Teraz na antenie:
Radio Wnet
Społeczeństwo

„Mają dane tysięcy Polaków”. Alarm w sprawie zagranicznych kasyn

– Co roku z Polski wypływa około 6 miliardów złotych za pośrednictwem nielegalnych kasyn internetowych. Problem dotyczy nie tylko finansów państwa, ale także bezpieczeństwa danych, uzależnień i ochrony nieletnich – mówił na antenie Radia Wnet działacz społeczny Grzegorz Maksel.
„Mają dane tysięcy Polaków”. Alarm w sprawie zagranicznych kasyn

Influencerzy promują hazard, politycy nie reagują? fot. ilustracyjne/ChatGPT

Rozmówca Radia Wnet przekonywał, że nielegalne kasyna internetowe nie są wyłącznie problemem związanym z hazardem. W jego ocenie sprawa dotyczy jednocześnie finansów publicznych, zdrowia społecznego oraz bezpieczeństwa cyfrowego.

Maksel zwracał uwagę, że skutki działalności takich platform odczuwają różne obszary funkcjonowania państwa.

– Powinniśmy tutaj zahaczyć o Ministerstwo Zdrowia, Cyfryzacji i Finansów. Ministerstwo Finansów dlatego, że budżet państwa jest uszczuplany o około 6 miliardów złotych rocznie. Ministerstwo Zdrowia dlatego, że później trzeba leczyć osoby uzależnione. A cyfryzacja dlatego, że te kasyna powstają jak grzyby po deszczu – mówił.

Miliardy złotych trafiają za granicę

Jak podkreślał społecznik, pieniądze tracone przez polskich graczy nie pozostają w krajowej gospodarce.Według niego większość nielegalnych podmiotów działa poza Polską, często wykorzystując rejestrację w rajach podatkowych lub innych zagranicznych jurysdykcjach.

– Minister finansów Andrzej Domański podczas jednego z posiedzeń komisji mówił wprost o około 6 miliardach złotych rocznie wyprowadzanych za granicę. To nie są kwoty wyssane z palca – podkreślał Maksel.

Jego zdaniem problemem są nie tylko same pieniądze, ale również dane użytkowników przekazywane zagranicznym operatorom.

Nieletni mają dostęp do hazardu

Jednym z najpoważniejszych zarzutów wobec nielegalnych platform jest możliwość korzystania z nich przez osoby niepełnoletnie.

Maksel wskazywał, że w przeciwieństwie do legalnych kasyn działających pod nadzorem państwa, zagraniczne serwisy często nie zapewniają skutecznej weryfikacji wieku użytkowników.

– Nieletni rejestrują się na tych stronach, podają swoje dane, przesyłają zdjęcia dokumentów i podpinają konta bankowe. Te informacje trafiają później do zagranicznych podmiotów – ostrzegał.

Jak dodawał, problem dotyczy również młodych dorosłych, którzy często nie zdają sobie sprawy z ryzyka uzależnienia.

Influencerzy napędzają proceder

Znaczną część rozmowy poświęcono roli influencerów promujących nielegalne kasyna w mediach społecznościowych. Maksel twierdził, że wiele popularnych postaci internetowych zarabia ogromne pieniądze na reklamowaniu zagranicznych platform hazardowych.

– Najwięksi influencerzy mogą otrzymywać nawet około miliona złotych miesięcznie za promowanie takich kasyn. Sam otrzymałem propozycję współpracy opiewającą na 10 tysięcy euro miesięcznie, której odmówiłem i nagłośniłem sprawę – mówił.

Według niego właśnie dlatego zjawisko rozwija się tak szybko. – Są to ogromne pieniądze i dlatego wciąż pojawiają się nowi ludzie gotowi promować ten proceder – ocenił.

Politycy wiedzą o problemie, ale zmian nie widać

Maksel krytycznie oceniał również działania polityków i instytucji państwowych. Jego zdaniem temat pojawia się w debacie publicznej, jednak realnych efektów wciąż brakuje.

– Politycy deklarują walkę z patologiami w internecie, ale później okazuje się, że często nie znają nawet osób i zjawisk, o których mówią. Pracują nad problemem, którego tak naprawdę nie rozumieją – stwierdził.

Przypomniał również, że temat nielegalnych kasyn był już wielokrotnie poruszany podczas spotkań z przedstawicielami różnych ugrupowań politycznych.

Internet wymaga nowych regulacji

Na zakończenie rozmowy działacz społeczny przekonywał, że problem wykracza poza sam hazard i dotyczy całego środowiska internetowego.

Jego zdaniem obecne przepisy nie nadążają za zmianami technologicznymi, a media społecznościowe stały się przestrzenią, w której coraz częściej promowane są szkodliwe wzorce.

– Dziesięć lat temu media społecznościowe były przede wszystkim narzędziem komunikacji. Dziś internet stał się również narzędziem zarabiania pieniędzy, manipulacji i łamania prawa. Potrzebujemy nowych regulacji, które będą odpowiadały współczesnym realiom – mówił.

Maksel podkreślał również rolę rodziców i edukacji cyfrowej, wskazując, że młodzi ludzie bardzo często trafiają na niebezpieczne treści bez odpowiedniej kontroli i świadomości zagrożeń.

Przeczytaj więcej

Józef Orzeł o relacjach z Ukrainą: „To jest początek brutalnej rywalizacji z Polską”
Józef Orzeł o relacjach z Ukrainą: „To jest początek brutalnej rywalizacji z Polską”
Świetlik i Wolski kpią z minister kultury. „Chcą, żeby było jak za komuny”
Świetlik i Wolski kpią z minister kultury. „Chcą, żeby było jak za komuny”
Miało być lepiej dla zwierząt. Weterynarz wskazuje luki w nowej ustawie
Miało być lepiej dla zwierząt. Weterynarz wskazuje luki w nowej ustawie