Teraz na antenie:
Radio Wnet
Opinie

Piotr Witt: Macron popularny w Gdańsku, a w Paryżu rewizja

„Nie wszystko stracone” – powiedzieli makroniści o spotkaniu francusko-polskim. Prezydent Macron jest jednak wciąż bardzo popularny. Na razie tylko w Gdańsku, ale na początek kampanii prezydenckiej dobre i to. Osobiście jestem zachwycony zbliżeniem między dwoma krajami, między które dzielę moje serce – zaczyna felieton Piotr Witt.
Piotr Witt: Macron popularny w Gdańsku, a w Paryżu rewizja

Piotr Witt / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Kwiaciarki, 1 maja i temat zastępczy

Wiadomościom z Polski trudno było przedrzeć się przez zażartą dyskusję, która od tygodni rozpala Francję: czy w dniu 1 maja wolno będzie pracować kwiaciarzom i kwiaciarkom, czy też – zgodnie z normami Unii Europejskiej i Francji – święto ludu pracującego ma być dniem absolutnie wolnym. Umysły podejrzliwe przypuszczają, że dyskusja podsycana przez media rządowe została zainspirowana w celu odciągnięcia uwagi od poważniejszych problemów.

Tak przynajmniej sądzili pasażerowie rozklekotanego autobusu linii 70, który dzwoniąc wszystkimi szybami jak ciężarówka ze starym żelastwem, wiózł nas pędem na przedmieście Suresnes.

Rewizja w Pałacu Elizejskim i „Shortcut Events”

Istotnie są sprawy, od których lepiej odciągnąć uwagę węszących za sensacjami. Najpierw rewizja w Pałacu Elizejskim. 14 kwietnia o świcie do siedziby prezydenta Francji nie zapukał mleczarz, lecz policja kryminalna. Nie była to premiera. Żywa jest jeszcze pamięć rewizji w związku z aferą Benalli. Bliski Macronowi agent ochrony ciała prezydenta tłumaczył rosyjski termin телохранитель albo francuski garde du corps.

Na salony weszła brygada finansowa paryskiej policji kryminalnej. Śledczy chcieli wiedzieć coś więcej o stronie pieniężnej panteonizacji wielkich mężów zasłużonych dla Republiki. Ceremonia za ceremonią – w ciągu 22 lat, aż do Missaka Manouchiana w 2022 roku – zawsze ta sama spółka, Shortcut Events, wygrywa każdy przetarg. Za każdym razem państwo otrzymuje rachunek na 2 miliony euro. Śledczy pragnęli dociec, czy przedsiębiorstwo korzysta z cudownego poparcia Ministerstwa Kultury, czy Centrum Zabytków Narodowych, czy samego pałacu.

Niezależnie od narodowych pogrzebów Shortcut Events organizował uroczystości dziesięciolecia ustawy Taubira, która uznała handel niewolnikami za zbrodnię przeciwko ludzkości. Macron wybrał spółkę Shortcut Events do urządzenia w 2023 roku Cité Internationale de la langue française w Villers-Cotterêts, w departamencie Aisne, i show 80-lecia lądowania aliantów na Omaha Beach.

Makroniści topnieją i groźba „bez budżetu”

Ale są i sprawy poważniejsze. Zbliża się termin wyborów prezydenckich za rok, gdy tymczasem zastępy makronistów maleją z miesiąca na miesiąc. Do czasu wyborów samorządowych co najmniej 15 wiernych bojowników makronii opuściło – chcąc nie chcąc – szeregi. Nie chcąc, gdyż albo przegrali w wyborach, albo zostali wyrzuceni za zdradę przez towarzyszy partyjnych. Chcąc, kiedy odeszli z własnej woli.

Nie ma pieniędzy. Ale Maire, były minister gospodarki, twierdzi, że w przyszłym roku w ogóle nie będzie budżetu – żaden nie zostanie uchwalony.

Polska jako „zamożny klient” i handel bronią

Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Z okazji spotkania w Gdańsku media francuskie nie mogą więc nachwalić się doskonałej sytuacji gospodarczej Polski. Nowy uczestnik grupy dwudziestu najbogatszych państw świata zawdzięcza swoje zdrowie gospodarcze znakomitym umiejętnościom rządzącej obecnej ekipy Donalda Tuska – zapewnia rządowe Radio France.

Przy okazji podkreśla się polską hojność. Podczas gdy Francja wydaje niecałe 2%, polskie wydatki na obronę wynoszą 4,3% budżetu narodowego. Ile z tego może wydać we Francji? Z komentarza przebija zadowolenie kupca, któremu udało się złapać zamożnego klienta. Za co złapać? Za portfel.

Podział interesów nie jest równy. Francja, drugi światowy producent broni, sprzedaje swoje żelastwo wojenne do 22 krajów świata. Zamożna Polska stała się obecnie klientem, o którego warto zabiegać, chociaż zawsze należy liczyć się z wydatkami.

