Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Kryzys w cieśninie Ormuz uderzy w świat. „Gorzej niż w latach 70.”

Sytuacja wokół cieśniny Ormuz coraz częściej opisywana jest jako pat, który może wywołać globalny kryzys gospodarczy. Skutki — jak ostrzegają analitycy, w tym goszczący w "Odysei Wyborczej" dr Michał Kuź — mogą być poważniejsze niż w czasie kryzysu paliwowego lat 70., a najmocniej odczują je Europa i Azja.
Kryzys w cieśninie Ormuz uderzy w świat. „Gorzej niż w latach 70.”

Dr Michał Kuź / Fot. arch. MK

Globalny kryzys na horyzoncie

Sytuacja wokół cieśniny Ormuz coraz wyraźniej zmierza w stronę impasu, który może mieć daleko idące konsekwencje dla światowej gospodarki. – Mamy sytuację patową, która odciśnie swoje piętno na globalnej gospodarce – mówi dr Michał Kuź w rozmowie z Łukaszem Jankowskim.

Według analityków skutki blokady tego strategicznego szlaku mogą być wyjątkowo dotkliwe.

Już podobno skutki tej blokady cieśniny Ormuz będą gorsze od kryzysu paliwowego w latach 70.

Szekspir pod gwiazdami

– wskazuje ekspert.

To oznacza nie tylko wzrost cen energii, ale potencjalne zaburzenia całych łańcuchów dostaw i destabilizację rynków.

Europa i Azja najbardziej zagrożone

Najsilniejsze uderzenie może dotknąć gospodarki uzależnione od importu surowców energetycznych. – Szczególnie uderzą w Europę i w Azję – podkreśla dr Kuź.

Szekspir pod gwiazdami

To właśnie te regiony w największym stopniu polegają na dostawach ropy transportowanej przez cieśninę Ormuz. Jej zablokowanie oznaczałoby gwałtowne ograniczenie podaży i presję cenową, która szybko przełoży się na inflację i koszty życia.

W efekcie lokalny konflikt może błyskawicznie przerodzić się w globalny kryzys gospodarczy.

Trump i geopolityka cieśnin. Jak Ameryka zaciska gospodarczy pierścień wokół Chin. Felieton Bogdana Feręca
Trump i geopolityka cieśnin. Jak Ameryka zaciska gospodarczy pierścień wokół Chin. Felieton Bogdana Feręca

Tacy jesteście krytyczni wobec Donalda Trumpa, a tymczasem to właśnie on osiągnął cel, którego przez lata nie potrafili …

„Cicha wojna” między blokami

Część komentatorów interpretuje obecną sytuację jako element szerszej rywalizacji geopolitycznej. – Można myśleć o tym do pewnego stopnia jako o konflikcie między dużymi blokami, między blokiem amerykańskim a tym, co analityczka Welina Czakarowa nazywa „smokoniedźwiedziem” – mówi dr Kuź.

Szekspir pod gwiazdami

To jednak nie jest klasyczna wojna. Brakuje jednoznacznego frontu, ale skutki gospodarcze mogą być równie poważne. Ekspert porównuje obecną sytuację do „cichej wojny” — konfliktu, który nie jest formalnie wypowiedziany, ale realnie wpływa na gospodarki i życie milionów ludzi.

Stany Zjednoczone nie są odporne

W debacie publicznej pojawia się argument, że Stany Zjednoczone mogą wyjść z tej sytuacji względnie obronną ręką, dzięki własnej produkcji ropy i dostępowi do surowców z innych regionów.

Dr Kuź przyznaje, że w tym jest część prawdy, ale zastrzega, że nie oznacza to pełnej odporności. – To, że Stany Zjednoczone są w uprzywilejowanej pozycji, nie znaczy, że będą odporne na rozwijający się globalny kryzys gospodarczy – zaznacza.

Szekspir pod gwiazdami

Globalne powiązania gospodarcze sprawiają, że nawet kraje o silniejszej pozycji energetycznej odczują skutki destabilizacji rynku.

Geopolityka uderza w codzienne życie

Choć źródło kryzysu ma charakter geopolityczny, jego konsekwencje są bardzo konkretne. Zaburzenia na rynku energii szybko przekładają się na ceny paliw, transportu i produktów.

To właśnie ten mechanizm sprawia, że napięcia w jednym z najważniejszych punktów na mapie świata mogą w krótkim czasie przełożyć się na codzienne życie milionów ludzi — od Europy po Azję.

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Srokowski o ludobójstwie na Kresach: „To nie zaczęło się od Zbrodni Wołyńskiej”
Srokowski o ludobójstwie na Kresach: „To nie zaczęło się od Zbrodni Wołyńskiej”
Rosnące niezadowolenie i partyjna presja. Dlaczego Starmer stracił poparcie?
Rosnące niezadowolenie i partyjna presja. Dlaczego Starmer stracił poparcie?
Wołodymyr Zełenski stał się obciążeniem? Ekspert: „Czas rozmawiać z jego konkurentami”
Wołodymyr Zełenski stał się obciążeniem? Ekspert: „Czas rozmawiać z jego konkurentami”