Dół śmierci zamiast miejsca pochówku
Prof. Iwona Teul, antropolog z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, wspominała, że wyjazd na Wołyń od początku wiązał się z ogromną odpowiedzialnością. Zadaniem zespołu było nie tylko zabezpieczenie szczątków, ale również ustalenie okoliczności śmierci ofiar i przebiegu wydarzeń sprzed lat.
Już pierwsze prace prowadzone w Ostrowkach i Woli Ostrowieckiej pokazały, że nie były to zwykłe miejsca pochówku. Układ szczątków wskazywał na pośpieszne wrzucanie ciał do dołów, bez zachowania jakichkolwiek zasad pogrzebu.
– Odkrycie pierwszych warstw pokazało, że był to bardzo pośpieszny sposób umieszczenia ciał w dole. Te szczątki były dla nas dowodem i należało ustalić, w jaki sposób te osoby zginęły – mówiła prof. Teul.

Piotr Zając z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie wspomina najbardziej szokując…
Badania wykazały również, że większość odnalezionych ofiar stanowiły dzieci, kobiety i osoby starsze. Mężczyźni w wieku produkcyjnym byli najczęściej mordowani w innych miejscach.






![Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fpanel.wnet.fm%2Fwp-content%2Fuploads%2F2025%2F10%2FG4AxSMIW8AAahb5-scaled.jpeg&w=3840&q=75)