Spór o reformę edukacji i zmiany programowe rzadko bywa wyłącznie sporem o fakty. Częściej bowiem ujawnia głębsze napięcia dotyczące tego, jak w ogóle wolno mówić o historii, tożsamości i roli polskiej szkoły. Właśnie w takim kontekście należy odczytywać ostrą, choć korespondencyjną wymianę zdań między arcybiskupem Markiem Jędraszewskim a minister Barbarą Nowacką.
Choć na pierwszy rzut oka dotyczy ona oceny zmian w podstawie programowej, w istocie odsłania znacznie poważniejszy problem: rozbieżność między deklaracjami a realnym kształtem wprowadzanych modyfikacji.
Stanowcza reakcja minister, która określa krytykę mianem „obrzydliwych kłamstw”, zamyka debatę na poziomie języka politycznego, sprowadzając ją do sporu o wiarygodność wypowiedzi. Tymczasem głos arcybiskupa Jędraszewskiego, może mocny i zdecydowany, wskazuje na coś trudniejszego do uchwycenia, lecz nie mniej istotnego: na systematyczne ograniczanie tych elementów edukacji historycznej, które budują rozumienie wspólnoty, ciągłości dziejów i idei patriotyzmu.
![W obronie arcybiskupa Marka Jędraszewskiego: między rzekomym „kłamstwem” a rzeczywistym „wycinaniem [niewygodnych tematów z] historii”. Spór o szkołę, który dotyczy więcej niż tylko programu.](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fpanel.wnet.fm%2Fwp-content%2Fuploads%2F2018%2F03%2F40934639431_84154f6eb6_o.jpg&w=1920&q=75)











