Teraz na antenie:
Radio Wnet
Opinie

BlackRock power. Firma o niewyobrażalnej skali

Według oficjalnych informacji, a niniejsza opowieść zawiera w większości informacje oficjalne, tak bardzo oficjalne, że aż niewiarygodne oraz nieoficjalne - będące bardziej lub mniej trafnymi domysłami, BlackRock Inc. to największa na świecie firma zarządzająca aktywami, znana ze swojej ogromnej skali działania, wpływu na globalne rynki finansowe i technologicznego podejścia do inwestowania – pisze Adam Gniewecki.
BlackRock power. Firma o niewyobrażalnej skali

Black Rock, fot. flickr.com/
Anthony Quintano

Szekspir pod gwiazdami

BlackRock – początki i rozwój firmy

Zacznijmy od oficjalnej wersji jej początku. W roku 1974 pan Laurence Douglas Fink, uzyskał licencjat na Wydziale Nauk Politycznych University of California w Los Angeles , a w 2 lata później dyplom MBA w dziedzinie nieruchomości w, należącej do wspomnianego uniwersytetu, Anderson Graduate School of Management. To ten sam Larry Fink, który został później członkiem Kappa Beta Phi – tajnego stowarzyszenia wysokiej rangi dyrektorów finansowych. W roku 1976, Fink rozpoczął karierę zawodową w First Boston – nowojorskim banku inwestycyjnym, gdzie, po początkowych sukcesach, jako szef działu obligacji, w

1986 r. spowodował stratę 100 mln USD. Oczywiście, on i jego ludzie musieli się z First Boston pożegnać. Mimo to Larry Fink nie przestał nosić w sobie wizji firmy specjalizującej się w zarządzaniu ryzykiem i szukał finansowania na początkowy kapitał operacyjny. Do swojej idei przekonał Pete’a Petersona z The Blackstone Group (Czarny Kamień), który udostępnił Finkowi i jego zespołowi linię kredytową w wysokości 5 mln USD. W ciągu kilku miesięcy biznes stał się rentowny, a w ciągu trzech lat jego aktywa wzrosły do 2,7 miliarda dolarów. Wśród założycieli firmy, jako najważniejsze osoby wymienia się, oprócz samego Larrego Finka (urodzonego w1952 r. i wychowanego i w rodzinie żydowskiej w Van Nuys w Kalifornii , gdzie jego matka była profesorem języka angielskiego, a ojciec właścicielem sklepu obuwniczego), Roberta S. Kapito (urodzonego w 1957 r., w USA, też w rodzinie żydowskiej) i Susan Wagner (urodzoną w 1961 roku w Chicago w stanie Illinois, także w rodzinie żydowskiej). Larry Fink, założyciel i do dzisiaj prezes oraz dyrektor generalny BlackRock , już w 2015 r. mieścił się w pierwszej dwudziestce listy najpotężniejszych ludzi na świecie, tuż za głowami najważniejszych państw globu, papieżem, i najbogatszymi obywatelami świata. Prezes BlackRock Inc. w roku 2024 otrzymał, tylko w ramach zasadniczego wynagrodzenia, 30,8 mln dolarów co stanowiło wzrost o 14% w porównaniu z rokiem poprzednim. Susan Wagner została uznana przez magazyn Fortune za jedną z

„50-ciu najbardziej wpływowych kobiet w biznesie”. Potem było już tylko jeszcze lepiej. Fundusz inwestycyjny, coraz większe zyski, spłata długu i niepochamowany do dzisiaj rozwój. Czarny Kamień „zrodził” Czarną Skałę, bo taką nazwę przyjęła firma kierowana przez Finka.

