Teraz na antenie:
Radio Wnet
Opinie

„Popłuczyna z czasów komunizmu”. Prof. Krystyna Pawłowicz o likwidacji Komisji Etyki Poselskiej

W swoim felietonie w ramach cyklu "Prawo bez cenzury" prof. Krystyna Pawłowicz wytyka skrajne lewackie skręcenie sejmowej Komisji Etyki Poselskiej. Prawniczka postuluje jej likwidację lub ewentualnie wprowadzenie w procedurę oceniania posłów realnego prawa do obrony w rozumieniu konstytucji.
„Popłuczyna z czasów komunizmu”. Prof. Krystyna Pawłowicz o likwidacji Komisji Etyki Poselskiej

Komisja Etyki Poselskiej/ fot. Adrian Grycuk CC BY-SA 3.0 pl

Szekspir pod gwiazdami

Sami swoi lewacy

Kończąc temat sejmowej Komisji Etyki Poselskiej warto spojrzeć na praktykę jej działania i statystyki. Większość członków komisji reprezentuje sejmowe kluby lewicowe, których poglądy o tym, jakie zachowania, których posłów godzą w dobre imię Sejmu i wykazują brak szacunku do godności innych, są często różne od ocen posłów prawicowych. A to zawsze lewicowa większość podejmuje ostateczną polityczną uchwałę o ukaraniu posła. Przeciwko jest jeden, niekiedy dwóch posłów prawicy. O żadnej wyważonej, obiektywnej ocenie często nie może tu być mowy.

Równocześnie lewicowa w większości komisja etyki zwykle wszelkimi sposobami nie dopuszcza do ukarania ważniejszych posłów lewej strony, natomiast pod byle pretekstami lubi karać liderów prawej strony sali sejmowej. Moim zdaniem istnienie Komisji Etyki Poselskiej jako sejmowego środka często politycznego dyscyplinowania posłów prawicowych jest nadużyciem parlamentarnym. Jest pomysłem całkowicie zbędnym. Utworzono ją jako stałą komisję sejmową w 1997 roku, ale okazała się ona dziwolągiem, służącym zawsze tylko lewicowym i lewackim klubom do nękania i psucia opinii posłom prawicowym, pod często naciąganymi powodami i pretekstami.

Na przykład poseł Marek Suski ledwo wybronił się za użycie określenia „murzyn” o jednym z ówczesnych posłów PO, rzeczywiście urodzonym w Afryce. Z kolei większość członków tej komisji uznała za etyczną, niegodzącą w dobre imię Sejmu i zachowującą szacunek dla godności innych osób napaść bojówki lewackiej z panią poseł Scheuring-Wielgus na wykład w jednej ze szkół w Toruniu. Większość komisji nie pozwoliła ukarać tej znanej politycznej „zadymiary” za jej postępowanie i haniebne okrzyki jej bojówkarzy, nazywających Żołnierzy Wyklętych bandytami.

Wystarczy komisja regulaminowa

Uważam, iż w Sejmie wystarczającą rolę pełni Komisja Regulaminowa Spraw Poselskich i Immunitetowych, która skupia się na ocenie, czy poseł właściwie wykonuje, wykorzystuje swój mandat, czy nie wykracza poza kompetencje i uprawnienia posła, określony dla niego w ustawie o wykonywaniu mandatu posłów i senatorów. Czy nie nadużywa swego mandatu, na przykład prowadząc pojazdy po pijanemu. Ta sztuczna komisja etyki każe zaś i upomina głównie posłów prawicy za ich nielubiane przez lewych poglądy. Komisja ta jest nadużyciem parlamentarnym służącym psuciu opinii i podważaniu zaufania wyborców prawicowych do ich posłów. Publikowane później kary służą tabloidom do zwielokrotnienia skutków tych parlamentarnych ataków na wybranych posłów. Lewicowo-lewacka Komisja Etyki Poselskiej jest w praktyce pałką na posłów prawicowych. Powinna zostać po prostu zlikwidowana jako całkowicie zbędna i nawet szkodliwa, jako element naruszania konstytucyjnych, obywatelskich i ludzkich praw posłów.

Szekspir pod gwiazdami
Sąd Najwyższy niczym adwokat Niemiec. „Prawo bez cenzury” prof. Krystyny Pawłowicz
Sąd Najwyższy niczym adwokat Niemiec. „Prawo bez cenzury” prof. Krystyny Pawłowicz

W swoim kolejnym felietonie w "Radiu Wnet" prof. Krystyna Pawłowicz opisuje, jak polskie sądy ze szkodą dla obywateli be…

Zlecenie na Pawłowicz?

Pamiętam, że gdy byłam posłem dwóch kadencji, komisja etyki karała mnie pasjami, a to, że zwróciłam się do jednego posła jak do mężczyzny, choć on uznawany był za kobietę, a to za zacytowanie zaproszenia opublikowanego przez pewną grupę na ich „Marsz Szmat”, mimo iż było to tylko odczytanie tekstu ich zaproszenia, a to za przyrównanie chorągiewki jednej z opresyjnych międzynarodowych organizacji do szmaty, bo tak mi się to kojarzyło. I nadal, i wówczas tak jest. A to za odmowę stawienia się przed tą lewicową, śmieszną komisją etyki, w której zasiadała wówczas sama bardzo w cudzysłowie etyczna pani od bojówek Scheuring-Wielgus, która miała oceniać etyczność mojego postępowania i poglądów. Szaleństwo. Nie chodziłam więc się przed tym gremium tłumaczyć ze swojej etyki. Byłam za to lekceważenie komisji również karana.

