Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

WEI uderza w NFOŚiGW. „Państwowy moloch przejada pieniądze”

Warsaw Enterprise Institute w raporcie o Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wskazuje na nieskuteczność wielkich programów publicznych. Autor raportu Andrzej Strojny mówi o miliardach złotych wydawanych na projekty, które nie osiągają zakładanych celów.
WEI uderza w NFOŚiGW. „Państwowy moloch przejada pieniądze”

Program Czyste Powietrze został zrealizowany tylko w 2,4 proc., fot. X/@NFOSiGW

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej znalazł się pod lupą Warsaw Enterprise Institute. W raporcie z serii Państwowe molochy autorzy analizują, jak działa instytucja odpowiedzialna za finansowanie polityki ekologicznej państwa i realizację programów środowiskowych.

Autorem raportu jest Andrzej Strojny, który w rozmowie wskazuje, że problem nie sprowadza się wyłącznie do pojedynczych błędów, lecz do samego modelu działania państwowego monopolisty.

Państwowy moloch i publiczne pieniądze

Andrzej Strojny już na początku rozmowy podkreśla, że historia wydatkowania środków przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jest długa, skomplikowana i – jak ocenia – bardzo smutna. Według autora raportu nie chodzi o jednostkowe potknięcia, ale o systemowe problemy instytucji, która ma do dyspozycji ogromne środki publiczne i bardzo szeroki zakres kompetencji.

– Jeżeli mówimy o państwowych molochach, to można by napisać o tym całą wielostronicową książkę. Ale jeżeli koncentrujemy się na samym Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, to tutaj też mamy wiele, mówiąc kolokwialnie, kwiatków – powiedział Andrzej Strojny.

Wśród przykładów wymienił m.in. program Polskie Domy Drewniane, inwestycje geotermalne oraz Czyste Powietrze. To właśnie te projekty mają pokazywać, jak wielkie środki mogą być angażowane bez osiągania zapowiadanych efektów.

Czyste Powietrze i niewykonane cele

Jednym z najważniejszych przykładów omawianych w raporcie jest program Czyste Powietrze. Według Strojnego był to jeden z największych programów środowiskowych w Polsce, z zaangażowaniem środków na poziomie około 103 mld zł. Problem polega jednak na tym, że jego realizacja – w stosunku do pierwotnych założeń – jest bardzo niska.

Autor raportu wskazuje, że program miał służyć m.in. wymianie starych źródeł ciepła i poprawie efektywności energetycznej budynków. Tymczasem, jak mówi, zakładane tempo realizacji okazało się nierealne, a liczba wykonanych działań jest daleka od pierwotnych planów.

– Program Czyste Powietrze został zrealizowany tylko w 2,4 proc., jeżeli mowa o początkowych założeniach. To są przykłady marnotrawstwa ogromnych miliardów złotych z budżetu państwa – ocenił.

Strojny zwraca też uwagę, że już wcześniej Najwyższa Izba Kontroli sygnalizowała opóźnienia i problemy z wykonaniem programu. Według niego utrzymanie obecnego tempa oznacza, że cele mogą zostać osiągnięte dopiero wiele lat po zakładanym terminie.

Enfoś i polityczne projekty

W rozmowie pojawił się również wątek finansowania projektu Izera. Strojny wskazuje, że Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej angażował środki w przedsięwzięcia, które – w jego ocenie – miały silny komponent polityczny i nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.

Autor raportu zwraca uwagę, że państwowy monopolista nie działa w warunkach konkurencji rynkowej, dlatego presja na efektywność jest znacznie słabsza niż w przypadku podmiotów prywatnych. Właśnie w tym mechanizmie widzi jedno ze źródeł problemu.

– W przypadku Enfosiu, który jest państwowym monopolistą, to jest tak naprawdę nieweryfikowalne i te ogromne strumienie pieniędzy bardzo często są realizowane na projekty polityczne – mówił.

Jako przykład podał decyzje dotyczące finansowania Izery, czyli projektu polskiego samochodu elektrycznego. W jego ocenie środki publiczne są tam angażowane mimo poważnych wątpliwości co do realnych efektów.

ETS, ROP i nowe obciążenia

Strojny odniósł się także do źródeł finansowania i roli funduszu w systemie polityki środowiskowej. Jak wyjaśniał, środki z systemu ETS nie stanowią głównego strumienia pieniędzy dla NFOS-u, ale instytucja może odgrywać ważną rolę przy wdrażaniu rozszerzonej odpowiedzialności producenta, czyli ROP.

