Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Leon XIV w Algierii. Murkociński: ta pielgrzymka ma dziś także mocny wymiar polityczny

Papież Leon XIV przybył do Annaby, dawnej Hippony, by modlić się w miejscu związanym ze św. Augustynem. Jak relacjonuje Mikołaj Murkociński, ta pielgrzymka ma jednak także wyraźny wymiar polityczny – w cieniu napięcia z Donaldem Trumpem i papieskich apeli o pokój.
Leon XIV w Algierii. Murkociński: ta pielgrzymka ma dziś także mocny wymiar polityczny

Leon XIV podczas pielgrzymki do Algierii, fot. Vatican News

Szekspir pod gwiazdami

Papież w Annabie

Mikołaj Murkociński relacjonował z Annaby, dawnej Hippony, kolejny etap pielgrzymki papieża Leona XIV po Afryce. Jak mówił, warunki na miejscu były bardzo trudne – od rana padał deszcz, wiał silny wiatr, a sam reporter nadawał z miejsca położonego wysoko nad miastem. To właśnie tam papież miał pojawić się przed południem czasu lokalnego.

– I właśnie w takich okolicznościach Annabę odwiedzi dzisiaj papież Leon XIV, który przybędzie tutaj w okolicach godziny 10.30 czasu lokalnego. I to będzie taki dzień bardziej chyba można powiedzieć duchowy. To będzie takie przeżycie osobiste dla Leona XIV – mówił Mikołaj Murkociński.

Relacja dobrze wpisuje się w oficjalny plan podróży. Watykan potwierdził, że papież rozpoczął 13 kwietnia wizytę w Algierii, a Annaba – związana z dziedzictwem św. Augustyna – jest jednym z najważniejszych punktów tej pielgrzymki.

Leon XIV w Algierii: Kościół ma siać jedność
Leon XIV w Algierii: Kościół ma siać jedność

Podczas spotkania w Bazylice Matki Bożej Królowej Afryki papież Leon XIV skierował mocne i zarazem bardzo spokojne przes…

Śladami św. Augustyna

Murkociński podkreślał, że ten etap wizyty ma dla Leona XIV znaczenie wyjątkowe. Papież wielokrotnie odwoływał się do św. Augustyna i do własnej augustiańskiej tożsamości. To właśnie dlatego obecność w Annabie nie jest jedynie historycznym gestem, ale także osobistym powrotem do duchowych źródeł.

Szekspir pod gwiazdami

– Oczywiście biskupem Hippony, biskupem Annaby był święty Augustyn, który tutaj żył, który tutaj tworzył. I jak to powiedział papież Leon XIV – on sam powiedział zresztą to jeszcze w czasie swojego pierwszego wystąpienia na balkonie Bazyliki Świętego Piotra – że jest synem św. Augustyna – relacjonował.

Ten wątek potwierdzają także doniesienia agencji AP. Według nich pielgrzymka do Algierii została pomyślana właśnie jako podróż „śladami duchowego ojca” papieża, a sama Annaba – dawna Hippo – jest kluczowym miejscem dla zrozumienia tej symboliki.

Leon XIV w Algierii. Papież przyjechał z przesłaniem pokoju
Leon XIV w Algierii. Papież przyjechał z przesłaniem pokoju

Papież Leon XIV rozpoczął wizytę w Algierii. Do stolicy kraju przybył rano i – jak relacjonowaliśmy w specjalnym wydaniu…

Modlitwa i spotkanie religii

Dzień wcześniej Murkociński łączył się z bazyliki Matki Bożej Królowej Afryki w Algierze. Jak relacjonował, odbyło się tam spotkanie naznaczone nie tylko modlitwą, ale też świadectwami osób różnych środowisk i różnych wyznań. W jego opisie wybrzmiewał obraz pielgrzymki, która od początku budowana jest wokół pokoju, dialogu i współistnienia.

– Tam miało miejsce to spotkanie, o którym opowiadałem. Spotkanie naznaczone modlitwami, ale także różnymi świadectwami osób różnego pochodzenia, różnych również wyznań – mówił reporter Radia Wnet.

Szekspir pod gwiazdami

To również znajduje potwierdzenie w oficjalnych i medialnych relacjach z pierwszego dnia podróży. Leon XIV podczas spotkania z władzami i korpusem dyplomatycznym w Algierze mówił o pokoju, godności człowieka i potrzebie budowania „oaz pokoju”, a watykańskie media podkreślały misyjny i międzyreligijny charakter tej wizyty.

Spór z Trumpem w cieniu pielgrzymki

Relacja Murkocińskiego bardzo mocno osadzała pielgrzymkę w aktualnym sporze między Leonem XIV a Donaldem Trumpem. Reporter przypomniał rozmowę z jednym z uczestników spotkania w Algierze – algierskim chrześcijaninem Karimem – który nie ukrywał, po czyjej stronie stoi w tym konflikcie.

– Pan Karim nie ukrywał, komu kibicuje, kibicuje papieżowi Leonowi. Stwierdził, że jest to sprawa w tym momencie amerykańsko-amerykańska i na koniec tej krótkiej wypowiedzi stwierdził, że potrzebujemy takich silnych ludzi, którzy postawią się tym czasami niepoczytalnym osobom, osobom, które rządzą tu i tam – relacjonował Murkociński.

