Szef MSWiA Marcin Kierwiński ogłosił zatrzymanie trzech osób podejrzanych o wywoływanie fałszywych alarmów (tzw. swattingu). Choć ministerstwo przedstawia akcję jako wielki sukces, rzeczywistość maluje się w znacznie ciemniejszych barwach. Jednym z celów przestępców stało się mieszkanie należące do prezydenta Polski Karola Nawrockiego, w którym przebywa jego matka.
Kulisy tej bulwersującej interwencji ujawniła dzisiejsza „Rzeczpospolita”. Sprawca, chcąc zmusić mundurowych do drastycznych kroków, musiał zgłosić zagrożenie dwukrotnie. Pierwsza informacja o rzekomym pożarze nie przyniosła skutku, ponieważ strażacy na miejscu nie stwierdzili ognia. Dopiero drugie, dramatyczne zgłoszenie o osobie potrzebującej natychmiastowej pomocy sprawiło, że służby wyłamały drzwi do mieszkania kobiety.
– Jeżeli dochodzi do tego, że dwa zgłoszenia, z czego pierwsze okazało się nieprawdziwe, dotyczą tego samego adresu i nikt nie sprawdził, co to za adres i kto tam mieszka, to budzi to zdziwienie – ocenia bez ogródek Stanisław Żaryn.

Informacja o utworzeniu w Prokuraturze Krajowej zespołu śledczego do spraw wejścia dziennikarzy Republiki i posłów do si…
Były rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych podkreśla, że informacja o lokalizacji lokali należących do głowy państwa i jego najbliższej rodziny musi znajdować się w systemach ochrony państwa. Brak odpowiednich procedur doprowadził do groźnego incydentu.






