Tragedia, Musk i wiceprezydent USA
Śmierć polskiego studenta w Wielkiej Brytanii wstrząsnęła opinią publiczną, ale sprawa mogła skończyć się typową zmową milczenia. Henry Nowak został zasztyletowany, a tamtejsze służby zamiast pomóc, wykazały się porażającą biernością. Mur milczenia runął dopiero wtedy, gdy sprawą zainteresowali się najpotężniejsi ludzie na świecie.
– W gruncie rzeczy, gdyby policja brytyjska z miejsca przeprosiła i premier brytyjski wysłał kondolencje, to już byłoby po sprawie – zaznaczył Wiktor Świetlik.
Do gry wszedł jednak miliarder Elon Musk, a tuż za nim sprawę nagłośnił kandydat na wiceprezydenta USA, JD Vance. Temat zyskał gigantyczny zasięg, a machina brytyjskich urzędników zaczęła tracić kontrolę nad narracją.
– Do tej pory takie sprawy gasły, nawet wtedy, kiedy demonstracje ogarniały liczne miasta brytyjskie – dodał Marcin Wolski.




