Obowiązkowy przedmiot budzi sprzeciw
Bp Wojciech Osial krytycznie ocenił pomysł wprowadzenia edukacji zdrowotnej jako obowiązkowego przedmiotu. Jak podkreślił, chodzi o materię szczególnie wrażliwą, silnie związaną z przekonaniami religijnymi i światopoglądowymi, dlatego takie zmiany nie powinny być narzucane jednostronnie.
– Edukacja zdrowotna z racji tego, że jej treści są treściami bardzo wrażliwymi i bardzo powiązanymi z przekonaniami religijnymi i światopoglądowymi, powinna być przedmiotem szerokiego, merytorycznego dialogu – mówi bp Wojciech Osial.
„Konsultacje to nie jest dialog”
Biskup zwrócił uwagę, że MEN zapowiada konsultacje, ale to – w jego ocenie – nie zastępuje rzeczywistej rozmowy ze środowiskiem szkolnym, rodzicami i Kościołami. Jak zaznaczył, przy tak delikatnym temacie potrzebne jest wspólne wypracowanie rozwiązań, a nie jedynie przesyłanie uwag do gotowego projektu.
– Konsultacje to nie jest dialog. One nie oznaczają, że siadamy razem do stołu i rozmawiamy – mówi biskup.




