Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Wojna dronów zamiast inwazji. Nowy scenariusz zagrożenia dla Polski

Rosyjskie czołgi na polskich drogach to scenariusz mało prawdopodobny. Znacznie bardziej realne jest coś innego: masowe ataki dronów i rakiet, które mogą paraliżować kraj bez przekraczania granicy.
Wojna dronów zamiast inwazji. Nowy scenariusz zagrożenia dla Polski

Dron, który spadł niedaleko Sulejowa, w Mniszkowie w powiecie opoczyńskim, fot. epiotrkow.pl

Wyobrażenie o rosyjskich czołgach wjeżdżających do Polski może być mylące. Jak przekonuje Marek Budzisz, realne zagrożenie wygląda dziś zupełnie inaczej – i wcale nie wymaga przekroczenia granicy.

– Perspektywa wjazdu rosyjskich czołgów jest niewielka, co nie oznacza, że nie możemy mieć do czynienia z agresją na sporą skalę – mówi Marek Budzisz.

Wojna bez przekraczania granicy

Nowoczesne pole walki znacząco się zmieniło. Kluczową rolę odgrywają systemy bezzałogowe, które pozwalają razić cele głęboko na terytorium przeciwnika.

– Rosjanie mają już możliwość oddziaływania na głębokości około 100 kilometrów, nawet nie przechodząc granicy – wskazuje ekspert.

To oznacza, że atak może objąć znaczną część terytorium Polski przy granicy wschodniej – bez formalnego rozpoczęcia pełnoskalowej wojny.

Tusk ostrzega przed wojną. Budzisz: takimi słowami osłabia odstraszanie
Tusk ostrzega przed wojną. Budzisz: takimi słowami osłabia odstraszanie

Donald Tusk ostrzega, że wojna może nadejść w ciągu kilku miesięcy. Problem w tym, że – zdaniem eksperta Marka Budzisza …

Strefa walki ma dziś 100 kilometrów

Doświadczenia z Ukrainy pokazują, że klasyczna linia frontu przestaje istnieć w dotychczasowym rozumieniu.

– Ta strefa walki to nie tylko linia frontu, ale obszar sięgający nawet 100 kilometrów w głąb – tłumaczy Budzisz.

W tej przestrzeni drony atakują logistykę, magazyny, transport i infrastrukturę krytyczną. To właśnie tam rozstrzyga się dziś wiele kluczowych elementów konfliktu.

Setki dronów i rakiety

Ekspert zwraca uwagę na skalę możliwego uderzenia. Scenariusz znany z Ukrainy może zostać powtórzony w innych krajach regionu.

– Jak sobie poradzimy, jeżeli Rosjanie zaatakują jednorazowo kilkuset dronami i kilkunastoma rakietami? – pyta.

To nie jest hipotetyczna wizja, ale codzienność wojny za wschodnią granicą Polski.

Kosmos, AI i cyberwojna. Eksperci: wraca wyścig mocarstw, a Unia zajmuje się regulacjami
Kosmos, AI i cyberwojna. Eksperci: wraca wyścig mocarstw, a Unia zajmuje się regulacjami

Uczestnicy „Klubu Przyjaciół Metali Ziem Rzadkich” mówili o nowym wyścigu kosmicznym, sztucznej inteligencji na wojnie, …

Nowa strategia Rosji

Rosja – jak podkreśla Budzisz – nie przygotowuje się do wielkiej operacji pancernej w stylu XX wieku. Zamiast tego rozwija zupełnie inne zdolności.

– Oni nie przygotowują się do ataku milionów żołnierzy. Chcą budować potencjał wojsk bezzałogowych – mówi.

Według przywoływanych przez niego danych Rosja planuje znacząco zwiększyć liczebność takich jednostek.

– Chcą mieć 130 tysięcy ludzi w wojskach bezzałogowych – wskazuje.

Zagrożenie realne, ale inne niż myślimy

To wszystko prowadzi do jednego wniosku: zagrożenie ze strony Rosji jest realne, ale jego forma może zaskoczyć.

– Jeśli będziemy myśleć o wojnie jako o ataku czołgów, to sami się oszukujemy – ostrzega ekspert.

Zamiast klasycznej inwazji bardziej prawdopodobny jest scenariusz presji militarnej, ataków punktowych i destabilizacji.

Polska nie jest jeszcze gotowa

Największym problemem – zdaniem Budzisza – jest niedopasowanie przygotowań do nowego typu zagrożeń.

– Ukraina ma zdolności do obrony w tym modelu wojny. Polska ich jeszcze nie ma – podkreśla.

Dotychczasowy system bezpieczeństwa opierał się na innych założeniach – klasycznej obronie i wsparciu sojuszników.

Czas ma kluczowe znaczenie

Ekspert zwraca uwagę, że zmiana podejścia wymaga lat – a tego czasu może zabraknąć.

– Wszystkie zmiany w siłach zbrojnych wymagają czasu, a tego czasu możemy nie mieć – mówi.

Dlatego – jego zdaniem – kluczowe jest realistyczne spojrzenie na zagrożenie i szybkie dostosowanie strategii.

Wojna już się zmieniła

Najważniejszy wniosek z tej analizy jest prosty: wojna, którą znamy z historii, może już nie wrócić w tej samej formie.

– Ten scenariusz trzeba traktować poważnie – podsumowuje Budzisz.

Bo konflikt przyszłości może rozgrywać się nie na granicy, lecz głęboko za nią.

Przeczytaj więcej

Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Prof. Krystyna Pawłowicz: Order Orła Białego nie może być dyplomatycznym „prezentem”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Kryzys wizerunkowy PO narasta. „Śmieszkowanie tylko szkodzi”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”
Krzysztof Bosak o KO: „Quasi-mafijna kultura”