Teraz na antenie:
Radio Wnet
Opinie

Stare demokracje rozważają wyjście z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Prof. Ireneusz Kamiński w „Prawodajni”

Były sędzia ad hoc Europejskiego Trybunału Praw Człowieka prof. Ireneusz Cezary Kamiński krytykuje nowe linie orzecznicze ETPCz, zarzucając, że wychodzą one poza przepisy umów międzynarodowych. Zwraca uwagę, że nie tylko w Polsce takie orzecznictwo budzi kontrowersje. W takich krajach jak Wielka Brytania czy Szwajcaria czołowi gracze polityczni podnoszą oficjalnie postulaty wyjścia z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Stare demokracje rozważają wyjście z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Prof. Ireneusz Kamiński w „Prawodajni”

Prof. Ireneusz Kamiński/ fot. arch. Ireneusza Kamińskiego

Ireneusz Cezary Kamiński to prawnik, socjolog i wybitny polski ekspert w dziedzinie praw człowieka oraz europejskich standardów ochrony wolności obywatelskich. Profesor Instytutu Nauk Prawnych PAN. Jego habilitacja dotyczyła zagadnienia ograniczenia swobody wypowiedzi w kontekście Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Był sędzią ad hoc w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu. Od lat związany z Helsińskią Fundacją Praw Człowieka.

Kim jest prof. Ireneusz Kamiński

W ostatnim czasie prof. Kamiński daje się poznać opinii publicznej jako krytyk linii orzeczniczej ETPCz. W „Prawodajni” Jakub Pilarek zapytał, jak należy patrzeć na rodzaj napięcia między jego biografią, a ostatnimi wypowiedziami.

– Ufam, że nadal jestem sobą, że nadal robię to, co robiłem. Natomiast odnoszę się do tego, co dzieje się w obszarze, który mnie interesuje, a więc prawa europejskiego, orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unie Europejskiej. A więc tego, co dzieje się z Europą. A dzieją się rzeczy, których nie było jeszcze niedawno. Więc ja po prostu reaguję, formując szereg wątpliwości, mając szereg zastrzeżeń, widząc, że trybunały bardzo mocno nie mieszczą się w tym, co stanowi dorobek orzeczniczy, który pamiętam z przeszłości, którego uczyłem, którym byłem wręcz zafascynowany – wyjaśnił prof. Ireneusz Cezary Kamiński.

Obecny etap działalności orzeczniczej trybunałów europejskich prawnik ocenił jako niezwykle problematyczny z punktu widzenia traktatów.

Bo przecież sądy międzynarodowe orzekają na podstawie traktatów. Jeszcze parą lat temu pewnych rzeczy by nie robiono. Dzisiaj to robią i powstaje pytanie, czy mieści się to w rygorze prawa?

– zapytał.

TSUE uderza w polski Trybunał Konstytucyjny. Prawnik: To jest zamach na suwerenność
TSUE uderza w polski Trybunał Konstytucyjny. Prawnik: To jest zamach na suwerenność

TSUE uznał, że polski Trybunał Konstytucyjny naruszył prawo Unii Europejskiej. Mecenas Bartosz Lewandowski w Radiu Wnet …

Sprawa Xero Flor i sędziowie TK. Uzurpacja ETPCz

W dalszej części rozmowy Jakub Pilarek zapytał prof. Kamińskiego o tzw. sprawę Xero Flor, którą często przywołuje się w ostatnim okresie, w kontekście sporu o polski Trybunał Konstytucyjny.

Xero Flor to spółka, która jest jednym z wiodących producentów trawnika rolowanego w Polsce. W 2010 roku dziki i sarny doprowadziły do zniszczeń uprawy. Sprawa trafiła do sądu, a Xero Flor skierowało również pytania prawne do Trybunału Konstytucyjnego. Ten jednak orzekł nie pomyśli spółki – uznał, że skarga tego podmiotu była niedopuszczalna. Firma skierowała skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

ETPCz uznał, że doszło do naruszenia prawa do sądu, ponieważ w składzie TK rozpoznającym sprawę zasiadał tzw. „sędzia dubler”, wybrany z naruszeniem prawa krajowego. Trybunał w Strasburgu stwierdził, że taki skład nie spełnia wymogu „sądu ustanowionego ustawą” z art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Prof. Kamiński zwracił uwagę, że zgodnie z art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności ETPCz może orzekać w sprawach karnych i cywilnych.

