Protest przed Ministerstwem Finansów
Beata Wójcik wyjaśniała, że zapowiadany protest nie jest nagłą decyzją, lecz efektem narastającego od lat niezadowolenia pracowników. Związkowcy wskazują przede wszystkim na niskie wynagrodzenia i kolejne obowiązki przekazywane do ZUS bez odpowiedniego finansowania.
Powód narastał od dawna. Przede wszystkim niskie wynagrodzenia w naszym zakładzie i dodatkowe zadania, które są od wielu lat nakładane na Zakład Ubezpieczeń Społecznych, a w zasadzie na pracowników tego zakładu, bez odpowiedniej rekompensaty
– powiedziała.
Jak dodała, pracownicy ZUS protestowali już wcześniej, m.in. w 2011 roku i w ubiegłym roku. Teraz chcą ponownie zwrócić uwagę na sytuację całej budżetówki, ale szczególnie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.






