Rodzina Tadeusza Kozaka zajmuje się pszczelarstwem od pokoleń. Jak podkreślał w rozmowie z Radiem Wnet, tradycja prowadzenia pasiek w jego rodzinie sięga co najmniej początku XX wieku, choć – jak sam przyznał – trudno dziś dokładnie ustalić moment, w którym wszystko się zaczęło.
– Mama ma dziś 102 lata i już wtedy to było tradycją. Pszczoły były od pokoleń, jeszcze w ulach wydrążonych w pniach – opowiadał.
Pasieki rodziny Kozaków znajdują się m.in. na terenach Puszczy Solskiej oraz w obrębie Roztoczańskiego Parku Narodowego. Jak tłumaczył pszczelarz, rozproszenie uli w kilku lokalizacjach jest konieczne ze względu na dostępność pożytków dla pszczół.
Niepokój wokół planowanych zmian
Duże emocje w środowisku pszczelarzy wywołały informacje dotyczące planowanych zmian związanych z ochroną środowiska. Według Tadeusza Kozaka w branży pojawiają się obawy, że nowe regulacje mogą ograniczyć możliwość prowadzenia pasiek na terenach cennych przyrodniczo.




