Teraz na antenie:
Radio Wnet
Społeczeństwo

Szpital tonie w długach. Dyrektor: komornik może wejść na konto i zgasimy światło

Ponad 120 mln zł zadłużenia, problemy z finansowaniem bieżącej działalności i zobowiązania wobec parabanków – z taką sytuacją mierzy się szpital powiatowy w Lesku. Dyrektor placówki Mirosław Leśniewski ostrzega, że bez zmian systemowych coraz więcej szpitali może znaleźć się na granicy upadłości.
Szpital tonie w długach. Dyrektor: komornik może wejść na konto i zgasimy światło

Szpitale powiatowe pod ścianą, fot. ilustracyjna/Chat GPT

Szekspir pod gwiazdami

Szpital z ogromnym zadłużeniem

Mirosław Leśniewski objął stanowisko dyrektora szpitala w Lesku kilka miesięcy temu. Jak przyznawał, wiedział, że sytuacja placówki jest trudna, ale pełna skala problemów okazała się dużo większa, niż zakładał na początku.

Dyrektor tłumaczył, że obecne zadłużenie jest efektem wieloletnich zaniedbań, niedoszacowania procedur medycznych i rosnących kosztów funkcjonowania ochrony zdrowia. Do tego dochodzą problemy kadrowe oraz brak odpowiedniego refinansowania ustawowych podwyżek wynagrodzeń.

– Zadłużenie wynika z wielu czynników. Służba zdrowia jest słabo finansowana, procedury są źle wycenione, doszły też chybione decyzje inwestycyjne i brak refinansowania kosztów ustawy o wynagrodzeniach. To wszystko przez lata się nawarstwiało i dziś widzimy efekty – mówił Leśniewski.

Jak podkreślał, szczególnie trudna jest sytuacja szpitali oddalonych od dużych ośrodków miejskich, gdzie od lat brakuje lekarzy i personelu medycznego.

Szekspir pod gwiazdami

– Tu bardzo ciężko jest o kadrę medyczną, zwłaszcza lekarską. Młodzi lekarze wybierają większe miasta albo sektor prywatny i coraz trudniej jest utrzymać pełną obsadę oddziałów – zaznaczał.

NFZ nie pokrywa realnych kosztów

Leśniewski szeroko mówił również o sposobie finansowania świadczeń medycznych. W jego ocenie część procedur jest dziś wyceniana na poziomie, który nie ma nic wspólnego z realnymi kosztami funkcjonowania szpitali.

Dyrektor zwracał uwagę, że najlepiej finansowane są wąskie i wyspecjalizowane procedury, natomiast podstawowe oddziały, na których opiera się działalność większości szpitali powiatowych, od lat generują straty.

Likwidacja porodówek i braki kadrowe. Położna alarmuje: strzelamy sobie w stopę
Likwidacja porodówek i braki kadrowe. Położna alarmuje: strzelamy sobie w stopę

– Jeśli chcemy poprawiać demografię, to nie możemy likwidować porodówek – mówiła Małgorzata Grabowska, położna i działac…

– Są procedury bardzo dobrze opłacalne, jak kardiologia inwazyjna czy okulistyka jednego dnia. Natomiast oddziały internistyczne, które są podstawą funkcjonowania szpitali powiatowych, znajdują się dziś w bardzo trudnej sytuacji – mówił.

Szekspir pod gwiazdami

Jako przykład podał finansowanie badań wykonywanych u kobiet w ciąży.

– Samo oznaczenie grupy krwi powoduje, że pierwsze wizyty właściwie wykonujemy za darmo, bo refundacja nie pokrywa kosztów. Takich przykładów jest dużo więcej – tłumaczył dyrektor.

Porodówka została zamknięta

Jednym z najgłośniejszych tematów związanych ze szpitalem w Lesku było zamknięcie oddziału ginekologiczno-położniczego. Leśniewski przyznawał, że była to jedna z najtrudniejszych decyzji ostatnich lat, ale z punktu widzenia finansowego przyniosła placówce wyraźną ulgę.

– Zamknięcie porodówki poprawiło wynik finansowy szpitala o około 5 milionów złotych. To pokazuje skalę problemu z finansowaniem takich oddziałów – mówił.

Szekspir pod gwiazdami

Dyrektor zaznaczał jednak, że jego zdaniem całkowita rezygnacja z ginekologii nie była dobrym rozwiązaniem. Jak tłumaczył, szpital nadal powinien zapewniać kobietom podstawową opiekę ginekologiczną, szczególnie w regionie oddalonym od większych miast.

