Teraz na antenie:
Radio Wnet
Społeczeństwo

Polski misjonarz o tajfunach i biedzie na Filipinach. „Tu Kościół jest naprawdę potrzebny”

Jednej nocy zginęło ponad tysiąc osób” – wspomina ksiądz Dariusz Drzewiecki, polski misjonarz pracujący od kilkunastu lat na Filipinach. Duchowny opowiada o niszczycielskich tajfunach, biedzie i codziennym życiu ludzi, którzy mimo tragedii nie tracą wiary.
Polski misjonarz o tajfunach i biedzie na Filipinach. „Tu Kościół jest naprawdę potrzebny”

Filipiny na mapie Azji / Fot. TUBS, CC 3.0 Wikimedia Commons

Szekspir pod gwiazdami

Na Filipinach katolicy stanowią około 80 procent społeczeństwa. Mimo to polscy misjonarze nadal są tam bardzo potrzebni. O codzienności życia na wyspach, dramatycznych skutkach tajfunów i pracy wśród ubogich opowiada ksiądz Dariusz Drzewiecki ze Zgromadzenia Księży Marianów.

„Na jednego księdza przypadają tysiące wiernych”

Polski duchowny od kilkunastu lat pracuje na filipińskiej wyspie Mindanao. Jak podkreśla, ogromna liczba katolików nie oznacza, że Kościół dociera do wszystkich.

– W naszej diecezji na jednego księdza przypada około dwóch tysięcy wiernych – mówi.

Jak dodaje, wiele rodzin żyje daleko od kościołów i przez lata nie ma dostępu do sakramentów.

Szekspir pod gwiazdami

– Są ludzie, którzy nie mają księdza, żeby wyspowiadać się czy zawrzeć małżeństwo. To ogromne potrzeby duchowe – tłumaczy.

Dr Rafał Dymczyk: będąc na Filipinach, non stop możemy zetknąć się z czymś bardzo interesującym
Dr Rafał Dymczyk: będąc na Filipinach, non stop możemy zetknąć się z czymś bardzo interesującym

Skąd się wzięła filipińska tradycja walk kogutów? Gdzie warto udać się w pierwszej kolejności? Jaka jest specyfika filip…

Misja na Mindanao

Mindanao to druga największa wyspa Filipin. Region przez lata był kojarzony z konfliktami zbrojnymi, działalnością partyzantki komunistycznej i islamskim terroryzmem.

– Kiedy przyjechaliśmy tutaj kilkanaście lat temu, podróżowanie nocą było niebezpieczne” – wspomina ksiądz Drzewiecki.

Jak mówi, realnym zagrożeniem były porwania dla okupu oraz ataki na chrześcijańskich misjonarzy.

Szekspir pod gwiazdami

– Dzisiaj jest spokojniej i bezpieczniej niż kiedyś – ocenia.

„Demon śmierci przeszedł przez miasto”

Najbardziej dramatyczne wspomnienia związane są jednak z tajfunem Sendong, który uderzył w Filipiny w 2011 roku.

– Jednej nocy zginęło ponad tysiąc osób, a kolejne tysiąc uznano za zaginione – relacjonuje duchowny.

Żywioł całkowicie zniszczył część miasta Cagayan de Oro.

Szekspir pod gwiazdami

– Rzeka wylała do poziomu drugiego piętra domów. To było tak, jakby demon śmierci przeszedł przez środek miasta – wspomina.

Wiele rodzin straciło cały dobytek w ciągu kilku godzin.

Katastrofy naturalne to codzienność

Filipiny należą do krajów najbardziej narażonych na katastrofy naturalne. Tajfuny, powodzie i trzęsienia ziemi regularnie niszczą całe miejscowości.

Najbardziej cierpią najbiedniejsi mieszkańcy archipelagu, którzy często mieszkają w prowizorycznych domach zbudowanych z lekkich materiałów.

Szekspir pod gwiazdami

– Ludzie żyją tutaj naprawdę w bardzo trudnych warunkach – podkreśla ksiądz Drzewiecki.

„Spowiadaliśmy przez całą noc”

Polscy misjonarze prowadzą również Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, do którego przybywają tysiące wiernych.

Podczas ostatnich obchodów Święta Bożego Miłosierdzia do sanktuarium przyszło ponad 100 tysięcy osób.

– Spowiadaliśmy od soboty rano przez całą noc aż do niedzielnego wieczoru – opowiada duchowny.

Szekspir pod gwiazdami

Jak dodaje, mimo ogromnej liczby wiernych i trudnych warunków właśnie takie chwile pokazują sens pracy misyjnej.

„Tu Kościół jest naprawdę potrzebny”

Ksiądz Drzewiecki przyznaje, że życie na Filipinach bywa trudne i nieprzewidywalne, ale jednocześnie daje poczucie prawdziwej misji.

– Największą radością jest przynosić ludziom Jezusa — przez Eucharystię, słowo Boże i zwykłą pomoc – mówi.

I choć Filipiny wielu osobom kojarzą się przede wszystkim z tropikalnym rajem, dla tysięcy mieszkańców każdego roku pozostają miejscem walki o przetrwanie.

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Koniec farm trolli? Miłosz Lodowski: „Wojnę o Wołyń w sieci wygraliśmy dzięki nowej funkcji”
Koniec farm trolli? Miłosz Lodowski: „Wojnę o Wołyń w sieci wygraliśmy dzięki nowej funkcji”
„Jeśli Ukraina gloryfikuje UPA, to co to będzie za kraj?” – gorzkie słowa Wito Nadaszkiewicza
„Jeśli Ukraina gloryfikuje UPA, […] to co to będzie za kraj?” – gorzkie słowa Wito Nadaszkiewicza
„Trzeba ukręcić łeb tej warszawskiej ośmiornicy”. Szykuje się referendum w Warszawie
„Trzeba ukręcić łeb tej warszawskiej ośmiornicy”. Szykuje się referendum w Warszawie