Barbara Socha zdecydowanie stanęła po stronie decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o ułaskawieniu Weroniki Krawczyk. W rozmowie nie zostawia wątpliwości, że w jej ocenie zastosowanie prawa łaski było w tej sprawie uzasadnione, a sama sytuacja jest dla niej symbolem głębszego kryzysu państwa i wymiaru sprawiedliwości.
„To się nie mieści w głowie”
Socha zestawia tę sprawę z innymi przypadkami, w których – jak mówi – ciężcy przestępcy pozostają na wolności. Na tym tle historia kobiety, która ostrzegała inne osoby, jawi się jej jako szczególnie bulwersująca.
Z jednej strony to się nie mieści w głowie. Z drugiej strony kobietę, która mówiąc prawdę ostrzegała przed śmiertelnym zagrożeniem, skazuje się w taki sposób. To jest przerażające – mówi Barbara Socha.
Sprawa sądów i poczucia bezpieczeństwa
W wypowiedzi doradcy prezydenta ten wątek od razu wychodzi poza samą decyzję głowy państwa. Staje się opowieścią o poczuciu elementarnej sprawiedliwości i o zaufaniu obywatela do instytucji. Socha przyznaje, że jako obywatelka patrzy na tę sprawę także z lękiem przed tym, jak działa system sądowniczy.