– Być może należało zawiesić część porodową ze względu na brak neonatologów, ale sam oddział ginekologiczny powinien dalej funkcjonować. Chcemy go odtworzyć po zakończeniu remontu – zapowiadał.

Leśniewski mówił również o planach uruchomienia tzw. pokoju narodzin.

– Nawet jeśli nie wrócimy do pełnej porodówki, to chcemy stworzyć miejsce, w którym kobieta w nagłej sytuacji będzie mogła otrzymać pomoc i poczuć się bezpiecznie – tłumaczył.

Szekspir pod gwiazdami

Ponad połowa długu w parabankach

Jednym z najbardziej alarmujących fragmentów rozmowy był wątek zadłużenia szpitala w parabankach i firmach pożyczkowych. Leśniewski przyznał, że placówka od lat funkcjonuje pod ogromną presją finansową, a część zobowiązań została przeniesiona właśnie do tego typu instytucji.

Jak podkreślał, problem nie dotyczy już tylko samych rat kredytowych, ale ryzyka całkowitej utraty płynności finansowej.

– Ponad połowa naszego zadłużenia jest właśnie w tak zwanych parabankach. Jeżeli spłaca się to terminowo, to jeszcze wszystko funkcjonuje. Problem zaczyna się wtedy, gdy szpital traci płynność. Wtedy drastycznie rosną odsetki, pojawia się komornik i może dojść do sytuacji, że po prostu zgasimy światło – mówił dyrektor.

Leśniewski zaznaczał jednocześnie, że przejęcie samego szpitala przez prywatny podmiot byłoby bardzo trudne ze względu na jego status jako placówki użyteczności publicznej.

Szekspir pod gwiazdami

– Taki budynek ma wartość wtedy, kiedy działa jako szpital. Jeśli zostałby wystawiony na sprzedaż, odzyskano by tylko część tej wartości. To nie jest zwykły obiekt komercyjny – tłumaczył.

Szpitale czekają po cichu

Dyrektor przekonywał, że problemy szpitala w Lesku nie są wyjątkiem. Jego zdaniem podobna sytuacja dotyczy wielu placówek powiatowych w całej Polsce, jednak część dyrektorów nie chce mówić o tym publicznie.

– Dostaję telefony z całej Polski. Wielu dyrektorów mówi mi, że mają podobne problemy, tylko nikt nie chce powiedzieć tego głośno. Wszyscy siedzą cicho i czekają, żeby nie być pierwszym – mówił.

Leśniewski zwracał uwagę, że część placówek ogranicza działalność albo zamyka kolejne oddziały bez większego rozgłosu.

Szekspir pod gwiazdami

– To się już dzieje. Niektóre szpitale po prostu próbują przeczekać i liczą, że sytuacja się poprawi, ale bez zmian systemowych będzie coraz trudniej – oceniał.

Potrzebne zmiany systemowe

Pod koniec rozmowy dyrektor mówił o możliwych rozwiązaniach, które mogłyby pomóc szpitalom powiatowym wyjść z kryzysu. Wśród nich wymieniał specjalne kredyty restrukturyzacyjne gwarantowane przez państwo oraz zmiany w przepisach dotyczących funkcjonowania SPZOZ-ów.

– Potrzebny byłby kredyt konsolidacyjny podobny do tych, które kiedyś funkcjonowały w Banku Gospodarstwa Krajowego. Bez takiego wsparcia część szpitali może sobie po prostu nie poradzić – mówił.

Krytycznie oceniał również obecny status prawny publicznych placówek medycznych.

Szekspir pod gwiazdami

– SPZOZ nie ma dziś nawet zdolności upadłościowej. To bardzo dziwny twór prawny, który funkcjonuje w coraz trudniejszych realiach finansowych – podsumował.

Przeczytaj więcej

Koniec farm trolli? Miłosz Lodowski: „Wojnę o Wołyń w sieci wygraliśmy dzięki nowej funkcji”
Koniec farm trolli? Miłosz Lodowski: „Wojnę o Wołyń w sieci wygraliśmy dzięki nowej funkcji”
„Jeśli Ukraina gloryfikuje UPA, to co to będzie za kraj?” – gorzkie słowa Wito Nadaszkiewicza
„Jeśli Ukraina gloryfikuje UPA, […] to co to będzie za kraj?” – gorzkie słowa Wito Nadaszkiewicza
„Trzeba ukręcić łeb tej warszawskiej ośmiornicy”. Szykuje się referendum w Warszawie
„Trzeba ukręcić łeb tej warszawskiej ośmiornicy”. Szykuje się referendum w Warszawie