BlackRock a globalne elity i Davos

Na tegorocznym World Economic Forum (WEF) w Davos, ku zaskoczeniu uczestników i obserwatorów, nie pojawił się założyciel i, nieprzerwanie od 54-ch lat, prezes Forum, Klaus Schwab. Z przecieków wiadomo, że chodziło m.in. o traktowanie WEF jak prywatnego folwarku, o złe traktowanie pracowników, w tym molestowanie seksualne kobiet, z którymi współpracował oraz o fałszowanie globalnych rankingów konkurencyjności, czy raportów, które były przez wiele lat najważniejszymi publikacjami WEF. Miejsce Schwaba zajął dotychczasowy szef Kuratorium Forum, prezes BlackRock Inc., Larry Fink, który otwierając obrady zapowiedział „likwidację” (na szczęście stopniową) państw narodowych na rzecz systemu globalnego. Zgodnie z hasłem tegorocznego spotkania w Davos: „DUCH DIALOGU”, Fink powiedział, że chodzi mu o przekonanie ludzi do idei globalizmu ponieważ wyzwania współczesności „przekraczają możliwości poszczególnych państw i ich rządów”. Z drugiej strony, mimo, iż BlackRock i inne firmy inwestycyjne lokowały dotychczas poważne fundusze w odnawialne źródła energii, Larry Fink zapowiedział powrót do energetyki węglowej, gazowej i atomowej gdyż okazało się, że odnawialne źródła energii są niestabilne oraz zbyt mało wydajne by sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu na energię konieczną do zasilania rozwijającej się techniki sztucznej inteligencji, robotyzacji i automatyzacji. Na dodatek, oświadczenie dotyczące powrotu do tradycyjnej energetyki, wydał niedawno guru i prorok religii klimatycznej, miliarder Bill Gates. Najwyraźniej kończy się era rojeń o „OZE i tylko OZE”. A ten koniec zapowiadają nie politycy, a ich szefowie (?), zarządcy gigantycznych kapitałów.

Szekspir pod gwiazdami

Pochodzenie firmy i baza klientów

Nazwa BlackRock (czyli Czarna Skała) wywodzi się prawdopodobnie od firmy o imieniu Blackstone (Czarny Kamień), której Larry Fink zawdzięczał 5 mln dolarów na dobry początek. Niektórzy twierdzą, że ma charakter symboliczno-metaforyczny i symbolizuje niezachwiany, solidny fundament dla klientów powierzających jej swoje inwestycje. Jednak niektórzy utrzymują, że Blackstone był tylko figurantem, a pieniądze pochodziły ze źródeł rządowych. Ale to nie symboliczny związek znaczeń nazw obu firm jest ważny. Zauważmy raczej wspólne pochodzenie etniczne trojga założycieli BlackRock. Krążą uporczywe domysły – oczywiście bardzo nieoficjalne, że powstanie i finansowanie firma zawdzięcza braciom w wierze jej trojga założycieli i że to liderzy tej grupy etnicznej stworzyli BlackRock oraz do dziś de facto nim kierują. A ten nieprzerwanie rośnie, inwestuje, zarabia i wchłania inne firmy z branży.

BlackRock ma bardzo szeroką i zróżnicowaną bazę klientów. To cały „ekosystem” instytucji finansowych, rządów i firm prywatnych. Główne ich kategorie to: instytucje finansowe (fundusze emerytalne – np. nauczycieli, urzędników, czy służb publicznych), fundusze inwestycyjne i towarzystwa ubezpieczeniowe, banki komercyjne i centralne, fundacje oraz uniwersytety zarządzające funduszami wieczystymi. Do klientów BlackRock należą także rządy krajowe i lokalne (BlackRock doradzał m.in. USA i UE podczas kryzysów finansowych), zaś banki centralne, korzystają z analiz i zestawu specjalistycznych informatycznych narzędzi ekonomicznych – tzw. Aladdin’a (Asset, Liability, Debt and Derivative Investment Network), który jest niezwykle zaawansowaną platformą do zarządzania ryzykiem i portfelem inwestycyjnym. O Aladdyn’nie jeszcze potem. Klientami Czarnej Skały są też korporacje inwestujące rezerwy finansowe, firmy zasięgające porad w zakresie emerytur pracowniczych, a także spółki korzystające z rozwiązań technologicznych BlackRock (np. platformy Aladdin Enterprise). Ponad to miliony klientów prywatnych na całym świecie są pośrednio klientami BlackRocka poprzez: fundusze inwestycyjne (np. iShares – ETF-y BlackRocka), konta emerytalne, które inwestują w fundusze zarządzane przez BlackRock i programy oszczędnościowe, w których fundusze BlackRock’a są jedną z opcji inwestycyjnych.

W Polsce BlackRock posiada m.in. 5 proc. głosów w PZU oraz przekroczył próg 5 proc. głosów w Banku Pekao. W mediach pojawiały się również informacje, że konsorcjum z udziałem BlackRock i MSC prowadziło rozmowy dotyczące przejęcia portowych aktywów CK Hutchison, co mogłoby objąć także terminal GCT w Porcie Gdynia W 2016 r. BlackRock sprzedał swoje udziały w polskim sektorze nieruchomości i zamknął biuro w Warszawie.