Innym razem ukarano mnie za jakieś kontrowersyjne wypowiedzi. Nie wiem za jakie, bo tylko taki ogólnikowy zarzut mi napisano, jako powód ukarania mnie. Byłam chyba ulubioną klientką tej komisji przez dwie kadencje. Ukarano mnie około 11 razy za moje uprawnione poglądy. Poglądy posła. Posła! Dla porównania, w czasie ośmiu lat rządów PiS, siódmej i ósmej kadencji Sejmu, posłowie PiS karani byli dziesiątki razy przez Komisję Etyki. Wiele razy karano posłów Konfederacji, kilku Kukiz15, ale posłowie PO, PSL, Lewica sporadycznie. Komisja etyki zwykle też odrzucała i umarzała wnioski o ukaranie znanych posłów tych partii, uznając, iż wnioski o ich ukaranie mają charakter polityczny.

Statystyka

Częściej, ale nie zawsze karała posła Nitrasa za niegodne zachowania w Sejmie i kilkanaście razy za fizyczną agresję wobec innych posłów. Bywały też w przeszłości sytuacje, gdy Komisja Etyki Poselskiej wnioskom np. o ukaranie posła Radosława Sikorskiego w ogóle nie nadawała biegu i umarzała. Ale wnioskom o ukaranie posłów prawej strony, składanym szczególnie przez Romana Giertycha, komisja nadawała bieg i nadawała kary ochoczo i z rozgłosem.

W dziewiątej kadencji Sejmu w latach 2019-2023 posłów Konfederacji ukarano 32 razy, posłów PiS 20 razy, ale już PO i jakiegoś KO tylko jeden raz, a innych w ogóle nie. W obecnej kadencji Sejmu, to jest od 2023 roku, posłowie PiS ukarani zostali już 15 razy, w tym prezes Jarosław Kaczyński. Konfederacja 10 razy, poseł Wolnych Republikanów 1 raz. Komisja etyki, z większością posłów partii rządzących, ani razu nie ukarała żadnego posła rządzącej koalicji KO, PSL, Trzeciej Drogi Hołowni, Lewicy czy Polski 2050. Dopiero w 2025 ukarano po jednym pośle KO i Lewicy.

Szekspir pod gwiazdami

Komisja Etyki Poselskiej straciła swój początkowy autorytet, jeśli go w ogóle miała. Okazała się pałką do poniżania posłów prawicy za ich z reguły uprawnione i nawet mocne wypowiedzi i działania poselskie. Wystawiając ich też na żer tabloidów, nie dając posłom możliwości niezależnej, poza sejmowej obrony ich dobrego imienia w drodze sądowej.

Krystyna Pawłowicz: Unia Europejska depcze prawo międzynarodowe. Integracja europejska to koncepcja zdegenerowana
Krystyna Pawłowicz: Unia Europejska depcze prawo międzynarodowe. Integracja europejska to koncepcja zdegenerowana

W "Prawie bez cenzury" prof. Krystyna Pawłowicz rozprawia się z koncepcją "integracji europejskiej". Pokazuje na faktach…

Trzeba skończyć z taką komisją

Podsumowując, Komisja Etyki Poselskiej jako skompromitowany, stronniczy twór, czysto polityczny i narzędzie klubów lewicowych do szykanowania posłów prawej strony, co pokazują już same statystyki i powody karania posłów prawicy, powinna zostać zlikwidowana. Wystarczające wobec posłów funkcje zgodne z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora wykonuje Sejmowa Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich, rozliczająca posłów z nakazanego ustawą sposobu wykonywania mandatu poselskiego.

Żadna etyczno-moralna ocena posłów z lewicowego punktu widzenia nie jest w ogóle potrzebna. Brzmi jak popłuczyna z czasów komunizmu. Narusza bowiem prawa posłów, jest sprzeczna z konstytucyjną wolnością słowa i równością, szczególnie w Parlamencie. Gdyby ten sztuczny, stronniczy twór miał jednak pozostać, to konieczne jest uzupełnienie procedury postępowania dyscyplinarnego wobec posłów prowadzonego przed organami wewnątrzsejmowymi o konstytucyjnie nakazaną możliwość ochrony dobrego imienia posłów przed niezależnymi sądami. Tak, jak to przewiduje artykuł 45 Konstytucji.

Krystyna Pawłowicz

Szekspir pod gwiazdami

Tytuł, lead i śródtytuły pochodzą od redakcji

Przeczytaj więcej

Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Adam Bujak, członek Kapituły Orderu Orła Białego: Odebraliśmy Orła Białego za gloryfikację rzezi! Tło sprawy Zełenskiego
Adam Bujak, członek Kapituły Orderu Orła Białego: Odebraliśmy Orła Białego za gloryfikację rzezi! Tło sprawy Zełenskiego
ZAIKS pod presją pytań. Dominika Barabas, ePUAP i postulaty zmian. Część 2
ZAIKS pod presją pytań. Dominika Barabas, ePUAP i postulaty zmian. Część 2