To napięcie nie jest już jedynie medialnym epizodem. Reuters i AP informowały, że Trump zaatakował papieża po jego krytyce działań wojennych i odmówił przeprosin, a sam Leon XIV dał jasno do zrozumienia, że nie zamierza wycofywać się z głosu w sprawie pokoju.

Szekspir pod gwiazdami

Leon XIV nie chce dalszej pyskówki

Według Murkocińskiego papież dał już odpowiedź i nie będzie dalej prowadził publicznej wymiany z amerykańskim prezydentem. Nie oznacza to jednak wyciszenia tematu, lecz raczej zmianę tonu – z politycznej riposty na konsekwentne, moralne stanowisko.

Papież Leon raczej ostatnią odpowiedzią wczoraj, gdy był na pokładzie samolotu, który wiózł go do Algieru, powiedział wprost, że nie będzie wchodził tutaj w debatę. W związku z czym ta jego odpowiedź, zresztą dość mocna, że nie boi się administracji Trumpa, myślę, że ona już jest ostateczna – mówił dziennikarz.

Reuters opisał tę wypowiedź podobnie: Leon XIV zapowiedział, że nadal będzie mówił przeciw wojnie, ale nie zamierza sprowadzać swojego przekazu do politycznej przepychanki z Trumpem.

Wojna, Iran i język religii

W relacji Murkocińskiego najmocniej wybrzmiewał jednak nie sam personalny spór, lecz głębsza różnica dotycząca wojny i religijnego uzasadniania polityki. Reporter przypomniał, że papież coraz mocniej protestuje przeciw wojnie w rejonie Zatoki Perskiej i przeciw językowi, który sankcjonuje przemoc.

Szekspir pod gwiazdami

Papież Leon coraz głośniej mówił o tej wojnie, coraz głośniej protestował, chociażby przeciwko temu pomysłowi unicestwienia cywilizacji irańskiej. Papież Leon powiedział wówczas, że to jest nie do zaakceptowania – mówił.

Murkociński zwrócił też uwagę na narastającą w amerykańskiej polityce obecność retoryki religijnej, szczególnie po stronie środowisk skupionych wokół Trumpa.

– Jest mnóstwo odniesień do Boga, mnóstwo odniesień do wiary. Szczególnie na konferencjach Pete’a Hegsetha, szefa Pentagonu, który w zasadzie na każdej konferencji mówi o tym, jak to właśnie Bóg sprzyja Amerykanom. To jest też coś, co papież Leon bezpośrednio potępił, stwierdzając, że Bóg nigdy nie będzie błogosławił żadnym konfliktom ani wojnom – relacjonował.

Ten opis jest spójny z szerszym przekazem płynącym z pierwszych dni wizyty w Algierii. Leon XIV w swoich wystąpieniach mocno akcentował prymat pokoju, sprawiedliwości i solidarności, a Reuters odnotował także jego krytyczne uwagi wobec „neokolonialnych” potęg i przemocy usprawiedliwianej przez politykę siły.

Szekspir pod gwiazdami

Spór o przywództwo moralne

W końcówce rozmowy Murkociński wyraźnie zasugerował, że stawką tego napięcia może być nie tylko ocena wojny czy pojedynczych wypowiedzi, ale także szerszy spór o moralne przywództwo nad chrześcijańskim elektoratem w Stanach Zjednoczonych.

– Kościół amerykański odpowiedział na apel papieża Leona, aby modlić się za pokój i hierarchowie tego Kościoła amerykańskiego, między innymi biskup Waszyngtonu, wzywali wiernych do tego, aby naciskali na różnych przedstawicieli, na różne władze, na kongresmenów katolickich, aby ci w jakiś sposób naciskali z kolei na władzę, aby tę wojnę zakończyć. Tak więc mówimy tutaj rzeczywiście o jakimś konkretnym sporze i być może stąd właśnie ta reakcja Donalda Trumpa na te słowa papieża Leona XIV – mówił.

W tym ujęciu algierska pielgrzymka papieża nie jest tylko podróżą duszpasterską ani symbolicznym powrotem do św. Augustyna. Staje się także tłem dla coraz wyraźniejszego konfliktu między religijną wizją pokoju a polityką siły, która chętnie sięga po chrześcijański język. I właśnie dlatego relacja z Annaby wybrzmiewa dziś szerzej niż zwykła korespondencja z zagranicznej wizyty.

Przeczytaj więcej

Srokowski o ludobójstwie na Kresach: „To nie zaczęło się od Zbrodni Wołyńskiej”
Srokowski o ludobójstwie na Kresach: „To nie zaczęło się od Zbrodni Wołyńskiej”
Rosnące niezadowolenie i partyjna presja. Dlaczego Starmer stracił poparcie?
Rosnące niezadowolenie i partyjna presja. Dlaczego Starmer stracił poparcie?
Wołodymyr Zełenski stał się obciążeniem? Ekspert: „Czas rozmawiać z jego konkurentami”
Wołodymyr Zełenski stał się obciążeniem? Ekspert: „Czas rozmawiać z jego konkurentami”