Nominacja Zbigniewa Kapińskiego na I prezesa Sądu Najwyższego wywołała gwałtowny spór wokół procesu lustracyjnego Lecha Wałęsy z 2000 roku. To właśnie Kapiński był jednym z sędziów orzekających w tamtej sprawie.
Sławomir Cenckiewicz publicznie skrytykował decyzję prezydenta Karola Nawrockiego, pisząc o „strasznym błędzie”. Z tą oceną zdecydowanie nie zgadza się jednak Piotr Gontarczyk, współautor książki „SB a Lech Wałęsa”.
„To była znakomita decyzja”
W rozmowie z Magdaleną Uchaniuk Gontarczyk podkreśla, że zna Zbigniewa Kapińskiego jeszcze z czasów swojej pracy przy sprawach lustracyjnych.
– W latach 1998–2005 często bywałem w sądzie, współpracowałem ze wszystkimi trzema rzecznikami interesu publicznego. Widziałem bardzo wielu sędziów, którzy nie przykładali się do pracy i zachowywali się czasami w sposób skandaliczny – mówi historyk.






