
Lotniskowiec USS George H.W. Bush, fot. X/@CENTCOM

– Nic się specjalnego nie zmieni. Węgry były hubem dla Chin na Europę, na Unię Europejską – mówi Andrzej Zawadzki-Liang. Jego zdaniem zmiana władzy w Budapes...
Prowadzący:
W chińskich mediach temat wojny wokół Iranu jest obecny bardzo mocno obecny. Jak relacjonuje Andrzej Zawadzki-Liang w Poranku Radia Wnet, oficjalne stanowisko Pekinu jest jednoznaczne – odpowiedzialność za eskalację spada na Stany Zjednoczone i Izrael.
– Tutaj rzeczywiście ten temat jest bardzo mocno obecny w mediach. Co rusz są cytowane wypowiedzi przedstawiciela Chin w Radzie Bezpieczeństwa, które oczywiście zdecydowanie i mocno krytykują Stany Zjednoczone i Izrael za to, co tam oba kraje wyczyniają – mówi.
Gość Radia Wnet podkreśla, że ta narracja pojawia się także przy komentowaniu napięcia wokół cieśniny Ormuz.
– Tu się głosi wprost: jest to wina cała Amerykanów, nie Iranu, tylko Amerykanów i Izraelczyków za to, co wywołali – mówi Andrzej Zawadzki-Liang.
Według Zawadzkiego-Lianga Pekin nie ogranicza się do komentarzy politycznych, ponieważ równolegle działa też chińska dyplomacja, dla której ważnym elementem jest Pakistan. Jak dodaje, aktywność chińskiej dyplomacji jest wyraźna także na innych poziomach.
W relacji Zawadzkiego-Lianga wyraźnie widać, że Pekin łączy twardą krytykę USA i Izraela z próbą utrzymania wpływu na bieg wydarzeń. W oficjalnym przekazie Chiny pokazują się jako państwo zaangażowane politycznie i dyplomatycznie, a jednocześnie konsekwentnie stają po stronie narracji korzystnej dla Teheranu.
– To nie Iran jest winny, tylko Amerykanie i Izraelczycy – powtarza jeszcze raz oficjalną narrację Pekinu Andrzej Zawadzki-Liang.