Śmierć nastolatka w Southampton
Wstrząsające wydarzenia z Southampton na południu Anglii zszokowały opinię publiczną i wywołały gigantyczną debatę o bezpieczeństwie na europejskich ulicach. Tragiczna śmierć Henry’ego Nowaka, 18-letniego studenta pierwszego roku finansów o brytyjsko-polskich korzeniach, stała się symbolem głębszego kryzysu, który trawi Wielką Brytanię.
Młody chłopak wracał do domu z wieczornego spotkania z kolegami z drużyny piłkarskiej, gdy na jego drodze stanął uzbrojony w ceremonialny sztylet napastnik. Henry został ugodzony pięciokrotnie, w tym śmiertelnie w klatkę piersiową, a sprawca natychmiast po ataku zaczął kreować się na ofiarę rasizmu.
Dramat, który rozegrał się na Belmont Road, poruszył tysiące ludzi, a na miejscu tragedii natychmiast pojawili się mieszkańcy Southampton, protest pod lokalną komendą stał się wyrazem ogromnej wściekłości. Ludzie nie mogą pogodzić się ze sposobem, w jaki potraktowano umierającego nastolatka.
– Protestuję przeciwko polityce tego rządu, przeciwko policyjnym podwójnym standardom – wyjaśnia Dan, jeden z uczestników demonstracji w Southampton.







