Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.

Dzisiaj, 26 czerwca 2026 w Gdańsku rozpoczęła się Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference 2026) – wydarzenie o wysokiej randze politycznej i gospodarczej, które w zamierzeniu ma łączyć, a nie dzielić. W praktyce jednak już sam jej początek stał się sceną kolejnego rozdziału narastającego sporu polsko-ukraińskiego, w którym splatają się inwestycje warte miliony euro, nierozliczone kontrakty, historia sprzed stu lat i emocje wojny trwającej dziś.
Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.

Jarosław Kaczyński na konwencji PiS/ fot. X/pisorgpl

Szekspir pod gwiazdami

W centrum tej burzy znalazł się mer Lwowa Andrij Sadowy, polityk, który z jednej strony mówi językiem europejskiej modernizacji i odbudowy, a z drugiej funkcjonuje w przestrzeni symboli historycznych, dla Polski wciąż niezwykle drażliwych. I w świetle jego wypowiedzi i działań Polsce i naszym firmom nie jest przyjazny.

„Banderowiec oczywisty” – język politycznej konfrontacji

Do jego obecności w Gdańsku odniósł się prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który nie pozostawił wątpliwości co do swojej oceny:

Na tej konferencji jest mer Lwowa, niezależnie od tego, że banderowiec oczywisty, to jeszcze do tego człowiek, który nie płaci polskiej firmie za wykonane już prace – stwierdził.

W jego wypowiedzi splatają się dwa porządki: moralno-historyczny, ale i ekonomiczno-prawny, bo tego dotyczny gdańska konferencja. Z jednej strony oskarżenie o ideową identyfikację z tradycją ukraińskiego nacjonalizmu, z drugiej – zarzut dotyczący relacji biznesowych i niewywiązania się z kontraktu przez stronę ukraińską.

Szekspir pod gwiazdami

Gest symboliczny zamiast politycznego

Jednak największe emocje wzbudziła druga część wystąpienia prezesa PiS podczas konferencji prasowej. Jarosław Kaczyński odniósł się do napięć w relacjach z Ukrainą oraz do wcześniejszych decyzji dotyczących odznaczeń państwowych.

– Ja też zwrócę order, bo mam dość wysokiej rangi – Order Jarosława Mądrego. To będzie wyraz mojego stosunku nie tyle do Ukraińców, co do elit ukraińskich. To także akt lojalności wobec naszego prezydenta – stwierdził.

W ten sposób lider PiS zapowiedział zwrot jednego z najwyższych ukraińskich odznaczeń państwowych, podkreślając, że jego gest nie jest skierowany przeciwko społeczeństwu Ukrainy, lecz wobec tamtejszych elit politycznych. To kolejna ostra i mocna wypowiedź w kontekście narastających napięć polityczno-symbolicznych między Warszawą a Kijowem, które w ostatnich tygodniach coraz częściej przenoszą się z poziomu dyplomacji na poziom gestów i demonstracji.

W tym ujęciu polityka przestaje być przestrzenią dyplomacji, a staje się sumą sporów: o historię, o pieniądze, o symbole.

Szekspir pod gwiazdami
Burmistrz Lwowa Andrij Sadowy (po prawej), bliski ukończenia zakład przetwarzania odpadów we Lwowie z lewej i screen z decyzji sądu arbitrażowego przy FIDIC. Fot. Control Process Control Process

Spór, który ma swoją cenę

W tle pozostaje konkretny, twardy konflikt gospodarczy. Polska firma Control Process SA ma – według relacji medialnych (obszernie opisałem to na naszym portalu) – nie otrzymywać wynagrodzenia za prace wykonane przy budowie zakładu utylizacji odpadów we Lwowie. Sprawa ma mieć wymiar międzynarodowego sporu arbitrażowego, a według firmy jej straty sięgają kilkunastu milionów euro, przy znacznym stopniu zaawansowania inwestycji.

Ten wymiar konfliktu jest istotny, bo pokazuje, że spór nie toczy się wyłącznie na poziomie deklaracji politycznych, ale ma realne konsekwencje gospodarcze i wizerunkowe. W relacjach polsko-ukraińskich, intensyfikowanych po 2022 roku przez wspólny front wobec rosyjskiej agresji, takie napięcia stają się szczególnie wrażliwe – bo uderzają w fundament zaufania.

Historia, która nie chce odejść

Jednak najostrzejsza linia sporu nie przebiega przez kontrakty, lecz przez pamięć historyczną. W debacie publicznej regularnie powraca temat Stepana Bandery i dziedzictwa UPA, w Polsce jednoznacznie kojarzonych z tragedią rzezi wołyńskiej i śmiercią dziesiątek tysięcy cywilów.

W tym kontekście przypominane są wcześniejsze wypowiedzi i gesty mera Lwowa: jego spór o symbolikę cmentarza Orląt Lwowskich, komentarze dotyczące „pojednania i przebaczenia”, a także wpisy interpretowane w Polsce jako pochwała Stepana Bandery i jego roli w ukraińskiej tradycji narodowej.

