Teraz na antenie:
Radio Wnet
Wiadomości

Polska spóźniona z regulacją kryptowalut? „To realne zagrożenie dla ludzi”

Polska wciąż nie ma skutecznych narzędzi nadzoru nad rynkiem kryptowalut, choć tysiące osób inwestują w cyfrowe aktywa. Spór o ustawę wdrażającą unijne rozporządzenie MiCA, weto prezydenta i przypadek ZondaCrypto pokazują jedno: rynek rośnie szybciej niż państwo nadąża z regulacją.
Polska spóźniona z regulacją kryptowalut? „To realne zagrożenie dla ludzi”

Kryptowaluty, fot. Konrad Tomaszewski/Radio Wnet

Kryptowaluty w Polsce wciąż działają w systemie, który nie daje państwu realnych narzędzi kontroli. Choć unijne rozporządzenie MiCA obowiązuje, krajowe przepisy wdrażające je w praktyce nadal nie weszły w życie. Efekt? Inwestorzy pozostają w dużej mierze zdani na siebie.

Ustawa o kryptowalutach utknęła

– Rzeczywiście ten projekt leży w zamrażarce, ma nadany numer druku. Ja jestem głęboko przekonany, że te regulacje powinny zostać uchwalone jak najszybciej – mówi Michał Gramatyka.

Jak podkreśla, problem nie dotyczy niszowego rynku. Kryptowaluty to dziś przestrzeń, w którą angażują się tysiące osób.

– Tysiące Polek i Polaków inwestują w kryptoaktywa, a sprawa ZondaCrypto pokazuje, jak bardzo ryzykowne to są inwestycje – wskazuje.

Projekt ustawy był już dwukrotnie uchwalony przez parlament, ale został zawetowany przez prezydenta. Zdaniem wiceministra część zapisów została później poprawiona – m.in. ograniczono zakres regulacji i obniżono opłaty dla podmiotów rynku.

– Usiedliśmy i wyrzuciliśmy z tej ustawy te elementy, które budziły wątpliwości prezydenta – podkreśla.

Brak nadzoru nad rynkiem krypto

Największym problemem pozostaje jednak brak realnych narzędzi nadzorczych.

– Państwo po prostu nie ma dziś instrumentów prawnych, żeby się tymi ludźmi zaopiekować – mówi wiceminister cyfryzacji.

Chodzi przede wszystkim o kompetencje Komisji Nadzoru Finansowego. Bez ustawy KNF nie może skutecznie kontrolować działania firm kryptowalutowych ani reagować na potencjalne zagrożenia.

– Dzisiaj takich uprawnień nie ma, a gdybyśmy wdrożyli te przepisy, to takie prawo by dostała – zaznacza.

W praktyce oznacza to, że instytucje publiczne mają ograniczone możliwości sprawdzania, co dzieje się ze środkami klientów, czy jak działają mechanizmy bezpieczeństwa na giełdach.

– Nie ma narzędzi prawnych, które pozwalałyby KNF-owi na przykład sprawdzać, co się dzieje z tak zwanymi gorącymi portfelami – tłumaczy.

Ekspert od kryptowalut o zawetowanej ustawie: To tak, jakby ktoś z lewicy układał program religii
Ekspert od kryptowalut o zawetowanej ustawie: To tak, jakby ktoś z lewicy układał program religii

Po wecie prezydenta wobec ustawy krypto Sławek Zawadzki tłumaczy, czemu branża sprzeciwiła się projektowi rządu i ostrze…

MiCA i spóźniona implementacja

Unijne rozporządzenie MiCA miało uporządkować rynek kryptowalut w całej Unii Europejskiej. W Polsce jednak jego wdrożenie napotkało problemy polityczne i legislacyjne.

– Problemem, z którym sobie nie radzimy dzisiaj, jest to, że nie ma wskazanych instytucji nadzorczych – mówi wiceminister.

Bez krajowej ustawy przepisy unijne pozostają w dużej mierze martwe. Nie wiadomo bowiem, które instytucje mają egzekwować nowe regulacje i w jaki sposób.

Gramatyka przekonuje, że kluczowe jest jak najszybsze przyjęcie przepisów, nawet jeśli część firm i tak będzie działać w oparciu o licencje z innych krajów UE.

– Z punktu widzenia klienta takich firm nie ma znaczenia, na jakim prawie one działają – mówi.

Ostry spór o Zonda Krypto

Najwięcej emocji budzi jednak pytanie, czy nowe przepisy mogłyby zapobiec problemom wokół jednej z najgłośniejszych spraw na rynku – Zonda Krypto.

– Sprawa Zonda Krypto pokazuje, jak bardzo ryzykowne to są inwestycje – mówi Gramatyka.

Jednocześnie przyznaje:

– Nie sądzę, żeby obowiązywanie tej ustawy zapobiegło tej sytuacji – dodaje.

W trakcie rozmowy pojawił się jednak wyraźny spór o to, czy regulacje miałyby jakikolwiek realny wpływ na działalność podmiotów funkcjonujących bez odpowiednich licencji.

Kluczowa oś konfliktu dotyczy tego, czy nowe przepisy obejmowałyby firmy działające poza systemem licencyjnym MiCA. To właśnie w tej szarej strefie – jak wskazano – może funkcjonować nawet około 1900 podmiotów w Polsce.

Rynek rośnie szybciej niż prawo

Cała dyskusja sprowadza się do jednego problemu: tempo rozwoju rynku kryptowalut znacząco wyprzedza możliwości legislacyjne państwa.

Bez nowych regulacji inwestorzy pozostają narażeni na ryzyko, a instytucje publiczne działają z ograniczonymi kompetencjami. Nawet jeśli ustawa nie rozwiąże wszystkich problemów, jej brak – jak wynika z tej debaty – oznacza jeszcze większą lukę w systemie.

– Dobrze by było, gdyby te przepisy weszły w życie jak najszybciej – podkreśla Gramatyka.

Przeczytaj więcej

Wyborny początek MŚ w wykonaniu USA. Paragwaj rozbity przez współgospodarzy turnieju
Wyborny początek MŚ w wykonaniu USA. Paragwaj rozbity przez współgospodarzy turnieju
Orzeł ostro o Tusku ws. Ukrainy: „Traktuje Polaków jak idiotów”
Orzeł ostro o Tusku ws. Ukrainy: „Traktuje Polaków jak idiotów”
Naftowa gra o Schwedt. Rosyjski cień nad niemiecką rafinerią
Naftowa gra o Schwedt. Rosyjski cień nad niemiecką rafinerią