O północy upłynęło ostateczne ultimatum, jakie prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński postawił politykom skupionym wokół Mateusza Morawieckiego. Działacze musieli jednoznacznie zadeklarować, czy rezygnują z członkostwa w Stowarzyszeniu „Rozwój Plus”, czy też zostają definitywnie wykluczeni z szeregów ugrupowania.
Sytuacja na prawicy sięga punktu wrzenia, a nieuchronny rozłam w PiS staje się faktem na oczach całej Polski. O kulisach tego konfliktu oraz o konsekwencjach politycznego pęknięcia rozmawiała na antenie Radia Wnet znana publicystka i dziennikarka, Dorota Kania.
Kto stoi za rozłamem?
Dziennikarka w ostrych słowach odniosła się do polityków z otoczenia byłego szefa rządu, którzy od wielu miesięcy publicznie wyrażali niezadowolenie z kierunku obranego przez kierownictwo partii. Jej zdaniem kluczowe pytanie brzmi, czy do wyjścia dąży sam były premier, czy też decyzję tę wymusza jego najbliższe środowisko.
– Słyszałam różnych polityków przez ostatnie dwa lata, bardzo kontestujących sytuację. Byli to ludzie, którzy zyskali na wizerunku i weszli do Sejmu dzięki Prawu i Sprawiedliwości. Bez PiS i Jarosława Kaczyńskiego byliby nikim – zaznaczyła Dorota Kania.