Obszary inwestycji i kierunki działalności

Główne obszary inwestycyjne BlackRock Inc. to: akcje i obligacje, fundusze ETF (Exchange Traded Fund – fundusz notowany na giełdzie) i fundusze zarządzane (mutual funds), infrastruktura (porty, lotniska, sieci energetyczne, infrastruktura transportowa, wodno-kanalizacyjna itp.), aktywa alternatywne / prywatne rynki (energetyka odnawialna – wiatr, słońce, magazynowanie energii – np. baterie i akumulatory), technologia i zarządzanie ryzykiem / dane (własne narzędzia – np. – platforma do zarządzania portfelami, ryzykiem oraz analiz inwestycyjnych – Aladdin, zrównoważony rozwój / ESG ( zwiększa nacisk na inwestycje uwzględniające aspekty środowiskowe – odnawialnej energii, redukcji emisji, infrastruktury zielonej, społeczne i ładu korporacyjnego).

Szekspir pod gwiazdami

BlackRock należy do największych akcjonariuszy wielu globalnych korporacji, w tym spółek z sektora finansowego, technologicznego, energetycznego i konsumenckiego. W części przypadków jest jednym z dwóch lub trzech największych inwestorów instytucjonalnych, obok takich podmiotów jak Vanguard czy State Street. Wśród największych i rozpoznawalnych na całym świecie firm, gdzie BlackRock ma największe lub prawie największe udziały, można wynienić: Citigroup, Bank of America, JPMorgan Chase, ExxonMobil, Shell, Apple, McDonald’s czy Nestlé.

Po kilku latach publicznego wyrażania niechęci do waluty elektronicznej, w końcu w 2020 r., BlackRock ponownie wypowiedział się w sprawie bitcoin’a. Dyrektor ds. inwestycji tej firmy wywołał poruszenie wśród zwolenników kryptowalut stwierdzeniem, że bitcoin „zadomowił się na stałe”, zaś Larry Fink, dyrektor generalny BlackRock, dodał, że rosnąca popularność bitcoina i innych walut cyfrowych ma „realny wpływ” na dolara amerykańskiego. BlackRock “używa” bitcoina pośrednio, bo zarządza produktem inwestycyjnym (ETF/Trust), który realnie posiada i oferuje inwestorom tę walutę cyfrową. BlackRock jako korporacja (firma operacyjna) nie odnotowuje w swoim bilansie operacyjnym dużych ilości bitcoinów, poza ilościami symbolicznymi.

ESG, energia i inwestycje strategiczne

Inwestycje muszą przynosić realne zyski. Trzeba inwestować praktycznie. W sektory dochodowe, czasem niemile widziane w „świecie ideologii i postępu”. By dopłacać do walki o zieloną energię, boju z fikcyjnymi przyczynami globalnego ocieplenia i zgubnych zmian klimatu, albo wyzwalać kochających inaczej i prześladowanych wyznawców niekompletnej tęczy, trzeba zarabiać, czyli inwestować w coś co naprawdę się opłaca. Firma publicznie deklaruje zaangażowanie w zrównoważony rozwój, ESG (Environmental, Social, Governance – sposób oceniania firm nie tylko pod kątem wyników finansowych, ale także wpływu na ludzi i środowisko oraz zarządzania) i redukcję emisji gazów cieplarnianych, tworzy “zielone” fundusze, fundusze z etykietami “sustainable”, “ESG” czy “carbon transition” itd., jednocześnie inwestując w paliwa kopalne – ropa, węgiel i gaz oraz w spółki związane z obronnością (produkcją broni i technologią wojskową) – przykład: iShares Defense Industrials Active ETF (IDEF) – aktywnie zarządzany fundusz związany z firmami z branż takich jak obronność, aerospace i technologie wojskowe. BlackRock zarządza ogromnymi udziałami największych producentów ropy naftowej, takich jak BP, Shell i ExxonMobil. Jest największym na świecie funduszem inwestycyjnym wspierającym firmy, które, według oskarżeń ekologów, niszczą amazoński las deszczowy i naruszają prawa zamieszkującej go rdzennej ludności. Zalicza się do trzech największych udziałowców w każdej ze spółek „ supermajor ” ropy naftowej z wyjątkiem Total’u i jest jednym z 10-ciu największych udziałowców w dziedzinie wydobycia węgla.

