Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Obrońca Ewy Wrzosek negatywnym bohaterem… programu „Uwaga!” TVN

"Uwaga!" TVN opublikowała materiał o Radosławie K., który podaje się za adwokata i prowadzi działałaność, która stała się przedmiotem zainteresowania organów ścigania. Według stacji Radosław K. miał usłyszeć zarzuty przywłaszczenia pieniędzy ofiary pożaru, a także wyłudzenia kredytu. Systemowo nie płaci również za wynajem pomieszczeń własnej kancelarii. Tymczasem jak ustaliło Radio Wnet, mężczyzna jest autorem apelu poparcia dla prokurator Ewy Wrzosek, który ponad rok temu był rozsyłany wśród prokuratorów przez... samą prokuraturę.
Obrońca Ewy Wrzosek negatywnym bohaterem… programu „Uwaga!” TVN

Reportaż TVN

Z materiałem TVN o Radosławie K. można się zapoznać na stronie stacji. Z publikacji wynika, że według jego byłej pracownicy mężczyna nie jest prawnikiem, tylko technikiem budowlanym. Własną kancelarię działającą w Tczewie prowadzi dzięki wsparciu radców prawnych.

TVN przedstawia cały szereg świadectw osób, które czują się oszukane przez Radosława K. Rzekomy adwokat ma nie płacić za wynajmowane pomieszczenia, a jego kancelaria ma oszukiwać klientów.

– Obecnie toczy się przeciwko Radosławowi K. proces dotyczący przywłaszczenia pieniędzy należących do ofiary pożaru. W innej sprawie usłyszał on zarzuty dotyczące próby wyłudzenia kredytu. Po naszej interwencji prokuratura ma sprawdzić także wątek podszywania się pod adwokata – piszą dziennikarze TVN.

Prokuratura Rejonowa w Tczewie prowadzi kilka postępowań, w których przewija się kancelaria oskarżonego

– potwierdza stacji Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Dziennikarka TVN przeprowadziła rodzaj prowokacji i umówiła się z Radosławem K. jako poszkodowana. W trakcie spotkania przedstawiła swoją prawdziwą rolą i wówczas szef kancelarii odniósł się do zarzutów wobec niego.

– Nigdy nikogo nie wprowadziłem w błąd, na to są rzesze świadków. (…) Ze wszystkimi pracownikami jesteśmy rozliczeni. (…) Niczego się nie wstydzę i niczego się nie boję. Wszystko wyjaśniam i wszystko zostanie wyjaśnione. Szereg bzdur i kalumnii, które zostają rzucone w stosunku do mojej osoby, uważam za rzeczy, które wymagają rozstrzygnięcia sądowego – stwierdził Radosław K.

Na pomoc Ewie Wrzosek

Tymczasem Radiu Wnet udało się ustalić zaskakującą okoliczność, dotyczącą Radosława K. Otóż mężczyzna ponad rok temu przesłał do prokuratorów apel o solidarność z prokurator Ewą Wrzosek, która znalazła się w ogniu krytyki po śmierci Barbary Skrzypek. Prokurator nie zezwoliła na obecność pełnomocnika współpracowniczki Jarosława Kaczyńskiego. Kilka dni po przesłuchaniu Barbara Skrzypek zmarła wskutek problemów o tle kardiologicznym. Część opinii publicznej łączyła tę śmierć ze stresem, którego świadek doznała podczas przesłuchania przez prowadzącą agresywną działalność medialną prokurator.

Nie mamy wiedzy, czy korespondencja została wysłana do wszystkich prokuratorów w Polsce, których liczba wynosi około 6 tys. Dotarliśmy jednak do licznych świadectw prokuratorów z różnych części Polski, co pozwala postawić wiarygodną tezę, że apel rozszedł się bardzo szeroko.

– Prokurator Ewa Wrzosek stała się obiektem nieuzasadnionej presji, co stanowi zagrożenie dla całego Wymiaru Sprawiedliwości. Próby zastraszania prokuratorów, groźby, zniesławienia i publiczne oskarżenia, oparte na emocjach i spekulacjach, nie mogą mieć miejsca w demokratycznym państwie prawa – pisał Radosław K.

Na koniec apelu przedstawił się jako „Pierwszy Prezes Fundacji” i „dr n. pr.”.

Ów podmiot to Fundacja Etyki Prawnej, Rzetelności Prawniczej oraz Rozwoju Profesjonalizmu i Standardów Prawniczych w Polsce z Inicjatywą dla Społeczeństwa z siedzibą w Warszawie.

