Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Wybory w Bułgarii. Partia Rumena Radewa z miażdżącą przewagą

Były prezydent Bułgarii Rumen Radew zdecydowanie wygrał przedterminowe wybory parlamentarne. Według oficjalnych częściowych wyników jego koalicja Progressive Bulgaria zdobyła 44,7 proc. głosów i wyraźnie wyprzedziła zarówno GERB Bojka Borisowa, jak i proeuropejską koalicję PP-DB.
Wybory w Bułgarii. Partia Rumena Radewa z miażdżącą przewagą

Rumen Radew, fot. Румен Радев

Szekspir pod gwiazdami

Radew wygrywa wybory z ogromną przewagą

Niedzielne wybory w Bułgarii przyniosły polityczne trzęsienie ziemi. Z danych przytaczanych przez Reutersa, opartych na oficjalnych częściowych wynikach po przeliczeniu 91,68 proc. głosów, wynika, że koalicja Progressive Bulgaria kierowana przez byłego prezydenta Rumena Radewa uzyskała 44,7 proc. poparcia. To wynik znacznie lepszy od wcześniejszych sondaży exit poll i jeden z najmocniejszych rezultatów pojedynczego ugrupowania w Bułgarii od wielu lat.

Rywale daleko w tyle

Za zwycięską koalicją uplasowały się dwa główne bloki rywali. Reuters podaje, że GERB byłego premiera Bojka Borisowa uzyskał około 13,4 proc., a koalicja We Continue the Change – Democratic Bulgaria (PP-DB) około 13,2 proc.. Jeszcze wieczorem po zamknięciu lokali exit poll wskazywały podobny układ sił, choć dawały Radewowi niższy wynik niż oficjalne częściowe dane z poniedziałku.

Ósme wybory w pięć lat

Skala zwycięstwa Radewa jest tym istotniejsza, że Bułgaria od dłuższego czasu tkwi w politycznym kryzysie. Były to już ósme wybory parlamentarne w ciągu pięciu lat, co dobrze pokazuje skalę niestabilności w tym kraju. Associated Press zwraca uwagę, że głosowanie miało być próbą wyjścia z wieloletniego impasu, a wyborcy kolejny raz szli do urn w atmosferze zmęczenia przeciągającym się kryzysem politycznym.

Sukces zbudowany na frustracji wyborców

Radew wykorzystał nastroje społeczne: znużenie tradycyjnymi partiami, oskarżeniami o korupcję i chaosem kolejnych krótkotrwałych układów rządowych. Reuters podkreśla, że były prezydent wszedł do kampanii po fali protestów, które doprowadziły wcześniej do upadku rządu, a jego przekaz trafił do wyborców szukających wyraźnej zmiany. W tle pozostają też rosnące koszty życia i problemy demograficzne, które były jednymi z głównych tematów kampanii.

Szekspir pod gwiazdami

Pytania o kurs Bułgarii wobec UE i Rosji

Wynik wyborów ma znaczenie nie tylko dla samej Bułgarii, ale także dla całej Unii Europejskiej. Reuters opisuje Radewa jako polityka krytycznego wobec pomocy wojskowej dla Ukrainy i bardziej otwartego na poprawę relacji z Moskwą niż jego główni konkurenci. Jednocześnie sam lider zwycięskiej koalicji deklarował gotowość do współpracy przy reformie wymiaru sprawiedliwości i zapowiadał dalsze wysiłki na rzecz utrzymania europejnego kursu kraju. To oznacza, że po wyborach Sofia może wejść w okres politycznej niepewności co do szczegółowego kierunku polityki zagranicznej, choć nie musi oznaczać gwałtownego zwrotu.

Czy Radew będzie rządził samodzielnie

Najważniejsze pytanie po wyborach dotyczy teraz tego, czy zwycięska koalicja zdoła rządzić samodzielnie. Reuters ocenia, że wynik na poziomie 44,7 proc. może przełożyć się nawet na możliwość utworzenia większości, choć nie było jeszcze pełnych oficjalnych rezultatów. Wcześniejsze analizy AP wskazywały, że droga do samodzielnych rządów może być trudniejsza, jeśli przewaga okaże się mniejsza w końcowym rozliczeniu. Na razie można więc mówić o wyraźnym zwycięstwie Radewa, ale nie o całkowicie zamkniętej układance powyborczej.

To może być koniec dominacji starych partii

Niedzielny wynik osłabia pozycję dotychczasowych głównych graczy, zwłaszcza GERB, które przez lata pozostawało osią bułgarskiej polityki. Jeżeli końcowe wyniki potwierdzą obecną skalę przewagi Progressive Bulgaria, będzie to nie tylko zwycięstwo jednego ugrupowania, ale także sygnał głębokiego przesunięcia nastrojów społecznych. Po latach politycznego przeciągania liny Bułgaria może wejść w nowy etap – choć wciąż nie jest jasne, czy przyniesie on stabilizację, czy tylko nowy układ napięć.

Krótka wersja do szybkiej prasówki

Były prezydent Bułgarii Rumen Radew zdecydowanie wygrał przedterminowe wybory parlamentarne. Według oficjalnych częściowych wyników po przeliczeniu 91,68 proc. głosów jego koalicja Progressive Bulgaria zdobyła 44,7 proc. poparcia, wyprzedzając GERB Bojka Borisowa i koalicję PP-DB, które uzyskały po około 13 proc. głosów. To już ósme wybory parlamentarne w Bułgarii w ciągu pięciu lat, a wynik Radewa może oznaczać koniec długiego okresu politycznej niestabilności. Jednocześnie zwycięstwo byłego prezydenta rodzi pytania o przyszły kurs Sofii wobec Unii Europejskiej, Rosji i wojny w Ukrainie.

Szekspir pod gwiazdami

Przeczytaj więcej

Kto zarobi na odbudowie Ukrainy? Wojczal: „To nie Kijów będzie rozdawał karty”
Kto zarobi na odbudowie Ukrainy? Wojczal: „To nie Kijów będzie rozdawał karty”
Wielkie trzęsienie ziemi w Londynie. Rząd Keira Starmera runął, krajem wstrząsnęły dymisje
Wielkie trzęsienie ziemi w Londynie. Rząd Keira Starmera runął, krajem wstrząsnęły dymisje
Koziński o błędzie Kijowa: „Za powrót do Polski Ukraińcy zapłacą wysoką cenę”
Koziński o błędzie Kijowa: „Za powrót do Polski Ukraińcy zapłacą wysoką cenę”