– Trybunał Konstytucyjny, jak sama nazwa wskazuje, jest sądem, a właściwie trybunałem, a więc szczególnym rodzajem sądu, który orzeka w materiach konstytucyjnych, orzeka o zgodności prawa z konstytucją, a zatem nie rozstrzyga o oskarżeniu karnym, bądź nie rozstrzyga o materiach cywilnych. Natomiast w sprawie Xero Flor uznał ETPC, że jest uprawniony przyjrzeć się Trybunałowi Konstytucyjnemu i że może zakwalifikować tę odmowę jako rozstrzygnięcie w sprawie cywilnej – wskazał prawnik.

Jego zdaniem Strasburg niewątpliwie rozstrzygnął ze swojego wysokiego pułapu, że było to rozstrzygnięcie cywilne, a nie rozstrzygnięcie w materii konstytucyjnej, co stanowiło wyjście poza rygor ograniczający możliwość zastosowania art. 6 konwencji.

Jak podkreśla prof. Kamiński, podobne działanie ETPCz mogliśmy oglądać niedawno, przy okazji wydania tzw. zabezpieczenia w sprawie czwórki sędziów TK powołanych przez Sejm, od których ślubowania nie odebrał do tej pory Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski. I tu również ETPCz uznał się za władny do wydania orzeczenia, mimo, iż – jak podkreślił prof. Kamiński – mamy tu ewidentnie do czynienia z materią administracyjną i konstytucyjną, a nie cywilną lub karną.

Prof. Kamiński o wyroku ws. Wałęsa przeciwko Polsce

Prowadzący „Prawodajnię” nawiązał w rozmowie do innego głośnego wyroku ETPCz w sprawie Wałęsa przeciwko Polsce. W orzeczeniu tym trybunał poczynił szereg uwag krytycznych wobec Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, która uwzględniła skargę nadzwyczajną Prokuratora Generalnego na korzyść Krzysztofa Wyszkowskiego, w sporze z Lechem Wałęsą. Jest przedmiotem sporu środowisk prawniczych, jakie znaczenie ma to orzeczenie i czy może stanowić ono podstawę do narracji o tzw. neosędziach.

Niezależnie od wymowy wyroku, Jakub Pilarek zapytał swojego gościa, czy w tej sprawie trybunał miał w ogóle prawo badać kwestię powoływania sędziów w Polsce. Ireneusz Kamiński zwrócił uwagę na inny wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w którym uznano, że badanie procesu powoływania sędziów przez trybunał jest uprawnione. To sprawa Ástráðsson przeciwko Islandii z 1 grudnia 2020 roku.

– Sprawa, w której było zdanie odrębne dwóch sędziów, niezgadzających się z takim rozszerzeniem art. 6 [konwencji] na etap nominacyjny. Wskazywali: trybunale, nie wchodź w te materie administracyjne, te materie skomplikowane, związane z procedurami nominacyjnymi. To będzie groźne dla Trybunału, to będzie groźne dla Konwencji, to będzie groźne dla państw, to będzie poszerzało – zdaniem tej dwójki sędziów – w sposób nieuprawniony zakres rozstrzygania przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. Większość uznała inaczej i później było rozstrzygnięcie 17 osobowego składu Wielkiej Izby – przypomniał prof. Kamiński.

Gość „Prawodajni” zdradził, że gdyby orzekał w sprawie islandzkiej, przychyliłby się do zdań odrębnych.

Akurat w dwójce sędziów, którzy złożyli zdanie odrębne, znalazł się sędzia belgijski Paul Lemmens. Osoba, którą również znam osobiście. Świetny prawnik, wyczulony na równowagę pomiędzy tym, co europejskie, międzynarodowe, a tym, co krajowe. Zatem ta perspektywa przezornościowa, ostrożna, nie gnać, nie wchodzić w pewne obszary, nie rozszerzać, trzymać się pewnego rygoru wynikającego ze wcześniejszego orzesznictwa – to jest podejście mi bliskie. Więc zdanie odrębne sędziego Lemmensa jest mi bliskie, nie tylko z tego względu, że się przyjaźnimy

– wyjaśnił.

