Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Tusk i Morawiecki w jednym rządzie? Lisicki: Donald Tusk szuka sojuszników

Donald Tusk nie ma szans na samodzielne utrzymanie władzy, a jego dotychczasowi koalicjanci słabną. Paweł Lisicki w Radiu Wnet kreśli szokujący scenariusz dla polityki w Polsce. Czy czeka nas egzotyczny sojusz z frakcją Mateusza Morawieckiego?
Tusk i Morawiecki w jednym rządzie? Lisicki: Donald Tusk szuka sojuszników

Mateusz Morawiecki, fot. YouTube

Tusk bez szans na samodzielne rządy

Krajobraz polityczny zmienia się dynamicznie, ale jedno – według Pawła Lisickiego – pozostaje pewne: Koalicja Obywatelska dotarła do szklanego sufitu. Obecny układ sił i notowania sondażowe nie dają premierowi powodów do spokoju. Redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy” stawia sprawę jasno.

Donald Tusk nie ma szansy utrzymać władzy w oparciu o dotychczasowy system – ocenia Lisicki na antenie Radia Wnet. Zwraca przy tym uwagę na wyniki rzędu 31-34% dla KO. To stanowczo za mało do samodzielnego rządzenia, zwłaszcza gdy kluczowi sprzymierzeńcy tracą grunt pod nogami.

– Polska 2050, czyli to był ten zasilacz sprawiający, że Tusk mógł zdobyć władzę. Przypomnę, że w wyborach w 2023 roku Platforma Obywatelska tych wyborów nie wygrała sama – dodaje publicysta, podkreślając, że dziś powtórzenie tego scenariusza jest wysoce prawdopodobne.

Lewica i PSL to za mało na koalicję

Z kim w takim razie Donald Tusk mógłby wiązać nadzieje na przyszłość? Potencjalni sojusznicy mają własne potężne problemy. Lewica dryfuje w okolicach progu wyborczego, a przy urnach jej wynik może okazać się jeszcze niższy, pozbawiając ją mandatów. Z kolei Polskie Stronnictwo Ludowe, choć odgraża się samodzielnym startem, ostatecznie – zdaniem Lisickiego – i tak poszuka ratunku na listach Koalicji Obywatelskiej.

Nawet optymistyczne warianty dają jednak Tuskowi w okolicach 200 mandatów. A to wymusza szukanie zupełnie nowych rozwiązań.

Morawiecki i Tusk? Zaskakujący scenariusz

To tutaj pojawia się wątek, który może wstrząsnąć polską sceną polityczną. Przyszłość prawicy zależy dziś od wewnętrznych tarć w Prawie i Sprawiedliwości. Według naczelnego „Do Rzeczy”, narastający konflikt między prezesem Kaczyńskim a środowiskiem Mateusza Morawieckiego, tworzy idealną przestrzeń dla działań premiera.

– Zakładam, że jeśli przyjdzie co do czego, to prawdopodobnie Donald Tusk będzie próbował pozyskać do swojego dalszego rządzenia jakąś część posłów PiS-u, tych, którzy są skupieni wokół Mateusza Morawieckiego – prognozuje Paweł Lisicki.

Choć brzmi to jak polityczne science-fiction, publicysta wskazuje na głębokie podobieństwa w działaniach obu obozów w obszarze relacji z Brukselą czy podejścia do gospodarki.

– Jak popatrzę na to, co Mateusz Morawiecki czy PiS pod jego rządami realizował w latach 2017-2023, to tych punktów wspólnych z tym, co obecnie robi koalicja Tusk jest całkiem sporo – wymienia Lisicki, wskazując m.in. na zgodę na mechanizm warunkowości, Zielony Ład czy daleko idącą etatyzację gospodarki. Za takim sojuszem miałyby również lobbować zarówno Stany Zjednoczone (wyraźnie stawiające na byłego premiera), jak i Berlin.

Kij i marchewka na polityków PiS

Warto jednak pamiętać, jakimi metodami w polityce w Polsce operuje obecna władza. Paweł Lisicki przywołuje tu ostrzeżenia płynące ze strony Jacka Kurskiego. Jego zdaniem, zaproszenie do koalicji może nie mieć charakteru wyłącznie dyplomatycznego.

– Donald Tusk nie tylko dysponuje środkami takimi perswazyjnymi, normalnymi, tylko dysponuje też, czy próbuje wymusić ewentualną koalicję posługując się prokuraturą, czy potencjalnymi zarzutami wobec byłego premiera Mateusza Morawieckiego – cytuje przypuszczenia Kurskiego Lisicki, dodając, że biorąc pod uwagę instrumentalne traktowanie służb państwowych, jest w stanie w ten scenariusz uwierzyć.

Co z Konfederacją? Polityczne samobójstwo

Zastanawiając się nad możliwością stworzenia liberalno-gospodarczego rządu z Donaldem Tuskiem przez Nową Nadzieję Sławomira Mentzena, Lisicki nie ma złudzeń. Taki ruch ocenia kategorycznie.

– Gdyby pan Sławomir Mentzen zdecydował się na koalicję z Donaldem Tuskiem, oznaczałoby to moim zdaniem jego polityczne samobójstwo – stwierdza bez ogródek. Dlaczego? Donald Tusk, jak twierdzi redaktor, jest gubernatorem na Polskę wysłanym z Berlina, który rygorystycznie pilnuje interesów i centralizacji Unii Europejskiej. Wejście w sojusz z kimś realizującym brukselską politykę pełnej kontroli i etatyzacji musiałoby natychmiast zderzyć się z wolnorynkowymi i antyunijnymi fundamentami Konfederacji.

Przeczytaj więcej

Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Cztery partie po jednej stronie sceny. Piotr Matczuk ostrzega przed skutkami rozłamu
Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
Śledztwo w sprawie działania Clifford Chance przy przejmowaniu mediów publicznych jest nadal w toku
Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje
Około 30 posłów odchodzi z PiS. Kaczyński zapowiada twarde decyzje