Prokurator krajowy ws. śmierci Barbary Skrzypek: Ewa Wrzosek nigdy nie powinna prowadzić tego postępowania
Prokurator krajowy ws. śmierci Barbary Skrzypek: Ewa Wrzosek nigdy nie powinna prowadzić tego postępowania

Barbara Skrzypek, bliska współpracownica prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego zmarła kilka dni po przesłuchaniu jej przez …

W swoim piśmie Radosław K. co prawda skrytykował system prawny, który nie daje świadkowi gwarancji występowania z pełnomocnikiem, ale też stanął po stronie Ewy Wrzosek w sposób trudny do przelicytowania.

W obliczu haniebnych oskarżeń, zastraszania i medialnej nagonki Prokuratura wymaga pełnego wsparcia środowiska prawniczego oraz społeczeństwa, które powinno bronić jej niezależności i bezstronności. Wszelkie formy nacisku na prokuratorów stanowią niebezpieczny precedens, który może prowadzić do podważania praworządności i rzetelności prowadzonych postępowań. Dlatego apeluję o zachowanie umiaru w debacie publicznej oraz o poszanowanie niezależności instytucji państwowych, które pełnią kluczową rolę w systemie sprawiedliwości. W szczególności zwracam się do przedstawicieli środowiska prawniczego o wyrażenie solidarności z prokurator Ewą Wrzosek i potępienie wszelkich prób jej zastraszania i dyskredytacji

– wezwał autor apelu.

Prokuratura listonoszem Radosława K.

Prokuratorzy, z którymi rozmawialiśmy, byli zdumieni, że korespondencja ta znalazła się na ich biurkach, rozesłana przez samą prokuraturę. Miała ona charakter tradycyjny, z imiennie zaadresowanymi kopertami. Nie mamy wiedzy, czy została ona dostarczona pocztą, czy też Radosław K. zadbał o to, by trafiła bezpośrednio do jednostek. Niezależnie od tych skądinąd istotnych szczegółów, mieliśmy do czynienia z dość angażującym przedsięwzięciem, w tym także finansowo.

Zapytaliśmy o tę sprawę rzecznika prasowego Prokuratury Krajowej Przemysława Nowaka. Zdecydowanie odciął się o tezy, że Prokuratura Krajowa kolportowała apel.

– Korespondencja została potraktowana jak każda inna korespondencja przychodząca do prokuratury, zgodnie z Zarządzeniem nr 22/2021 Prokuratora Generalnego w sprawie instrukcji kancelaryjnej oraz instrukcji dotyczącej organizacji i zakresu działania archiwów zakładowych w powszechnych jednostkach organizacyjnych prokuratury. Jej wpływ został odnotowany w rejestrze doręczeń, a następnie została przekazana do wskazanych adresatów. Jeśli adresaci nie pracowali już w Prokuraturze Krajowej, korespondencję – w zamkniętej kopercie – przesyłano do ich aktualnego miejsca pracy, zgodnie z ogólnymi zasadami – wskazał rzecznik.

Korespondencja powinna być sprawdzona

Problem jednak w tym, że rzecznik mija się z treścią regulacji, na którą się powołuje. Zgodnie ze wspomnianym zarządzeniem pracownicy kancelarii w prokuraturze, którzy odbierają pocztę, otwierają wszystkie przesyłki, z wyjątkiem pewnych ich rodzajów, precyzyjnie wyliczonych. W przypadku imiennej korespondencji otwarciu nie podlegają przesyłki, na których napisano „do rąk własnych” lub „nie otwierać”.

Według naszych informacji na kopertach żaden taki napis się nie znajdował. Prokuratura zatem postępując zgodnie z własnym zarządzeniem powinna zaznajomić się z treścią apelu przed przekazaniem pism do prokuratorów.

Przeczytaj więcej

„Po stronie ministerstwa stoi naga siła, po mojej prawo”. Michał Sopiński nadal pozostaje rektorem AWS
„Po stronie ministerstwa stoi naga siła, po mojej prawo”. Michał Sopiński nadal pozostaje rektorem AWS
Polska przespała swój moment. Tadeusz Płużański o sporze z Ukrainą
Polska przespała swój moment. Tadeusz Płużański o sporze z Ukrainą
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi
Referendum to dopiero początek? „Mieszkańcy powiedzieli dość”. Kraków czeka na polityczne trzęsienie ziemi