Nowe ustalenia dotyczące tzw. afery kłodzkiej mogą jeszcze bardziej rozszerzyć skalę jednej z najbardziej kontrowersyjnych spraw ostatnich miesięcy. Dziennikarze, którzy analizowali dokumenty sądowe i materiały śledczych, twierdzą, że małżeństwo z Kłodzka przez lata miało prowadzić „rozrywkowy tryb życia”, w którym pojawiały się swingerskie imprezy, nagrania z ukrytych kamer i szerokie kontakty towarzyskie z lokalnymi elitami.
– To nie była jedna impreza. To był proceder trwający przez lata – mówi w rozmowie Tomasz Grodecki, publicysta portalu niezależna.pl.

Marek Jakubiak przekonuje, że wokół afery kłodzkiej „wszystko jest jeszcze przed nami”, a milczenie Platformy Obywatelsk…
Swingerskie imprezy i lokalni VIP-owie
Według relacji dziennikarza małżeństwo miało regularnie odwiedzać kluby swingersów w całej Polsce. Imprezy miały odbywać się także prywatnie – zarówno w domu pary, jak i w innych lokalach.
– Dochodziło do orgii z udziałem lokalnych VIP-ów z okolicy Kłodzka. Były tam też osoby spoza regionu – twierdzi Grodecki.