Wspomnienie biedy: transporty na Wschód i zamknięta Bibliothèque française

Nie tak bywało za czasów François Mitterranda, kiedy rozległy kryzys gospodarczy w tonącym Związku Radzieckim odbił się bolesnym echem w Polsce. Kolejarze przyspawali wówczas do szyn pociąg towarowy ze zbożem dla Rosji. Nie pomogło. Dzień i noc ogromne sprzężone TIR-y, w liczbie 12 na godzinę, wywoziły polskie towary do Związku Radzieckiego. W Polsce zapanował głód. Trzeba było zmobilizować liczne organizacje charytatywne w zachodniej Europie, aby Polsce dopomóc.

Przede wszystkim zareagowały organizacje chrześcijańskie, katolickie najczęściej. Dystrybucja dokonywała się za pośrednictwem Kościoła polskiego – jedynej instytucji, która gwarantowała, że towary nie pojadą dalej. W tym trudnym dla Polski czasie rząd François Mitterranda wstrzymał fundusze placówkom frankofońskim w Polsce, skutkiem czego Bibliothèque française, chętnie uczęszczana przez warszawiaków, została zamknięta.

Teraz od lat Instytut Francuski posiada na ulicy Widok piękną kamienicę, ale reaktywować coś, co się raz zniszczyło – miłość Polaków do kultury francuskiej – jest bardzo trudno.

Nazwiska, symbole i „Waleza”

Polacy przy telewizorach, oglądając relacje z Gdańska, mogli odnieść wrażenie, że czas się cofnął i Tadeusz Mazowiecki zmartwychwstał. Padały słynne niegdyś nazwiska: Geremek, Seweryn, Wajda, Wałęsa. Francuzi nazwisko Trybuna Ludu wymawiają „Waleza”, co dla ucha polskiego brzmi prawie jak Walezy. Henryk Walezy, Bolek Waleza. Francja i Polska.

Do nowej nagrody Geremka za zasługi francusko-polskie przedstawiono aktora Seweryna, któremu niegdyś Comédie-Française powierzała role cudzoziemców ze względu na obcy akcent, którego się nigdy nie wyzbył.

Rozmowy „po kupiecku” i odstraszanie

W Gdańsku rozmawiano po kupiecku, lecz politycznie stąpano po cienkim terenie z obu stron. Francuzi starali się ustalić, ile pieniędzy Polska może wydać na zakup francuskiej broni, tak żeby nie narazić się naszemu najlepszemu sojusznikowi, który też przecież ma towar na zbyciu. Polacy pragnęli poznać rozmiary i warunki transakcji, tak aby nie wchodzić w paradę Niemcom, którzy także pragną mieć udział w polskim systemie odstraszania nuklearnego.

System ma przerazić Rosjan i Chińczyków tak, aby poniechali raz na zawsze zamysłu ataku na Polskę, a potem na resztę Europy.

Pożyczka UE i deja vu z Cyprem

Tymczasem zagrożenie rośnie, gdyż wojna na Ukrainie wcale się nie skończyła. Unia Europejska służy pomocą, proponując pożyczkę 150 miliardów euro, z których jedną trzecią weźmie i spłaci Polska jako najbliższa Ukrainy.

Sytuacja przypomina niegdysiejszy konflikt o Cypr. Francuzi otworzyli wówczas dwa banki w regionie, aby ułatwić Grecji i Turcji zakup broni francuskiej i niemieckiej. Grecja dopiero niedawno wyszła jako tako z zaciągniętych wtedy długów.

Mirage, „złudzenie” i amerykański klucz

Broń francuska to przede wszystkim bojowe samoloty wielofunkcyjne Mirage. Mirage – po polsku: złudzenie. Przewodniczący komisji parlamentarnej Olivier Marleix i badacz wywiadu gospodarczego Éric Denécé, którzy dokładnie kwestię zbadali, stwierdzili zgodnie, że obecny Mirage jest tylko częściowo francuski.

Od czasu sprzedaży Amerykanom przedsiębiorstwa nuklearnego Alstom przez Emmanuela Macrona, wówczas ministra gospodarki, samoloty Mirage nie mogą latać bez zezwolenia amerykańskiego. Kluczem do wprawienia Mirage w ruch jest turbina Alstomu, własność obecnie amerykańska. To samo dotyczy łodzi podwodnej i lotniskowca Charles de Gaulle.

W aktualnej dyskusji ci dwaj, Marleix i Denécé, już się nie wypowiedzą, gdyż obaj prawie jednocześnie popełnili samobójstwo w czerwcu i w lipcu ubiegłego roku.

Jak widać, sprawy są niezmiernie skomplikowane. Ale o co chodzi w tych planach? Wielki teoretyk odstraszania, profesor stosunków międzynarodowych i studiów strategicznych Colin S. Gray powiedział: chodzi o to, żeby wszystkich zabić.

Autorzy:

Przeczytaj więcej

Wołyń i spóźnione sumienie polskich elit. Kiedy pamięć przestała przeszkadzać.
Wołyń i spóźnione sumienie polskich elit. Kiedy pamięć przestała przeszkadzać.
Kompromitacja RPO w sprawie prokuratora Jana Drelewskiego. Wiącek chowa głowę w piasek
Kompromitacja RPO w sprawie prokuratora Jana Drelewskiego. Wiącek chowa głowę w piasek
Piotr Matczuk alarmuje: „Do końca dekady Polska może zostać rozebrana”
Piotr Matczuk alarmuje: „Do końca dekady Polska może zostać rozebrana”