Kryptowaluty a prawo – koniec „Dzikiego Zachodu”?
Jednym z najmocniejszych punktów rozmowy była ocena kompetencji cyfrowych opozycji. Gramatyka zwrócił uwagę na paradoks: w obozie Prawa i Sprawiedliwości są eksperci, tacy jak były minister Janusz Cieszyński, ale ich głos wydaje się przegrywać z „zachowawczym skrzydłem” partii, które chce wprowadzać zakazy na rynku kryptowalut.
– Tam jest sporo mądrych ludzi. Tam jest na przykład były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, który by im to pewnie wszystko wytłumaczył, gdyby tylko chcieli go słuchać. No paru seniorów siadło przy stoliku i stwierdziło, że najlepiej zakazać. Nie widzieli tego nigdy na oczy, więc najlepiej zakazać i już – ironizował minister.
Gramatyka porównał takie podejście do prób „zakazu słuchania radia przez internet” tylko dlatego, że nie wiadomo, co w tym internecie powiedzą. Według niego to właśnie mentalna bariera ma stać za brakiem zrozumienia dla nowoczesnych instrumentów finansowych.

Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz przyznaje wprost: zaufał firmie Zonda Krypto nie tylko jako …
Portfel ministra świeci na czerwono
Wątek inwestycyjny w rozmowie zyskał bardzo osobisty wymiar. Gramatyka przyznał, że sam aktywnie uczestniczy w rynku, co pozwala mu rozumieć ryzyka, na jakie wystawieni są polscy obywatele.




