Teraz na antenie:
Radio Wnet
Historia

„Dziadku, już ci dziękujemy”. Jak doszło do przewrotu majowego

– Piłsudski chciał uporządkować kwestie dowodzenia wojskiem na wypadek wojny, ale nie było woli politycznej do kompromisu – mówił prof. Andrzej Chwalba. Historyk przypomniał, że marszałek długo liczył na ustępstwa polityków i nie zakładał otwartego starcia zbrojnego.
„Dziadku, już ci dziękujemy”. Jak doszło do przewrotu majowego

Marszałek Józef Piłsudki podczas przewrotu majowego na Moście Poniatowskiego w Warszawie, fot. Marian Fuks/własność publiczna

Szekspir pod gwiazdami

Profesor Andrzej Chwalba, historyk związany z Uniwersytetem Jagiellońskim i autor książki „Maj 1926. Zamach, którego miało nie być”, przekonywał na antenie Radia Wnet, że przewrót majowy nie był od początku przygotowanym scenariuszem przejęcia władzy przez Józefa Piłsudskiego.

Jak podkreślał historyk, Polska połowy lat 20. była państwem głęboko podzielonym politycznie, a konflikt wokół Piłsudskiego stale narastał.

Polityczny impas wokół Piłsudskiego

Prof. Chwalba zwracał uwagę, że głównym celem Piłsudskiego było uzyskanie gwarancji pełnienia funkcji naczelnego wodza na wypadek wojny.

– Celem Piłsudskiego było, to wyraźnie artykułował, poczynając od 1923 roku, przyjęcie przez Sejm ustawy, która by mu gwarantowała naczelne dowództwo wojskowe w czasach pokoju i naczelne dowództwo na wypadek w przyszłości wojny – mówił historyk.

Szekspir pod gwiazdami

Jak zaznaczał, przeciwnicy polityczni marszałka chcieli odsunąć go od wpływu na państwo i życie publiczne.

– Powiedziano, że „dziadku zrobiłeś swoje, już czas twój się dopełnił, może spokojnie dalej mieszkać sobie w Sulejówku” – opowiadał prof. Chwalba.

Według historyka brak kompromisu po obu stronach sceny politycznej doprowadził do dramatycznej eskalacji konfliktu.

– Przyjęto założenie: biorę wszystko i przeciwnikowi nic nie jestem w stanie dać – podkreślał.

Szekspir pod gwiazdami

Spotkanie, do którego nie doszło

Historyk przypomniał również wydarzenia z 12 maja 1926 roku, kiedy Piłsudski ruszył do Warszawy, licząc na rozmowę z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim.

– To była presja psychologiczna, ale Piłsudski był i fajterem, i ryzykantem – mówił prof. Chwalba.

Jak podkreślał, marszałek początkowo nie zakładał wybuchu walk.

– Piłsudski zakazał swoim żołnierzom strzelania, bowiem miał nadzieję, że Witos i Wojciechowski, widząc gromadzące się siły, skapitulują i sami podadzą się do dymisji – tłumaczył historyk.

Szekspir pod gwiazdami

Dopiero po nieudanych rozmowach i pierwszych strzałach konflikt przerodził się w otwarty przewrót.

Chaos i załamanie Piłsudskiego

Prof. Chwalba zwracał uwagę, że sam Piłsudski nie był przygotowany psychicznie na rozwój wydarzeń.

– Nie przewidywał takiego obrotu sprawy – mówił historyk.

Jak relacjonował, w pierwszych godzinach walk marszałek miał przeżywać wyraźne załamanie.

Szekspir pod gwiazdami

– Piłsudski gdzieś tam leżał na kanapce, nie był w stanie podejmować żadnych decyzji. Był załamany – opowiadał prof. Chwalba.

Według historyka ogromną rolę odegrał wówczas generał Gustaw Orlicz-Dreszer, który przejął faktyczne dowodzenie wojskami wiernymi Piłsudskiemu.

Przewrót, który zmienił II RP

Profesor Andrzej Chwalba podkreślał, że przewrót majowy stał się momentem przełomowym dla II Rzeczypospolitej i na lata zmienił polską politykę.

– Głęboka polaryzacja i brak możliwości porozumienia się w sprawach strategicznych doprowadziły do tragedii – oceniał.

Szekspir pod gwiazdami

Historyk zaznaczał, że pierwsze lata rządów sanacji przyniosły stabilizację gospodarczą i wzrost autorytetu państwa, jednak później system zaczął się stopniowo degenerować.

– Odsuwanie osób kompetentnych i przyjmowanie zasady „mierni, ale wierni” zaczęło się przeciwko Polsce obracać – mówił.

Prof. Chwalba podkreślał także, że historia przewrotu majowego pozostaje ważną lekcją dla współczesnych polityków.

– To jest też pewna nauka płynąca z historii. Warto, żeby politycy z obu stron barykady tę lekcję dokładnie poznali – podsumował historyk.

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Zatyle – zapomniana tragedia pasażerów pociągu. Cień zbrodni ukraińskich nacjonalistów na Roztoczu
Zatyle – zapomniana tragedia pasażerów pociągu. Cień zbrodni ukraińskich nacjonalistów na Roztoczu
Palmiry. Las, w którym Niemcy próbowali pogrzebać polską przyszłość.
Palmiry. Las, w którym Niemcy próbowali pogrzebać polską przyszłość.