Aladdin i przewaga technologiczna

BlackRock jest jedną z niewielu amerykańskich korporacji, która na kryzysie z 2008 r. zarobiła, a nie straciła. Investigate Europe na swojej stronie internetowej pisze, że „Wraz z upadkiem Lehman Brothers, Wall Street znalazło się w poważnym kryzysie. Nikt nie wiedział, co zawierają tysiące portfeli finansowych, co kryje się za derywatami, co jest toksyczne, czy niebezpieczne, a co nie”. BlackRock Inc. szybko zrozumiała, jakie korzyści taka sytuacja może jej przynieść i opracowała własne, podobno oparte na sztucznej inteligencji, narzędzie do zarządzania ryzykiem inwestycyjnym o nazwie Aladdin (skrót od Asset, Liability, Debt and Derivative Investment Network). Jest to zaawansowany system analityczny i platforma zarządzania ryzykiem oraz inwestycjami. Według nowszych danych rynkowych platforma Aladdin obejmuje około 25 bln USD aktywów zarządzanych przy jej użyciu, zarówno w ramach BlackRock, jak i przez klientów zewnętrznych. Financial Times wyjaśnia, że Aladdin „Jest w stanie przeanalizować ryzyko związane z inwestowaniem w dowolne akcje, albo podpowiedzieć, gdzie sprzedać obligacje, aby uzyskać najlepszą cenę. Śledzi wszystkie transakcje, by zebrać potrzebne dane i mieć pod ręką informacje istotne dla inwestorów”. Aladdin to kluczowy komponent i narzędzie działalności firmy BlackRock. To jej mózg, który łączy dane, modele ryzyka, narzędzia analityczne i systemy transakcyjne w całość. Choć powstał dla wewnętrznych potrzeb BlackRock’a, dziś Aladdin sprzedawany jest jako produkt innym funduszom inwestycyjnym i emerytalnym, bankom centralnym i instytucjom finansowym (np. Deutsche Bank, PIMCO, UBS, AIG, Vanguard itp.) oraz rządom i dużym korporacjom w celu zarządzania ryzykiem finansowym. Technicznie, to ogromna infrastruktura chmurowa i platforma analizy danych, łącząca „big data”, „uczenie maszynowe”, „symulacje Monte Carlo” (metoda obliczeniowa polegająca na wielokrotnym losowaniu – symulowaniu – różnych możliwych scenariuszy w oparciu o prawdopodobieństwa i rozkłady losowe). Zapewnia integrację z rynkami finansowymi w czasie rzeczywistym. Dzięki Aladdin’owi BlackRock ma unikalny wgląd w globalne przepływy kapitału, ponieważ widzi nie tylko własne dane, ale także może podglądać dane klientów korzystających z tego systemu, co daje firmie ogromną przewagę informacyjną i czyni Aladdin’a jednym z najpotężniejszych systemów finansowych na świecie. To stale, w ciszy i dyskretnie ewoluująca i udoskonalana maszyna. Strach pomyśleć jakie możliwości może jeszcze osiągnąć i jak mogłaby ich użyć.

Szekspir pod gwiazdami

BlackRock dostarcza także dashboardy (interaktywne ekrany, lub panele, które prezentują najważniejsze informacje, wskaźniki i dane w przystępnej, formie wizualnej— zwykle za pomocą wykresów, tabel, liczników i map).

