Na ulicach znowu widok płonące pojazdy, protesty przeciw polityce migracyjnej i rosnące obawy przed dalszą radykalizacją nastrojów. W centrum wszystkich wydarzeń pozostaje jednak człowiek walczący o życie po wyjątkowo brutalnej napaści.
Atak, który wstrząsnął Belfastem
Wieczorem 8 czerwca na Kinnaird Avenue w północnym Belfaście doszło do brutalnego ataku nożem. Ofiarą został 44-letni mężczyzna, który odniósł ciężkie obrażenia twarzy, szyi, pleców i oczu. Według policji jego stan przez wiele godzin określano jako krytyczny.
Podejrzanym jest około trzydziestoletni obywatel Sudanu posiadający prawo pobytu w Wielkiej Brytanii i ubiegający się wcześniej o azyl. Został zatrzymany, a następnie formalnie oskarżony o usiłowanie zabójstwa, groźby karalne oraz posiadanie noża.
Śledczy podkreślają, że nic nie wskazuje na terrorystyczny charakter zdarzenia. Mimo to skala przemocy oraz szybkość, z jaką nagrania z miejsca ataku rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych, sprawiły, że sprawa błyskawicznie stała się jednym z głównych tematów debaty publicznej w Wielkiej Brytanii.








