Ukraina zmienia sposób walki
Debata w Klubie Przyjaciół Metali Ziem Rzadkich w Radiu Wnet zaczęła się od pytania o to, jak z bliska wygląda technologiczna rewolucja na Ukrainie. Marek Budzisz przekonywał, że nie chodzi o jeden przełomowy wynalazek, ale o znacznie szerszą zmianę sposobu prowadzenia wojny i organizacji państwa pod presją frontu.
– Ta rewolucja technologiczna nie polega na tym, że Ukraińcy wymyślili jakieś całkowicie nowe, unikalne systemy uzbrojenia. Oni potrafili wykorzystać powszechnie dostępne elementy, często o cywilnym przeznaczeniu, i szybko skonfigurować z nich zdolności wojskowe. To właśnie tempo tej konfiguracji jest elementem tej rewolucji – tłumaczył Budzisz.
Jego zdaniem ta zmiana wykracza daleko poza same drony czy rakiety. Chodzi także o zamówienia wojskowe, przepływ informacji, sposób dowodzenia i o to, jak państwo potrafi reagować szybciej niż przeciwnik.
Ukraina wygrywa elastycznością i danymi
Budzisz próbował też odpowiedzieć na pytanie, dlaczego ten model działa właśnie na Ukrainie. W jego ocenie kluczowe było ograniczenie urzędniczej ingerencji i wpuszczenie do sektora zbrojeniowego mechanizmów konkurencji, a przewaga zaczęła rodzić się z szybkości i użyteczności rozwiązań.