Ekspansja zagraniczna i obecność rynkowa

Obecnie, BlackRock działa w ponad 100-tu krajach na całym świecie, zatrudniając łącznie 24 tys. osób. Klientami są: fundusze emerytalne, rządy, banki centralne i ubezpieczyciele Jako pierwszy z naszego kręgu kulturowego fundusz inwestycyjny, BlakRock zameldował się w Chinach. W sierpniu 2020 r. firma otrzymała zgodę Chińskiej Komisji Regulacyjnej ds. Papierów Wartościowych na założenie działalności w zakresie funduszy inwestycyjnych w tym kraju. Czyli, BlackRock jest pierwszym globalnym operatorem zarządzającym aktywami, który uzyskał zgodę od Chin na rozpoczęcie działalności. W Państwie Środka firma ma dwa biura – w Beijing i w Szanghaju. Poza tym, jedno w Hong Kongu. Otrzymała licencję na prowadzenie działalności funduszowej (mutual fund). Jako firma w pełni własna, utworzyła joint venture z China Construction Bank (CCB) oraz z Temasek (z Singapuru). W obszarze wealth management, prowadzi doradztwo inwestycyjne i produkty na rynku onshore, inwestuje „offshore → onshore” i ma dostęp do chińskich rynków akcji i obligacji. Wojna handlowa między USA i Chinami stawia przed BlackRock szereg wyzwań, ale też czasami stwarza okazje. W praktyce BlackRock prowadzi strategię elastyczną – zwiększa aktywność w Państwie Środka – gdy ryzyko geopolityczne spada, i zmniejsza ją w okresach ostrzejszych napięć.

BlackRock należy do największych akcjonariuszy Deutsche Banku. Według aktualnych ujawnień posiada 7,92 proc. akcji banku oraz dodatkowo 0,23 proc. praw głosu poprzez inne instrumenty, co łącznie daje 8,14 proc. głosów. Historia tego akcjonariatu sięga roku 2016.

W 1999 r. BlackRock wszedł na giełdę z ceną 14 dolarów za akcję. Dzisiaj jedna akcja firmy kosztuje 1200 USD. Aktywa akcyjne, którymi BlackRock zarządza, stanowią 15-20% rynku akcji w USA pod względem wartości. Jest obecny na giełdach w innych krajach, w tym europejskich. Pan Fink, jeden z najlepiej zarabiających szefów największych firm zarządzających aktywami na giełdzie w USA. Jest już miliarderem, a swoimi oficjalnymi zarobkami wzbudza protesty akcjonariuszy. Ale to drobiazgi w porównaniu z gigantycznymi masami kapitału, którymi obraca on i jego kilku kolegów, szefów firm z branży.

Szekspir pod gwiazdami

Skala aktywów i koncentracja kapitału

W latach 2010 – 2025, aktywa, którymi zarządza BlackRock Inc. zwiększyły się z 3,56 bilionów USD do 13,46 bln USD. Jednocześnie, druga co do wielkości firma inwestycyjna na świecie, pod względem zarządzanych aktywów, Grupa Vanguard (doradca inwestycyjny zarejestrowany w USA) zarządza aktywami o wartości ok. 11 bln USD, a Grupa State Street Investment Management (dawniej State Street Global Advisors) – 3-ci co do wielkości podmiot na świecie w tej samej branży, dysponuje aktywami wartości 4,7 bln USD. Daje to „trójcę” dysponującą razem aktywami o wartości 29,16 biliona dolarów. Przypomnę, że

1 bilion to tysiąc miliardów, czyli milion milionów – astronomia. Według szacunków Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w roku 2024 nominalny PKB Chin wyniósł

18,8 bln USD, zaś Polski 0,915 bln USD. Inaczej, trzy firmy zarządzają majątkiem prawie trzykrotnie większym niż łączne PKB Japonii, Niemiec i Wielkiej Brytanii, sięgające nieco ponad 11 bln USD. Oczywiście, to pieniądze klientów, ale co za koncentracja! Jeśli władcy tych imperiów finansowych zechcieliby sobie przywłaszczyć majątek, którym zarządzają, to… co im kto zrobi? Za ułamek tego bogactwa mogliby wystawić armię, o której żadnemu generałowi się nie śniło. Dla porównania, łączna kwota budżetu obronnego USA w roku 2024 wynosiła 0,88 bln USD. Według prof. Erica Posnera, prawnika z Uniwersytetu Chicago: „Od czasów wieku pozłacanego, a więc od końca drugiej połowy XIX w., czasów dominacji imperiów Vanderbiltów i Rockefellerów, nie mieliśmy w gospodarce do czynienia z koncentracją kapitału i monopolizacją na taką skalę, jak to ma miejsce obecnie”.

By podkreślić skalę wpływów „wielkich finansów”, wymieńmy największe firmy, które opanowały niemal całe rynki „naszego” świata i są kontrolowane przez tę „trójcę” – Finanse: Citigroup, JP Morgan Chase, Bank of America, Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Europejski Bank Centralny. Informatyka: Apple, Microsoft, Hewlett-Packard, Intel Corporation. Transport: General Motors, Boeing Corporation. Dostawcy energii: Exxon Mobil, General Electric, Royal Dutch Stell. Kosmetyki: Johnson & Johnson, Procter & Gamble. Art. spożywcze: Nestlé, McDonald’s. Media: Walt Disney, Time Warner, CBS, NBC Universal.

