Gorąca atmosfera przed referendum
Mariusz Pilis komentował na antenie Radia Wnet sytuację polityczną w Krakowie przed zbliżającym się referendum dotyczącym odwołania prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego. Jak mówił, atmosfera wokół głosowania staje się coraz bardziej napięta, a działania podejmowane przez otoczenie władzy przypominają – jego zdaniem – najostrzejsze kampanie polityczne z ostatnich lat.
– To, co dzieje się w Krakowie i to przerzucanie się, a zwłaszcza ataki ludzi związanych wokół władzy, budzą najgorsze skojarzenia z kampanią wyborczą z 2024 roku. Wtedy poszły w ruch najbardziej brudne możliwe chwyty i teraz te wszystkie chwyty wróciły – mówił Pilis.

W najbliższą niedzielę mieszkańcy Krakowa zdecydują o przyszłości Aleksandra Miszalskiego. O lokalnym referendum odwoław…
Dziennikarz zwracał uwagę, że w ostatnich dniach do skrzynek mieszkańców Krakowa trafiały anonimowe materiały przypominające gazetę, których celem – jak oceniał – było zniechęcanie mieszkańców do udziału w referendum.
Kampania przeciw referendum
Pilis przekonywał, że wokół referendum trwa intensywna kampania nastawiona przede wszystkim na obniżenie frekwencji. W jego ocenie strategia otoczenia władz miasta sprowadza się do przekonania mieszkańców, by w dniu głosowania po prostu zostali w domach albo wyjechali poza Kraków.




![Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fpanel.wnet.fm%2Fwp-content%2Fuploads%2F2026%2F06%2FAndrij-Sadowy-nazi-gest-.png&w=3840&q=75)