Teraz na antenie:
Radio Wnet
Opinie

Węgry po wyborach – między zmianą a kontynuacją. Rafał Otoka – Frąckiewicz i wieści z Węgier

Wyniki ostatnich wyborów na Węgrzech wywołały konsternację zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Jeszcze kilka dni wcześniej dominowało przekonanie, że nadchodzi polityczny przełom, który odsunie od wpływów obóz Viktor Orbán i otworzy nowy rozdział w relacjach z Europą.
Węgry po wyborach – między zmianą a kontynuacją. Rafał Otoka – Frąckiewicz i wieści z Węgier

Tymczasem rzeczywistość zaczęła szybko wymykać się prostym interpretacjom. Nowy lider, Péter Magyar, zamiast zapowiadanego zwrotu, zaczął mówić językiem, który dla wielu obserwatorów brzmiał znajomo. W tym sensie pierwsze powyborcze dni bardziej przypominały proces demontażu medialnych złudzeń niż narodziny nowego porządku politycznego. Zaskoczenie nie polegało na samej zmianie, lecz na jej ograniczonym zakresie.

Tutaj do wysłuchania rozmowa z Rafałem Otoką – Frąckiewiczem (Polityko.TV):

Społeczeństwo między lojalnością a frustracją

Rozmowa z Rafał Otoka-Frąckiewicz pozwala spojrzeć na te wydarzenia z perspektywy bardziej złożonej niż medialne nagłówki. Z jego relacji wyłania się obraz społeczeństwa zmęczonego nie tyle kierunkiem polityki, ile sposobem jej realizacji. Budapeszt, oglądany nie z poziomu konferencyjnych sal, lecz ulic, kawiarni i rozmów z mieszkańcami, pokazuje napięcie między potrzebą stabilności a rosnącym sprzeciwem wobec systemu, który dla wielu stał się zbyt szczelny i zamknięty.

Węgrzy, z którymi rozmawiał, nie odrzucali idei państwa narodowego ani samej wizji politycznej budowanej przez Fidesz. Ich krytyka była bardziej przyziemna i dotyczyła codzienności. Pojawiały się głosy o trudnościach w prowadzeniu działalności gospodarczej bez odpowiednich powiązań, o uprzywilejowaniu tych, którzy znajdują się blisko władzy, o rosnących kosztach życia, które coraz wyraźniej odbijają się na standardzie życia.

Nie był to bunt przeciwko państwu jako takiemu, lecz raczej sprzeciw wobec jego zbyt silnego uwikłania w sieć zależności.

Jednocześnie w tej krytyce obecna była wyraźna granica, której większość rozmówców nie chciała przekraczać, ponieważ obawiała się utraty stabilności, jaką mimo wszystko system zapewniał.

Peter Magyar, zwycięsca ostatnich wyborów parlamentarnych na Węgrzech.

System, który przetrwał własny kryzys

Paradoks polega na tym, że system stworzony przez lata rządów Orbána okazał się jednocześnie skuteczny i ograniczający. Z jednej strony zapewnił Węgrom poczucie sprawczości, odbudował znaczenie państwa i wzmocnił lokalne elity, z drugiej zaś jednak stworzył strukturę, w której dostęp do wielu obszarów życia publicznego został w praktyce uzależniony od politycznej przynależności. To napięcie musiało w końcu znaleźć ujście i wybory stały się naturalnym momentem jego ujawnienia.

W tym kontekście pojawia się teza, którą Rafał Otoka-Frąckiewicz formułuje z charakterystyczną dla siebie ostrożnością, a zarazem ironią. Według niej nie mamy do czynienia z klasyczną zmianą władzy, lecz raczej z przemyślanym manewrem politycznym. Nowy lider nie tyle obala dotychczasowy porządek, ile przejmuje część jego funkcji, oferując wyborcom wrażenie zmiany przy jednoczesnym zachowaniu kluczowych elementów systemu.

