Teraz na antenie:
Radio Wnet
Opinie

OPINIA/ Farbowany Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk przeszedł sam siebie

Wywiad prokuratora Dariusza Korneluka dla "Rzeczypospolitej" w wątku "dyscyplinarki" wobec prokuratora Jana Drelewskiego zawstydziłby Jerzego Urbana. Trudno uwierzyć, że funkcjonariusz publiczny, który stoi na czele instytucji ustawowo stojącej na straży praworządności może tak dalece naruszać dobra osobiste swojego korporacyjnego kolegi. Działaniem Korneluka wobec Drelewskiego powinien się zainteresować Rzecznik Praw Obywatelskich.
OPINIA/ Farbowany Prokurator Krajowy Dariusz Korneluk przeszedł sam siebie

Prokuratura Krajowa/ fot. Jakub Pilarek

W „Rzeczypospolitej” ukazał się wywiad z Dariuszem Kornelukiem, tytułującym się „Prokuratorem Krajowym”. Jeden z wątków rozmowy dotyczył sprawy prokuratora Jana Drelewskiego, wobec którego wszczęto postępowanie wyjaśniające (w trybie dyscyplinarnym) za skierowano aktu oskarżenia przeciwko Sławomirowi Nowakowi. Za to samo Waldemar Żurek cofnął mu delegację do Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej (skądinąd łamiąc procedurę ustawową).

Z Janem Drelewskim przeprowadziłem wywiad na antenie Radia Wnet i znam meandry tej sprawy. To, co wygaduje o niej Dariusz Korneluk to wierutne bzdury. I w zasadzie kłamstwa – zakładając, że Prokurator Krajowy, choćby i farbowany, wie, co dzieje się w kierowanej przez niego instytucji.

– To śledztwo było prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, a nie przez pana Drelewskiego. Prokurator Drelewski sporządził akt oskarżenia, ale nie oskarżał w tej sprawie, bo awansował do Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Kopupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie. Pan Drelewski to postępowanie zostawił i PO w Warszawie występowała w sądzie w tej sprawie” – mówi w wywiadzie Korneluk, odnosząc się do pytania dziennikarza.

Demaskujemy manipulacje Sławomira Nowaka u Doroty Wysockiej-Schnepf
Demaskujemy manipulacje Sławomira Nowaka u Doroty Wysockiej-Schnepf

W programie TVP Info "Pytanie dnia" były minister transportu Sławomir Nowak przedstawił się jako ofiara bezdusznych i be…

Pierwsza ściema Korneluka

Z konstrukcji pytania „Rzeczypospolitej” wynika, że Korneluk odnosi się do tzw. wątku polskiego sprawy. Czyli wątku korupcyjnego w polskich urzędach. Ta sprawa została wyłączona przez sąd z aktu oskarżenia, który kierował Drelewski. I faktycznie, kiedy postępowanie w „wątku polskim” ruszyło, to Drelewski już nie występował jako oskarżyciel.

Co więc się nie zgadza w wypowiedzi Korneluka? Otóż nie jest prawdą, jak sugeruje Korneluk, że Drelewski nie prowadził tej sprawy, bo dostał awans do innej jednostki. Fakty są takie, że na jego własny wniosek sprawa, jeszcze przed rozdzieleniem, „poszła” za nim do Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego PK. Przed około 3 lata Drelewski był sądowym referentem w głównym wątku tzw. ukraińskim.

Dlaczego nic nie robił w „wątku polskim”? Bo sąd rejonowy, do którego sprawa trafiła, zawiesił ją na kołku i nie wyznaczał posiedzeń. W końcu „bodnarowcy” faktycznie zabrali Drelewskiemu to postępowanie. Natomiast nie jest prawdą, jakoby nie oskarżał w tej sprawie, bo przeszedł do Wydziału Zamiejscowego PK (tzw. pezetów).

Tu Korneluk uzyskuje już swój pierwszy efekt czarnego PR-u. „Pan Drelewski” narobił bigosu i uciekł sobie do „pezetów” – myśli niezorientowany w sprawie czytelnik.

Druga ściema Korneluka

Ale to nie wszystko. Bo dalej czytamy, że „po tym, jak sąd w dwóch instancjach umorzył to postępowanie z powodu braku oczywistych podstaw oskarżenia, prokurator okręgowy w Warszawie zawnioskował o wszczęcie postępowania wyjaśniającego, a następnie dyscyplinarnego. Bo sytuacja, w której prokurator wysyła akt oskarżenia, a nie ma dowodów na popełnienie przestępstwa jest kompromitacją dla niego”.