Według autora raportu projektowany system może oznaczać powstanie kolejnego mechanizmu, w którym państwowa instytucja stanie się głównym dystrybutorem środków. W praktyce koszty mogą zostać przerzucone na producentów, a ostatecznie na konsumentów.

– ROP zakłada obciążenie przedsiębiorców wprowadzających na rynek produkty w opakowaniach dodatkową opłatą produktową. Ostatecznie będą nią obciążeni odbiorcy końcowi, konsumenci, podatnicy – wskazał.

Strojny podkreśla, że sama potrzeba wdrożenia przepisów wynika z prawa unijnego, ale sposób organizacji systemu zależy już od państwa członkowskiego. Jego zdaniem Polska nie musi wybierać modelu państwowego monopolu.

WEI: potrzebna konkurencja, nie monopol

Warsaw Enterprise Institute proponuje odejście od modelu, w którym Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jest głównym wykonawcą i dystrybutorem środków. Zdaniem Strojnego fundusz powinien raczej pełnić funkcję nadzorczą, a konkretne zadania powinny być realizowane w modelu konkurencyjnym.

Autor raportu wskazuje, że przetargi, zamówienia publiczne, udział firm prywatnych i organizacji pozarządowych mogłyby zwiększyć efektywność wydawania pieniędzy. W jego ocenie obecny model nie daje wystarczającej kontroli nad tym, czy środki rzeczywiście przynoszą zakładane rezultaty.

– Jedną możliwością, jaką my w WEI-u dostrzegamy, jest odejście od modelu monopolu NFOS-u na cele środowiskowe i przejście do modelu konkurencji rynkowej – powiedział.

Strojny dodaje, że takie rozwiązania funkcjonują w innych krajach europejskich, m.in. w Belgii, Francji czy Czechach, gdzie systemy recyklingu i odpowiedzialności producenta opierają się w większym stopniu na organizacjach branżowych i rynkowych.

103 mld zł i pytanie o finanse państwa

Jednym z najostrzejszych wątków rozmowy była skala wydatków publicznych. Strojny przyznał, że przy obecnym stanie finansów państwa angażowanie ogromnych środków w mało efektywne programy powinno budzić poważny niepokój.

Autor raportu wskazuje, że Polska ma dziś rekordowy deficyt, ogromne potrzeby w zakresie obronności, ochrony zdrowia i innych obszarów usług publicznych. W takim kontekście każda wielomiliardowa decyzja powinna być oceniana nie tylko przez pryzmat intencji, ale przede wszystkim skuteczności.

– Dopompowywanie tego systemu nie obejdzie się bez konieczności obciążenia podatnika dodatkowymi sektorowymi podatkami, a po drugie jest nieefektywne w przypadku takich instytucji jak Enfoś, które te pieniądze po prostu przejadają – ocenił.

Zdaniem rozmówcy problem polega na tym, że raz uruchomione programy trudno zatrzymać, nawet jeśli kolejne raporty pokazują ich słabą realizację.

Raport jako ostrzeżenie

Strojny podkreśla, że raport WEI ma przede wszystkim zwrócić uwagę na problem, który często nie przebija się do głównego nurtu debaty publicznej. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej nie wywołuje takich emocji jak NFZ czy PKP, ale zarządza potężnymi środkami i wpływa na bardzo kosztowne elementy polityki państwa.

– Przeraża mnie to, dlatego powstał ten raport, żeby wykazać, jak dalece nieefektywne jest wydatkowanie tych pieniędzy i jak ta instytucja nie radzi sobie z tym projektem – powiedział.

Według autora raportu najważniejszym wnioskiem jest konieczność zmiany modelu działania, zanim kolejne miliardy zostaną zaangażowane w programy, które nie przynoszą zakładanych efektów.

Przeczytaj więcej

Gorąca sesja Rady Warszawy. Ostre słowa o Szpitalu Południowym
Gorąca sesja Rady Warszawy. Ostre słowa o Szpitalu Południowym
Piotr Gliński: W Warszawie funkcjonuje „brudna wspólnota”
Piotr Gliński: W Warszawie funkcjonuje „brudna wspólnota”
Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.
Andrij Sadowy: Głupstwo przeciwko przyszłości. Jarosław Kaczyński: [Sadowy] to oczywisty banderowiec! Spór o pamięć i polityczną moralność w świetle oszukania polskiej firmy.