Teraz na antenie:
Radio Wnet
Polska

Rozłam w PiS stał się faktem. „To spełnienie marzeń Donalda Tuska”

Przełomowy moment na polskiej scenie politycznej stał się faktem po upływie ultimatum Jarosława Kaczyńskiego. Dorota Kania w rozmowie z Radiem Wnet ostro komentuje postawę polityków związanych ze Stowarzyszeniem „Rozwój Plus”, ostrzegając przed powrotem do scenariuszy z lat 90. oraz destrukcyjną walką frakcyjną.
Rozłam w PiS stał się faktem. „To spełnienie marzeń Donalda Tuska”

Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej, fot. x.com/PiS

O północy upłynęło ostateczne ultimatum, jakie prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński postawił politykom skupionym wokół Mateusza Morawieckiego. Działacze musieli jednoznacznie zadeklarować, czy rezygnują z członkostwa w Stowarzyszeniu „Rozwój Plus”, czy też zostają definitywnie wykluczeni z szeregów ugrupowania.

Sytuacja na prawicy sięga punktu wrzenia, a nieuchronny rozłam w PiS staje się faktem na oczach całej Polski. O kulisach tego konfliktu oraz o konsekwencjach politycznego pęknięcia rozmawiała na antenie Radia Wnet znana publicystka i dziennikarka, Dorota Kania.

Kto stoi za rozłamem?

Dziennikarka w ostrych słowach odniosła się do polityków z otoczenia byłego szefa rządu, którzy od wielu miesięcy publicznie wyrażali niezadowolenie z kierunku obranego przez kierownictwo partii. Jej zdaniem kluczowe pytanie brzmi, czy do wyjścia dąży sam były premier, czy też decyzję tę wymusza jego najbliższe środowisko.

– Słyszałam różnych polityków przez ostatnie dwa lata, bardzo kontestujących sytuację. Byli to ludzie, którzy zyskali na wizerunku i weszli do Sejmu dzięki Prawu i Sprawiedliwości. Bez PiS i Jarosława Kaczyńskiego byliby nikim – zaznaczyła Dorota Kania.

Publicystka zwróciła uwagę, że fala krytyki nie ustała nawet po tym, jak kandydat popierany przez Nowogrodzką, Karol Nawrocki, wygrał wybory prezydenckie. Zamiast uspokojenia nastrojów doszło do kolejnej eskalacji napięć.

Długi i ciche struktury

Za politycznym sporem idą konkretne rozliczenia finansowe oraz organizacyjne. Po utracie państwowej subwencji władze PiS zaapelowały do parlamencistów o regularne wpłaty na rzecz ugrupowania, jednak czołowi działacze nowej formacji przestali regulować swoje zobowiązania.

– Pan Buda ma zaległości kilkadziesiąt tysięcy, podobnie pan Müller i inni. Najwięcej zaległości mają ludzie z zarządu Stowarzyszenia Rozwój Plus. Kończą się wpłaty na PiS, a budowane są własne struktury – ujawniła Dorota Kania.

Z informacji publicystki wynika, że nowa formacja od dłuższego czasu po cichu buduje swoje przyczółki w kluczowych regionach kraju, w tym w Łodzi, Poznaniu, na Pomorzu oraz w Krakowie. Proces ten miał ruszyć na dobre po wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2024 roku, gdy politycy związani z Mateuszem Morawieckim zdobyli mandaty mimo odległych miejsc na listach.

Cień pułkownika Lesiaka

Scenariusz rozbijania jedności obozu konserwatywnego przypomina – w ocenie Kani – najczarniejsze karty z historii polskiej sceny politycznej po 1989 roku. Rozłam wpisuje się w bezpośredni interes obozu rządzącego pod wodzą Donalda Tuska.

– Dla Tuska śmiertelnym niebezpieczeństwem jest zjednoczona prawica. To, co się teraz dzieje, to marzenie Donalda Tuska i Igora Ostachowicza, aby rozbić wroga – przestrzegła Dorota Kania.

Dziennikarka porównała obecne wydarzenia do lat 90. i słynnej akcji dezintegracji prawicy, a także do późniejszych podziałów związanych z powstaniem PJN czy Solidarnej Polski. Podkreśliła, że każdy taki podział w przeszłości skutkował oddaniem władzy w ręce przeciwników politycznych.

Sondażowe 6 procent to żart

Odnosząc się do pojawiających się w przestrzeni medialnej doniesień o potencjalnym poparciu dla nowo powstającej partii byłego premiera, Dorota Kania wyraziła głęboki sceptycyzm. Jej zdaniem realne zaplecze elektoralne nowej formacji jest znikome.

– Jak przeczytałam sondaż o tym, że nowe ugrupowanie Mateusza Morawieckiego ma 6 procent poparcia, to śmiechłam. Przecież to jest żart – skomentowała Dorota Kania.

Publicystka zauważyła jednocześnie, że silną pozycję na prawym skrzydle buduje Przemysław Czarnek. Jego charyzma oraz wyrazisty przekaz sprawiają, że partia skutecznie odbija wyborców, którzy wcześniej odpływali w stronę Konfederacji.

Kłamstwa wokół kampanii Nawrockiego

W rozmowie na antenie Radia Wnet pojawił się również wątek relacji na linii Morawiecki–Nawrocki. Dorota Kania stanowczo zdementowała krążące po kulisach plotki, jakoby były premier miał sabotować starania Karola Nawrockiego o fotel prezydencki.

– Jest to kompletna bzdura. Mateusz Morawiecki był jednym z pierwszych, który popierał Karola Nawrockiego. Byłam tego świadkiem – zaświadczyła Dorota Kania.

Zdaniem publicystki rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o rzekomym braku wsparcia w kampanii jest elementem nieczystej walki frakcyjnej, która ma na celu dodatkowe skłócenie środowiska konserwatywnego.

Pranie brudów na portalu X

Na koniec dziennikarka odniosła się do ostrej wymiany zdań, jaka od wielu dni toczy się między politykami obu stron w mediach społecznościowych. Publiczne wzajemne oskarżenia uznała za zachowanie nieakceptowalne i szkodliwe.

– Uważam, że powinno być i z jednej, i z drugiej strony równo danie po łapach. Te gorszące wpisy na portalu X są po prostu skandaliczne – podsumowała Dorota Kania.

Mimo trwającego kryzysu publicystka przypomniała, że Prawo i Sprawiedliwość pod przywództwem Jarosława Kaczyńskiego przetrwało w ciągu 25 lat istnienia wiele poważnych wstrząsów i ma wciąż wystarczający potencjał, by wyjść z obecnej sytuacji obronną ręką.

Przeczytaj więcej

Konfederacja nie boi się nowej partii Morawieckiego. „Jest symbolem wszystkiego, z czym się nie zgadzamy”
Konfederacja nie boi się nowej partii Morawieckiego. „Jest symbolem wszystkiego, z czym się nie zgadzamy”
Zbigniew Bogucki o kryzysie w PiS: Jedność dała zwycięstwo Nawrockiemu. „Podziały zawsze osłabiają”
Zbigniew Bogucki o kryzysie w PiS: Jedność dała zwycięstwo Nawrockiemu. „Podziały zawsze osłabiają”
Bosak o wojnie w PiS: Kaczyński nie da Morawieckiemu mitu założycielskiego
Bosak o wojnie w PiS: Kaczyński nie da Morawieckiemu mitu założycielskiego