Tu Korneluk przechodzi już sam siebie, bo doskonale wie, że sąd II instancji w ogóle nie pochylał się na meritum sprawy. W pierwszej instancji asesor sądowy umorzył sprawę na tzw. posiedzeniu przygotowawczym. I bodnarowska prokuratura faktycznie odwołała się od orzeczenia, ale wyłącznie w zakresie tego, że niedopuszczalne było wyrokowanie na wstępnym etapie postępowania. Czysto techczniczne zażalenie, w ogóle nie dotykające kwestii winy czy niewinności Sławomira Nowaka. Sąd II instancji był związany zakresem tego zaskarżenia, więc twierdzenie Korneluka, że w postępowaniu odwoławczym stwierdzono brak podstaw oskarżenia to ściema jakich mało. Sąd w ogóle się tym nie zajmował!

Trzecia ściema i Mistygacz

Następnie nasz Pinokio w czerwonym żabocie przechodzi do konkluzji, że słusznie Prokurator Okręgowy w Warszawie Michał Mistygacz skierował wniosek o ukaranie dyscyplinarne, bo „nie ma miejsca na awans dla prokuratora, który sporządza akt oskarżenia nie mając dowodów. Tak stwierdziły sądy obu instancji”.

Mamy więc powtórzenie kłamstwa o sądach, ale i laurkę dla szefa okręgówki Michała Mistygacza. Tymczasem to właśnie za rządów Mistygacza w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie jednostka ta odmawiała uwzględnienia wniosku oskarżonego Jacka Krawca o umorzenie postępowania! Opisywaliśmy to już na portalu wnet.fm. Oto fragment pisma potwierdzający te słowa:

Od tamtego czasu do dziś w stanie dowodowym postępowania nie zmieniło się nic. Zmienił się natomiast Prokurator Generalny – z Bodnara na Żurka. A Sławomir Nowak wystąpił ze swoim przekazem upluwającym Jana Drelewskiego w propagandowej TVP Info. Dziennikarz zapytał o wpływ tego medialnego sabatu na stan sprawy: „Chce mi pan powiedzieć, że nie miał znaczenia fakt, że Sławomir Nowak poskarżył się na niego w telewizji?”.

– Absolutnie. Gwarantuję panu – zapewnił, zapewne bez mrugniecia okiem, Korneluk.

[Sprawa Jana Drelewskiego] Ujawniamy wewnętrzny dokument prokuratury dot. aktu oskarżenia przeciwko Sławomirowi Nowakowi
[Sprawa Jana Drelewskiego] Ujawniamy wewnętrzny dokument prokuratury dot. aktu oskarżenia przeciwko Sławomirowi Nowakowi

Radio Wnet dotarło do dokumentu potwierdzającego informacje, że przed objęciem sterów prokuratury przez Waldemara Żurka …

Sprawa dla RPO. I nie tylko

Przyznam szczerze, że podobnego pokazu bezczelności dawno nie widziałem. Sytuacja, w której szef prokuratury w tak rażący sposób zafałszowuje obraz postępowania, po to, by zgnoić prokuratora, godna jest interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich.

RPO jak najbardziej może działać z urzędu – uprawnienie takie daje mu art. 9 ustawy o Rzeczniku Praw Obywatelskich.

Jest również ta sytuacja godna reakcji środowiska prokuratorskiego. Ta w jakiejś mierze miała już miejsce wcześniej. Prokurator Michał Dziekański zgłosił wniosek, by sprawą „dyscyplinarki” Drelewskiego zajęła się Krajowa Rada Prokuratorów przy Prokuratorze Generalnym.

Wniosek został „skręcony”, między innymi głosem… Dariusza Korneluka. A także innych gwiazd „niezależnej” prokuratury. Cóż za zepsucie i zgnilizna..!

Prokuratorom wspierającym Drelewskiego bezobjawowo chciałbym (złośliwie) zadedykować cytat z gen. George`a Pattona:

Jest jedna wspaniała rzecz, którą będziecie mogli powiedzieć po tym jak ta wojna się skończy i gdy wrócicie do domów. Będziecie wdzięczni, gdy za 20 lat będziecie siedzieć przy kominku z wnukiem na kolanie, wnuk zapyta co robiliście w czasie tej wielkiej II wojny światowej, a wy nie będziecie musieli zakasłać, przestawiać wnuka z kolana na kolano i mówić „Cóż, twój dziadek przerzucał łopatą gówno w Luizjanie.

Przeczytaj więcej

Krystyna Pawłowicz miażdży TSUE. To akt oskarżenia
Krystyna Pawłowicz miażdży TSUE. To akt oskarżenia
Była konsul RP alarmuje. „Polska straciła ogromny potencjał w relacjach z Ukrainą”
Była konsul RP alarmuje. „Polska straciła ogromny potencjał w relacjach z Ukrainą”
Dildo Baggins kontratakuje krążkiem „Pijak i złodziej”. Kilka notatek z Dublina o Bartku Marmolu i płycie, która przyszła we właściwym czasie
Dildo Baggins kontratakuje krążkiem „Pijak i złodziej”. Kilka notatek z Dublina o Bartku Marmolu i płycie, która przyszła we właściwym czasie