Apel przyniósł skutek
Do biura poselskiego szefa klubu Konfederacji spływały w ostatnim czasie setki wiadomości od oburzonych obywateli. Choć w przestrzeni publicznej wielu polityków deklarowało potrzebę odebrania odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu, to dopiero formalne pismo Płaczka przełamało polityczny impas.
– Zdecydowałem się zrobić ten krok i napisałem oficjalny apel do pana prezydenta, a prezydent Karol Nawrocki przeczytał go i wziął pod uwagę – wyjaśnił Grzegorz Płaczek. Poseł dodał, że pałac prezydencki nie traktuje sprawy jako spektaklu politycznego.
Poseł pytany, czy nie czuł zawodu, że sprawy nie potoczyły się bardzo szybko, odpowiedział, że „absolutnie nie, wręcz przeciwnie”.
Myślę, że to jest bardzo dobre, że prezydent naszego kraju dał taką chwilę na refleksję i zastanowienie. Ja myślę, że i tak z tego nic nie wyjdzie, to znaczy prezydent Ukrainy nie zmieni swojej decyzji. Natomiast to jest też jakiś sygnał, na zasadzie: „zawróć”, i to było potrzebne. Oczywiście teraz jest analiza i sytuacja wygląda tak, że prezydent powiedział, że chce ten order odebrać, zebrała się kapituła, nie wiemy, co zdecydowała – mówił, ale dodał, że prezydent nie powinien zwlekać i spodziewa się, że decyzja zapadnie jeszcze dzisiaj albo jutro.





