Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Sensacyjny zwrot na prawicy. Jarosław Kaczyński wybrał kandydata na premiera

W cieniu ostrych wewnętrznych tarć w Prawie i Sprawiedliwości na giełdzie nazwisk pojawiło się całkowite zaskoczenie. Choć od tygodni głównymi faworytami do fotela szefa rządu byli Przemysław Czarnek oraz Mateusz Morawiecki, Jarosław Kaczyński zdecydował się na zupełnie inny ruch. Szefem przyszłego gabinetu prawicy ma zostać Zbigniew Bogucki – donosi Kanał Zero.
Sensacyjny zwrot na prawicy. Jarosław Kaczyński wybrał kandydata na premiera

Zbigniew Bogucki, Szef Kancelarii Prezydenta RP, fot. Adam Domagała, Radio Wnet

– To informacja nieoficjalna, ale pewna – zadeklarował w programie Kanału Zero dziennikarz Robert Mazurek. Z jego ustaleń wynika, że decyzja wewnątrz obozu politycznego jest już ostateczna i w pełni uzgodniona na samym szczycie.

Zaskakujący ruch Kaczyńskiego

Na politycznej giełdzie trwała dotąd gwałtowna giełda nazwisk. Publicyści i politycy spierali się, czy obóz prawicy powierzy misję tworzenia rządu byłemu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, czy też postawi na byłego ministra edukacji Przemysława Czarnka. Informacje Mazurka wywracają te kalkulacje do góry nogami.

– I to nie Przemysław Czarnek, i to nie Mateusz Morawiecki. Kandydatem prawicy na premiera po zwycięskich wyborach ma być Zbigniew Bogucki, dzisiaj szef Kancelarii Prezydenta – ujawnił Robert Mazurek.

Kluczowe rozmowy odbyły się w ścisłym kierownictwie ugrupowania. Prezes PiS nie tylko osobiście wskazał nowego faworyta, ale uzyskał także zielone światło od Pałacu Prezydenckiego.

– Wszystko wygląda na dogadane, bo decyzję podjął osobiście Jarosław Kaczyński, rozmawiał o tym ze Zbigniewem Boguckim, który się zgodził, a wszystkiemu pobłogosławił Karol Nawrocki – dodał dziennikarz.

– Karol Nawrocki, czyli prezydent, zgodził się oddać swojego ministra. Wygląda więc na to, że wszystko jasne i trzeba tylko, bagatela, wygrać wybory – podsumował Robert Mazurek.

Wojna w PiS w tle

Informacja o nominacji dla Boguckiego pojawia się w wyjątkowo gorącym momencie dla Nowogrodzkiej. W ugrupowaniu od wielu tygodni narasta napięcie związane z wymogiem podpisywania oświadczeń lojalnościowych, co wywołało w kuluarach głośne spekulacje o możliwym rozłamie lub powstaniu osobnej frakcji.

Jeszcze do niedawna na giełdzie nazwisk ścierały się dwie wizje przyszłości rządu. Z jednej strony wymieniano profesora Przemysława Czarnka, który skutecznie powstrzymywał odpływ twardego elektoratu do Konfederacji. Z drugiej – Mateusza Morawieckiego, dysponującego zapleczem ponad 30 parlamentarzystów i eksperckim doświadczeniem gospodarczym.

– Stan budżetu będzie taki, że na czele gabinetu musi stanąć ktoś, kto po prostu umie liczyć pieniądze – wskazywał na antenie Radia Wnet publicysta Michał Karnowski, oceniając wyzwania przed kolejnym premierem.

Wybór kompromisowy i taktyczny

Wskazanie Zbigniew Boguckiego – polityka kojarzonego z propaństwowym podejściem, a zarazem łączącego otoczenie prezydenta Karola Nawrockiego z centralą PiS – może być próbą wygaszenia wewnętrznych pożarów. W sytuacji zablokowanych kanałów awansu i narastających żądań młodszych działaczy, Bogucki staje się kandydatem unikającym bezpośrednich uwikłań w walki frakcyjne.

Ruch ten ma również dać impuls do konsolidacji całej Zjednoczonej Prawicy. Choć ostateczny sprawdzian nastąpi przy wyborczym urnie, Jarosław Kaczyński dał jasny sygnał: etap wewnętrznych dyskusji o liderze rządu został oficjalnie zamknięty.

Przeczytaj więcej

Grodecki: Nawet jeśli PiS się porozumie, ten sojusz długo nie przetrwa
Grodecki: Nawet jeśli PiS się porozumie, ten sojusz długo nie przetrwa
Czarnek czy Morawiecki? Karnowski przewiduje, kto poprowadzi PiS do wyborów
Czarnek czy Morawiecki? Karnowski przewiduje, kto poprowadzi PiS do wyborów
Wojciechowska van Heukelom ostro o obozie Morawieckiego. „To jest gra do bramki Donalda Tuska”
Wojciechowska van Heukelom ostro o obozie Morawieckiego. „To jest gra do bramki Donalda Tuska”