Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Kacper Płażyński alarmuje ws. fregat Miecznik. „To absurd. Polska traci ogromną szansę”

– To absurd i nonsens. Zamiast rozwijać projekt fregat Miecznik i budować kolejne jednostki, rząd chce wszystko zatrzymać i zaczynać od nowa – mówi Kacper Płażyński. Poseł PiS alarmuje, że Polska może zmarnować ogromne inwestycje w przemysł stoczniowy i osłabić potencjał Marynarki Wojennej.
Kacper Płażyński alarmuje ws. fregat Miecznik. „To absurd. Polska traci ogromną szansę”

Kacper Płażyński / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Kacper Płażyński ostro skrytykował możliwe ograniczenie programu fregat Miecznik. Poseł PiS przekonuje, że Polska właśnie buduje potencjał, którego nie wolno zmarnować – zarówno z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, jak i rozwoju przemysłu stoczniowego.

– Dowiedziałem się, że rząd pracuje nad tym, żeby już nie iść w dalszą produkcję Mieczników, czyli fregat, które wspólnie z Brytyjczykami w polskiej stoczni wojennej produkujemy – mówi Kacper Płażyński.

Polityk przypomina, że państwo poniosło ogromne koszty przygotowania infrastruktury i zaplecza technologicznego pod budowę nowoczesnych jednostek.

Poczyniliśmy olbrzymie nakłady finansowe na przygotowanie tej stoczni, żeby budować najnowocześniejsze, największe jednostki w historii polskiego szkutnictwa

– podkreśla.

Niewiadów rusza z produkcją amunicji. „Nie ustawiamy się w kolejce”
Niewiadów rusza z produkcją amunicji. „Nie ustawiamy się w kolejce”

— Inwestujemy po to, żeby produkować i kontraktować dla klienta — podkreślał podczas Defense24 Days prezes Grupy Niewiad…

Fregaty Miecznik pod znakiem zapytania

Zdaniem Płażyńskiego odejście od dalszej produkcji fregat byłoby strategicznym błędem.

– Oni mówią, że z uwagi na to, że fregaty są droższe w utrzymaniu, nie będą chcieli więcej ich budować. To jest dla mnie absurdem, bo skoro budujemy trzy, mamy mnóstwo inwestycji, know-how i wyszkolonych ludzi, to budujmy więcej – przekonuje.

Poseł PiS zwraca uwagę, że Polska mogłaby wykorzystać rozwijane kompetencje również eksportowo.

– Tyle się mówi o tym, że polska armia powinna zarabiać na swoich jednostkach eksportowo. Mamy świetne okręty budowane teraz w jednej z najnowocześniejszych stoczni wojennych w Unii Europejskiej i oni chcą zarzucić ten projekt – mówi.

W jego ocenie przejście na produkcję mniejszych jednostek oznaczałoby cofnięcie całego programu.

– Wykonają trzy i koniec projektu. Teraz zaczynamy nowy projekt. Zamiast walczyć o rynki i sprzedawać dobry towar, wszystko będzie robione od nowa: nowa linia produkcyjna, nowi eksperci, przekształcenia. Moim zdaniem to absurd – ocenia.

Polska flota i bezpieczeństwo Bałtyku

Płażyński podkreśla, że rozwój Marynarki Wojennej powinien iść w parze z rozwojem polskiej gospodarki morskiej.

– Porty pięknie rosną. Następnym krokiem w rozwoju gospodarki morskiej powinna być nasza flota. To jest związane i z bezpieczeństwem, i z zarabianiem pieniędzy – mówi.

Polityk odniósł się także do strategicznego znaczenia Bałtyku i infrastruktury NATO na wschodniej flance Sojuszu.

– Rozmawiamy o portach Pomorza Gdańskiego i portach rumuńskich nad Morzem Czarnym, czyli od Gdańska do Konstancy. O tym, jak ta infrastruktura wpływa na bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO – zaznacza.

Port Haller wraca do debaty

W rozmowie pojawił się również projekt Portu Haller, promowany przez polityków PiS jako strategiczna inwestycja dla polskiej gospodarki i bezpieczeństwa.

– Przedstawiał go prezes Kaczyński, Mariusz Błaszczak i ja na początku stycznia – przypomina Kacper Płażyński.

Poseł przekonuje, że projekt jest pozytywnie oceniany przez ekspertów związanych z bezpieczeństwem morskim i logistyką NATO.

– Ekspertyzy do nas spływają. Ostatnio komandora, który wiele lat był zastępcą szefa NATO w Brukseli do spraw logistyki cywilnej. Bardzo pozytywnie ocenił tę koncepcję – mówi.

Płażyński uważa, że Polska powinna wykorzystać swoje położenie geograficzne i rozwijać infrastrukturę morską w ścisłym powiązaniu z bezpieczeństwem regionu.

Przeczytaj więcej

Gorąca sesja Rady Warszawy. Ostre słowa o Szpitalu Południowym
Gorąca sesja Rady Warszawy. Ostre słowa o Szpitalu Południowym
Piotr Gliński: W Warszawie funkcjonuje „brudna wspólnota”
Piotr Gliński: W Warszawie funkcjonuje „brudna wspólnota”
Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.
Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.