Szekspir pod gwiazdami

Dla strony polskiej są to elementy budujące obraz polityka, który nie tylko reprezentuje lokalną administrację, ale także uczestniczy w kształtowaniu narracji historycznej sprzecznej z polską pamięcią o ofiarach II wojny światowej.

Dla części strony ukraińskiej – są to natomiast elementy budowania własnej tożsamości narodowej, w której historia walki o niepodległość pozostaje fundamentem współczesnego państwa.

Polityka symboli i polityka wojny

Współczesny konflikt nie toczy się jednak w próżni historycznej, lecz w cieniu wojny rosyjsko-ukraińskiej. To ona zmieniła wszystkie proporcje – również w relacjach polsko-ukraińskich. W tym kontekście Sadowy podkreślał w rozmowie z Polsat News, że w czasie wojny decyzje przywódców mają charakter niemal rozkazowy, a spory o bohaterów historycznych powinny zejść na dalszy plan.

Każde państwo ma swoich bohaterów – mówił, dodając, że w warunkach wojennych nie powinno się podważać decyzji władz państwowych.

Szekspir pod gwiazdami

To stanowisko pokazuje logikę państwa funkcjonującego w stanie zagrożenia: jedność i mobilizacja są ważniejsze niż debata historyczna. Jednak ta sama logika w Polsce bywa odbierana jako pomijanie wrażliwych kwestii pamięci i odpowiedzialności.

„Głupstwo przeciwko przyszłości”

Najszerszy wymiar tej narracji pojawia się w wypowiedzi Andrija Sadowego dla Wirtualnej Polski:

– My musimy myśleć o przyszłości, a nie szukać tego, co było sto lat temu. Tam były straszne rzeczy, katastrofalne. Ale jeśli zapytasz dziś Ukraińców, będą opowiadać o Polakach tylko dobre rzeczy przez to, co zrobiliście po 24 lutym. Teraz grupa polityków chce to zniszczyć. To jest głupstwo przeciwko przyszłości. Kropka.

To zdanie ma charakter złosliwego manifestu! Z jednej strony jest apelem o pragmatyzm i odłożenie historycznych sporów na rzecz współpracy, zaś z drugiej zawiera w sobie silną ocenę polityczną, wskazującą winnych destabilizacji relacji.

Szekspir pod gwiazdami

Oczywiście wszyskiemu winna Polska i prezydent Karol Nawrocki!

I właśnie tu pojawia się zasadnicze pytanie: czy polityk, który sam funkcjonuje w przestrzeni sporu o historię, może jednocześnie występować jako arbiter przyszłości i rozstrzygać, co jest „głupstwem”, a co „racją”?

Moralność w cieniu interesów

Spór o Sadowego i jego wypowiedzi pokazuje szerszy problem relacji polsko-ukraińskich: brak wspólnego języka dla przeszłości i jednoczesna konieczność współpracy w teraźniejszości. Z jednej strony mamy polityków i komentatorów, którzy oceniają jego działania przez pryzmat historii i symboli, widząc w nich kontynuację nierozliczonych sporów. Z drugiej pragmatyków, którzy uważają, że w obliczu wojny i odbudowy Ukrainy kluczowe jest utrzymanie kanałów współpracy gospodarczej i politycznej.

W tym napięciu nie ma prostego rozstrzygnięcia. Każda ze stron operuje innym zestawem „moralnych argumentów”: jedni odwołują się do pamięci ofiar i historycznej sprawiedliwości, inni do konieczności przetrwania i odbudowy państwa w warunkach wojny.

Szekspir pod gwiazdami

Pęknięcie, które nie znika

Relacja Polski i Ukrainy pozostaje jednym z najważniejszych, ale też najbardziej napiętych sojuszy w Europie Środkowo-Wschodniej. Łączy je wspólny interes strategiczny, ale dzieli pamięć, która nie została w pełni przepracowana.

W tym sensie spór o słowa mera Lwowa nie dotyczy wyłącznie jednej osoby. Jest raczej symptomem większego problemu: jak budować przyszłość, kiedy przeszłość wciąż nie została wspólnie nazwana.

I być może dlatego każde takie zdanie – czy to o „banderowcu”, czy o „głupstwie przeciwko przyszłości” – nie zamyka dyskusji, lecz ją ponownie otwiera. Mam nadzieję na dobre i wyczerpująco.

Tomasz Wybranowski

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Umowy z Ukrainą bez udziału Polski. Mocna diagnoza eksperta
Umowy z Ukrainą bez udziału Polski. Mocna diagnoza eksperta
Między deklaracją a rzeczywistością. Sprawa Lwowa, nazwiska, liczby i pytania bez wygodnych odpowiedzi. Czy w Gdańsku będzie o tym mowa???
Między deklaracją a rzeczywistością. Sprawa Lwowa, nazwiska, liczby i pytania bez wygodnych odpowiedzi. Czy w Gdańsku będzie o tym mowa???
Niemiecka strategia kontroli nad Ukrainą
Niemiecka strategia kontroli nad Ukrainą