Sędzia Sądu Okręgowego w Świdnicy Kamila Borszowska-Moszowska jako pierwsza mediach poruszyła w kontekście sporu o polski ustrój temat treści zawartych w stenogramach prac Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego, która w połowie lat 90. prowadziła prace nad nową ustawą zasadniczą. Komisji przewodniczył poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej Aleksander Kwaśniewski. Dotychczas sędzia wskazywała wypowiedzi uczestników prac komisji odnoszące się do ustroju Krajowej Rady Sądownictwa.
Wypowiedź prof. Zolla
Tym razem przy okazji sporu o status sędziów Trybunału Konstytucyjnego, Borszowska-Moszowska sprawdziła, co ojcowie konstytucji mówili na temat wyboru sędziów do polskiego sądu konstytucyjnego. Sędzia wskazuje, że jedną z wątpliwości uczestników prac było to, czy sędziów powinien wybierać Sejm, skoro to właśnie owoce pracy Sejmu – czyli ustawy – ma badać Trybunał Konstytucyjny.
Padł pomysł ówczesnego senatora Piotra Andrzejewskiego, który powiedział, że dobrze by było, gdyby sędziów do Trybunału Konstytucyjnego powoływały różne podmioty. Procedura miałaby być trochę podobna do tej, którą mamy w KRS, gdzie mamy przedstawicieli [wybranych przez różne organy]




