Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Mariusz Pilis o ubeckich metodach w finale krakowskiej kampanii referendalnej

Szef telewizji wPolsce24 Mariusz Pilis opowiada o brudnych chwytach, które bliżej nieokreślne osoby stosują przed referendum, w którym krakowienie zdecydują o politycznym losie prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Dziennikarz używa ostrych słów, nazywając to działanie godnym najczarniejszych czasów stalinowskich. Chodzi o rozsyłanie do mieszkańców gazetki, opluwającej osoby z obozu krytycznego wobec Miszalskiego.
Mariusz Pilis o ubeckich metodach w finale krakowskiej kampanii referendalnej

Mariusz Pilis / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Szekspir pod gwiazdami

W niedzielę w Krakowie odbędzie się referendum, w którym mieszkańcy zdecydują, czy prezydent Aleksander Miszalski ma kontynuować swoją misję. Przeciwnicy Miszalskiego zarzucają mu przede wszystkim nadmierne zadłużanie miasta, obsadzanie stanowisk w spółkach miejskich osobami powiązanymi politycznie, niespełnianie wyborczych obietnic oraz forsowanie niepopularnych decyzji dotyczących m.in. Strefy Czystego Transportu, podwyżek cen biletów komunikacji miejskiej i rozszerzenia opłat parkingowych.

Metody jak za Stalina

W Poranku Wnet szef wPolsce24 Mariusz Pilis przybliża, jak wygląda końcówa kampanii referendalnej. Jak się okazuje, zwolennicy Miszalskiego postanowili zastosować zagrywki tak zwanego „czarnego PR-u”.

– W ciągu ostatnich dwóch dni do skrzynek mieszkańców Krakowie trafia brudna publikacja w formie gazety. Nie wiadomo kto ją wydaje, nie wiadomo za jakie pieniądze, nie wiadomo właściwie, po co ona jest kolportowana. A właściwie wiadomo po co jest kolportowana. Chodzi o zniechęcenie mieszkańców miasta do pójścia do referendum. I tam są po opisy osób i określenia jak z najczarniejszych czasów stalinowskich – mówi Pilis.

źródło: facebook Mariusza Pilisa

Jak wyjaśnia Pilis, w publikacji roztacza się czarne scenariusza związane z referendum i opisuje się osoby, które mają za nim stać.

Szekspir pod gwiazdami

Generalnie wychodzi na to, że mamy do czynienia z faszystowską, brunatną „zondacryptową” ekipą, która postanowiła się urządzić, zrobić skok na władzę, przejąć miasto i wywalić wszystkich urzędników z urzędu miasta. Są podejrzani, oskarżeni, osądzani wyrokami sądu Rzeczpospolitej Polskiej, kradną pieniądze i tak dalej. Kompletna makabra

– opisuje rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego.

Podkreśla, że kampania ta musiała być bardzo kosztowna. Jednak Mariusz Pilis ma nadzieję, że krakowianie zachowają do niej dystans.

– Zadaniem ekipy prezydenta Krakowa jest zniechęcenie mieszkańców do referendum. Zachęcenie do tego, żeby w niedzielę pojechali na spacer, w Tatry, zrobili cokolwiek, byle nie wrzucić kartki do urny. Prezydet Miszalski mówi, że nie obawia się wyniku, nie obawia się frekwencji i dlatego prosi, żeby nie iść. Taka to logika – drwi Pilis z samorządowca z PO.

Szekspir pod gwiazdami

Ukryty plan rozwoju miasta

Dziennikarz zwraca też uwagę na pewną symbolikę referendum. Głosowanie odbywa się w święto Zesłania Ducha Świętego, w Zielone Świątki.

– Dopinamy tu pewne elementy, które powinniśmy dopiąć na przestrzeni kilkudziesięciu lat, przynajmniej w Krakowie. To symboliczna klamra – ocenia Pilis.

Jak się okazuje, referendum spowolniło zapowiadane już w styczniu opublikowanie przez Miszalskiego ogólnego planu rozwoju miasta.

– Z przecieków wiemy, że jest tam masa bardzo niekorzystnych dla mieszkańców zapisów stawiających środek ciężkości w rozwoju miasta na „deweloperkę” i na różnego rodzaju trwonienie pieniądzy. Tak przynajmniej wynika z tych pogłosek, bo do dokumentu nie dotarliśmy – dodaje.

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Prokurator Opitek: Projekt ustawy o biegłych sądowych to wizja gąszczu instytucjonalnego i proceduralnego
Prokurator Opitek: Projekt ustawy o biegłych sądowych to wizja gąszczu instytucjonalnego i proceduralnego
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Kolejki do lekarzy i polityczna burza. Gursztyn: wyborcy KO zaczynają mieć kłopot
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”
Referendum przeciwko Rafałowi Trzaskowskiemu? Michał Moskal: „Bardzo bym chciał, żeby się tak wydarzyło”