Teraz na antenie:
Radio Wnet
Społeczeństwo

Żółte tulipany przed Pałacem Prezydenckim. To gest pamięci o Marii Kaczyńskiej

Jak co roku 13 kwietnia przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie pojawiły się żółte tulipany – ulubione kwiaty śp. Marii Kaczyńskiej. To symboliczny gest pamięci, który nawiązuje do wydarzeń z 2010 roku i od lat pozostaje trwałą tradycją związaną z osobą Pierwszej Damy.
Żółte tulipany przed Pałacem Prezydenckim. To gest pamięci o Marii Kaczyńskiej

Żółte tulipany dla Marii Kaczyńskiej, fot. Radio Wnet

Przed Pałacem Prezydenckim ponownie złożono żółte tulipany ku pamięci śp. Marii Kaczyńskiej. Coroczny gest odbywa się 13 kwietnia – w rocznicę dnia, w którym do Warszawy sprowadzono ciało Pierwszej Damy po katastrofie smoleńskiej.

Katastrofa smoleńska. Brutalna i przerażająca relacja brata ciotecznego Jarosława Kaczyńskiego z miejsca tragedii
Katastrofa smoleńska. Brutalna i przerażająca relacja brata ciotecznego Jarosława Kaczyńskiego z miejsca tragedii

Jan Maria Tomaszewski w archiwalnej rozmowie z Radiem Wnet wracał do 10 kwietnia 2010 roku. Jego relacja jest pełna dras…

Symbol tej tradycji sięga właśnie tamtych wydarzeń. To wówczas na trasie przejazdu konduktu warszawiacy spontanicznie rzucali żółte tulipany, które były ulubionymi kwiatami Marii Kaczyńskiej. Od tego czasu co roku 13 kwietnia na Krakowskim Przedmieściu składane są żółte kwiaty jako znak pamięci i hołdu.

Z biegiem lat żółte tulipany przestały być tylko wspomnieniem jednego wydarzenia. Stały się znakiem pamięci o Marii Kaczyńskiej – Pierwszej Damie, którą wielu wspomina jako osobę ciepłą, skromną i bliską ludziom.

Przeczytaj więcej

„Mają dane tysięcy Polaków”. Alarm w sprawie zagranicznych kasyn
„Mają dane tysięcy Polaków”. Alarm w sprawie zagranicznych kasyn
Józef Orzeł o relacjach z Ukrainą: „To jest początek brutalnej rywalizacji z Polską”
Józef Orzeł o relacjach z Ukrainą: „To jest początek brutalnej rywalizacji z Polską”
Świetlik i Wolski kpią z minister kultury. „Chcą, żeby było jak za komuny”
Świetlik i Wolski kpią z minister kultury. „Chcą, żeby było jak za komuny”