Dr Kida: TSUE przekroczył kompetencje. „Wyrok trzeba ignorować”
Dr Kida: TSUE przekroczył kompetencje. „Wyrok trzeba ignorować”

TSUE przekroczył swoje kompetencje. Ten wyrok nie odbiera statusu sędziom, to absurd – mówi dr Oskar Kida. Dodaje, że po…

Oni chcą wyjść z konwencji praw człowieka

Na kanwie tych przykładów Jakub Pilarek zadał pytanie, czy w takim razie Polsce opłaca się w ogóle być stronę Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, skoro wiąże się to z działaniami trybunału, które można odczytywać jako atak na polską suwerenność w szeroko rozumianym systemie sprawiedliwości i prawa.

Jak się okazuje, są już europejskie państwa, które również zadają sobie takie pytanie.

– Wielka Brytania to kraj, który ma chyba największe zastrzeżenia do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, do wkraczania przez trybunał w obszar, który zdaniem brytyjskich władz jest obszarem brytyjskim – wskazał prof. Kamiński.

Podał następnie przykład wyroku ETPCz, w którym stwierdzono, że ograniczanie prawa więźniów do głosowania jest sprzeczne z Europejską Konwencją Praw Człowieka. Wcześnie trybunał twierdził coś innego, jednak uznał, że czasy się zmieniły.

– Nie wyjaśniono precyzyjnie, co się takiego radykalnego stało, co uprawniało by Europejski Trybunał Praw Człowieka do orzekania inaczej. W każdym razie, zakwestionowano brytyjskie ustawodawstwo. Brytyjczycy powiedzieli po bardzo długiej dyskusji, że nie zgadzają się z Europejskim Trybunałem Praw Człowieka i nie wdrożą wyroku – przytoczył fakty z wysp brytyjskich profesor.

Co więcej, w Wielkiej Brytanii podjęto działania, by odciąć sądy brytyjskie od tego rodzaju wyroków ETPCz. Powstały w tym zakresie doktryny orzecznicze.

Ireneusz Kamiński zwrócił uwagę, że dwie partie brytyjskie, które są obecnie wskazywane jako prawdopodobni zwycięzcy przyszłych wyborów, czyli partia Nigela Farege`a i Partia Konserwatywna to zwolennicy wypowiedzenia Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Innym, zaskakującym przykładem kraju, w którym tego rodzaju głosy się podnoszą, jest Szwajcaria.

– Wydaje się, że to taki spokojny, uporządkowany kraj. Ale ma szereg zastrzeżeń do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, do wkraczania w materie, które powinny być zarezerwowane dla władz krajowych. Jeżeli na przykład w sprawach dotyczących deportacji migrantów, którzy popełnili przestępstwa, władze krajowe uznają, że do deportacji dojdzie, a Europejski Trybunał Praw Człowieka jako swoisty sąd czwartej instancji zmienia takie rozstrzygnięcia, to wkracza w tę delikatną tkankę – stwierdził rozmówca Jakuba Pilarka.

Przeczytaj więcej

Berlin zmienia strategię wobec CPK: od sceptycyzmu do aktywnej partycypacji
Berlin zmienia strategię wobec CPK: od sceptycyzmu do aktywnej partycypacji
Czy system zawodzi twórców i ich spadkobierców? Ewa Jackowska o ZAiKS-ie i walce o ochronę dorobku Marka Jackowskiego
Czy system zawodzi twórców i ich spadkobierców? Ewa Jackowska o ZAiKS-ie i walce o ochronę dorobku Marka Jackowskiego
ZAiKS na rozdrożu. Wojciech Konikiewicz: „Nie walczę z ZAiKS-em! Walczę o ZAiKS i jego przejrzystość.”
ZAiKS na rozdrożu. Wojciech Konikiewicz: „Nie walczę z ZAiKS-em! Walczę o ZAiKS i jego przejrzystość.”