Orban traci władzę po 16 latach. Grzywaczewski: to cios dla amerykańskiej prawicy
Orban traci władzę po 16 latach. Grzywaczewski: to cios dla amerykańskiej prawicy

Po 16 latach rządów Viktor Orban traci władzę na Węgrzech, a Tomasz Grzywaczewski ocenia, że to nie jest tylko lokalna z…

Taka interpretacja, choć kontrowersyjna, tłumaczyłaby, dlaczego pierwsze decyzje i deklaracje zwycięzcy tak bardzo rozmijają się z oczekiwaniami jego najbardziej entuzjastycznych zwolenników. Można odnieść wrażenie, że system nie tyle upadł, ile zdołał przejść przez kryzys, zmieniając swoją powierzchnię, lecz zachowując rdzeń.

Między Brukselą a własną drogą

Najbardziej widoczne jest to w polityce zagranicznej. Oczekiwano wyraźnego zwrotu w stronę Brukseli, tymczasem pojawił się ton znacznie bardziej wyważony. Podkreślenie suwerenności, sceptycyzm wobec narzucanych rozwiązań oraz chłodne podejście do niektórych inicjatyw europejskich wskazują raczej na kontynuację niż zerwanie.

W praktyce oznacza to, że relacje z Unią Europejską pozostaną napięte, choć być może mniej konfrontacyjne w formie.

Węgry zdają się szukać przestrzeni manewru pomiędzy integracją a autonomią, co w dłuższej perspektywie może okazać się strategią bardziej trwałą niż jednoznaczne opowiedzenie się po którejś ze stron. Nie bez znaczenia pozostają także kwestie gospodarcze, które w tle politycznych sporów nabierają coraz większej wagi. Węgry mierzą się z problemami, które nie są wyjątkowe w skali regionu, lecz odczuwalne są szczególnie dotkliwie. Inflacja, drożyzna i niedoinwestowana infrastruktura tworzą obraz kraju, który potrzebuje korekty kursu, ale niekoniecznie rewolucji.

Porównania z Polską pojawiają się niemal automatycznie, lecz wnioski z nich płynące nie są oczywiste. Choć oba kraje często zestawia się jako przykłady podobnych trendów politycznych, różni je sposób funkcjonowania elit i relacji społecznych. Na Węgrzech nawet wyborcy opozycji zdają się podzielać podstawowe przekonanie o konieczności ochrony interesu narodowego, co tworzy pewien wspólny fundament.

W Polsce taki konsensus jest znacznie słabszy, co przekłada się na większą polaryzację i trudności w prowadzeniu długofalowej polityki. Węgry po wyborach nie są więc ani krajem po wyborczej rewolucji, ani miejscem pełnym stagnacji. Znajdują się raczej w momencie przejścia, w którym stary model jest korygowany, ale nie odrzucany.

Zmiana polega bardziej na przesunięciu akcentów niż na budowie czegoś od podstaw. To sytuacja, która może wydawać się niejednoznaczna, lecz jednocześnie dobrze oddaje logikę współczesnej polityki, w której pozory i strategie często odgrywają równie ważną rolę jak realne decyzje.

Tomasz Wybranowski


Rafał Otoka-Frąckiewicz to dziennikarz i publicysta, który łączy analizę polityczną z reporterskim podejściem do rzeczywistości. Jego sposób pracy opiera się na bezpośrednim kontakcie z ludźmi z miejsc, o których opowiada, co pozwala mu wychwytywać niuanse często pomijane w głównym nurcie debaty. Jest twórcą kanału Polityko TV, gdzie publikuje własne komentarze i relacje ze swoich podróży.

Przeczytaj więcej

ZAIKS pod presją pytań. Dominika Barabas, ePUAP i postulaty zmian. Część 2
ZAIKS pod presją pytań. Dominika Barabas, ePUAP i postulaty zmian. Część 2
Krystyna Pawłowicz miażdży TSUE. To akt oskarżenia
Krystyna Pawłowicz miażdży TSUE. To akt oskarżenia
Była konsul RP alarmuje. „Polska straciła ogromny potencjał w relacjach z Ukrainą”
Była konsul RP alarmuje. „Polska straciła ogromny potencjał w relacjach z Ukrainą”