Teraz na antenie:
Radio Wnet
Społeczeństwo

Ułaskawienie Weroniki Krawczyk: „Ta kobieta mówiła prawdę i ostrzegała przed śmiertelnym zagrożeniem”

Barbara Socha zdecydowanie broni decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o ułaskawieniu Weroniki Krawczyk. W jej ocenie sprawa pokazuje głęboki problem wymiaru sprawiedliwości i stawia pytania o granice wolności słowa oraz prawo do ostrzegania innych.
Ułaskawienie Weroniki Krawczyk: „Ta kobieta mówiła prawdę i ostrzegała przed śmiertelnym zagrożeniem”

Weronika Krawczyk, fot. Fundacja Życie i Rodzina

Barbara Socha zdecydowanie stanęła po stronie decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o ułaskawieniu Weroniki Krawczyk. W rozmowie nie zostawia wątpliwości, że w jej ocenie zastosowanie prawa łaski było w tej sprawie uzasadnione, a sama sytuacja jest dla niej symbolem głębszego kryzysu państwa i wymiaru sprawiedliwości.

„To się nie mieści w głowie”

Socha zestawia tę sprawę z innymi przypadkami, w których – jak mówi – ciężcy przestępcy pozostają na wolności. Na tym tle historia kobiety, która ostrzegała inne osoby, jawi się jej jako szczególnie bulwersująca.

Z jednej strony to się nie mieści w głowie. Z drugiej strony kobietę, która mówiąc prawdę ostrzegała przed śmiertelnym zagrożeniem, skazuje się w taki sposób. To jest przerażające – mówi Barbara Socha.

Sprawa sądów i poczucia bezpieczeństwa

W wypowiedzi doradcy prezydenta ten wątek od razu wychodzi poza samą decyzję głowy państwa. Staje się opowieścią o poczuciu elementarnej sprawiedliwości i o zaufaniu obywatela do instytucji. Socha przyznaje, że jako obywatelka patrzy na tę sprawę także z lękiem przed tym, jak działa system sądowniczy.

– Ja jako obywatel, który w sytuacji różnej życiowej chciałby się zwrócić do systemu sądownictwa, do sądu z jakąś sprawą, dla mnie to jest przerażające – podkreśla Barbara Socha.

Polityczny wymiar decyzji

Jej komentarz ma też wyraźny wymiar polityczny. Socha otwarcie mówi, że cieszy się z tego, kto dziś pełni urząd prezydenta, bo – jak ocenia – w innym układzie politycznym taka decyzja mogłaby po prostu nie zapaść. W tym sensie prawo łaski przedstawia jako realny instrument ochrony przed sytuacją, którą uznaje za niesprawiedliwą i nieakceptowalną.

– Dzisiaj bardzo się cieszę, że prezydentem jest Karol Nawrocki. Wyobraźmy sobie sytuację, gdyby prezydentem był Rafał Trzaskowski. Takiego ułaskawienia pewnie by nie było. Ta kobieta poszłaby do więzienia – ocenia Barbara Socha.

Wolność i prawda

W całej wypowiedzi mocno wybrzmiewa też język wartości. Socha nie traktuje tej sprawy wyłącznie jako pojedynczego przypadku prawnego. Widzi w niej pytanie o granice wolności słowa, o prawo do ostrzegania innych i o to, czy obywatel może mówić prawdę bez obawy, że spotka go za to kara.

– Wolność to nie jest coś, co jest dane, a wolność i prawda to są wartości, o które nadal musimy walczyć – zaznacza Barbara Socha.

Tak zarysowana interpretacja sprawy sprawia, że ułaskawienie Weroniki Krawczyk zostaje przez nią wpisane w szerszy spór polityczny i cywilizacyjny. Nie chodzi już tylko o jednostkową decyzję prezydenta, ale o to, jak państwo wyznacza granice odpowiedzialności, prawdy i ochrony obywatela.

Końcowy wydźwięk tej wypowiedzi jest jednoznaczny. Barbara Socha uznaje, że w wolnej Polsce nie powinno dojść do sytuacji, w której kobieta ostrzegająca innych trafia do więzienia. Właśnie dlatego decyzję prezydenta przedstawia nie jako gest polityczny, lecz jako przywrócenie elementarnego poczucia sprawiedliwości.

Przeczytaj więcej

Polska kultura i społeczność w Anglii tętni życiem! Mirosław Kraszewski o wielkiej wartości pasji w życiu człowieka
Polska kultura i społeczność w Anglii tętni życiem! Mirosław Kraszewski o wielkiej wartości pasji w życiu człowieka
Polska – Ukraina: solidarność, która musi mieć oczy odważnie otwarte. O fali przestępstw ze wschodu…
Polska – Ukraina: solidarność, która musi mieć oczy odważnie otwarte. O fali przestępstw ze wschodu…
Kto próbuje zrobić z Polaków naród ksenofobów? 1200 przypadków kontra 38 milionów Polaków.
Kto próbuje zrobić z Polaków naród ksenofobów? 1200 przypadków kontra 38 milionów Polaków.