Co dalej z Prawem i Sprawiedliwością?
Robert Winnicki ocenia, że po stronie Prawa i Sprawiedliwości trwa dziś proces znacznie głębszy niż tylko chwilowy spór personalny. W jego ocenie partia weszła w nową rzeczywistość, w której musi odpowiedzieć sobie na pytanie, jaką prawicą chce być i kto ma ją prowadzić w kolejnych latach.
– Na pewno mamy do czynienia z całkowicie nową rzeczywistością. PiS przez kilkanaście lat był taką prawicą, jaką chciał. Miał ku temu środki, twarze, możliwości, nie miał konkurencji takiej, którą ja między innymi zakładałem w 2019 roku jako Konfederację. I dzisiaj PiS stoi przed takim problemem do określenia jednak jaką jest prawicą, jaką ma tożsamość – mówi Robert Winnicki.
Jak zaznacza, w samym PiS ścierają się dziś różne pomysły na przyszłość obozu. Jednym z nich jest projekt polityczny Mateusza Morawieckiego.
– Mateusz Morawiecki ma taki pomysł, że to on powinien być tym liderem. Co się znacznej części tego obozu nie podoba. Plus chce budować taką tożsamość jednak, powiedziałbym, bliską temu, z czym było Porozumienie Centrum na początku lat 90. Czyli prawica proeuropejska, może nie taka bardzo prounijna, ale jednak proeuropejska, raczej umiarkowana w takich emocjach, bardziej technokratyczna – mówi Winnicki.