Szekspir pod gwiazdami

Ludzie BlackRock i wpływ polityczny

Za postacie kluczowe i głównych twórców Czarnej Skały uważa się trzy osoby – Larry’ego Fink’a – prezesa i dyrektora generalnego, Roberta S. Kapito – współprzewodniczącego i Susan Wagner, która w 2012 r. przeszła w BlackRock na emeryturę, ale stale zasiada w Radzie Dyrektorów firmy. Wszyscy troje pochodzenia żydowskiego. Na pewno są to ludzie nadzwyczaj uzdolnieni inteligentni, bystrzy oraz kompetentni i pracowici, a do tego o osobowościach odpowiadających wyśrubowanym wymaganiom dla tego typu aktywności. Ale czy to wystarczy by w czasie od jednej do trzech dekad, a nawet przez całe życie, w naszych czasach, samodzielnie zbudować takie imperium finansowe? Ileż tu konkurencji, bezwzględnej walki – otwartej i podstępnej, nieprzebierania w środkach, nacisków i „propozycji nie do odrzucenia”. Czy osłaniająca i wspomagająca, potężna ręka, nie jest konieczna? Czy nie jest niezbędny parasol ochronny? Kto może stać za trójką amerykańskich Żydów, którzy założyli i błyskawicznie rozwinęli największą firmę inwestycyjną na świecie. Eskimosi?

Po wybuchu pandemii COVID-19 fundusz został mianowany doradcą amerykańskiego Fed’u (System Rezerwy Federalnej, albo Rezerwa Federalna, w skrócie Fed – Federal Reserve System – bank centralny Stanów Zjednoczonych) i banku centralnego Kanady. Firma BlackRock pomagała, choć nie bezinteresownie, podmiotom, które ucierpiały z powodu koronawirusa. W odpowiedzi na reakcję globalnej gospodarki na pandemię, BlackRock uruchomił i aktywnie zarządzał, notowanym na giełdzie funduszem wpływu na ceny akcji, którego celem było ograniczenie reakcji na kryzys związany z COVID-19. Z pandemii BlackRock wyszedł silniejszy pod względem skali aktywów, którymi zarządza i bogatszy o doświadczenia w radzeniu sobie z kryzysem i zarządzaniu ryzykiem. Firma pokazała, umiejętność szybkiej adaptacji do niestandardowych warunków (lockdownów i zmienności rynków). Kontrowersje jednak budziły takie aspekty jak: transparentność, rola firm prywatnych w programach interwencyjnych państwa i potencjalne konflikty interesów.

Po wyborze Donalda Trumpa w 2016 r. na prezydenta USA, Larry Fink został zaproszony do forum doradczego głowy państwa w sprawach biznesowych i gospodarczych. Wtedy ujawniły się różnice zdań między nową waszyngtońską administracją i szefem BlackRock, głównie w kwestiach ESG (środowisko, sprawiedliwość społeczna, ład korporacyjny), które Biały Dom uznawał za “polityczne” lub “ideologiczne”, preferując jednocześnie energetyczne surowce kopalne. Jednak BlackRock, pragnatycznie, stara się dostosowywać swoje działania i strategię do priorytetów administracji Trumpa – tak w pierwszej jak i w drugiej kadencji, zwłaszcza jeśli chodzi o bezpieczeństwo infrastruktury, ograniczanie wpływów obcych (np. Chin), a także deregulację. Fink prowadzi politykę kompromisu między oczekiwaniami regulatorów i inwestorów, którzy coraz częściej żądają zrównoważonych praktyk. Firma wykorzystuje swoje możliwości inwestycyjne w obszarach zgodnych z wizją „America First” czy z polityką geostrategiczną, np. przejmowanie portów, czy infrastruktura cyfrowa.

Larry Fink balansuje między „światem postępu” i „konserwatyzmu”. BlackRock jest „wszędzie”. W minionych latach, jako szef Kuratorium World Economic Forum w Davos, Larry Fink rozmawiał z Antonio Guterres’em – sekretarzem ONZ, Kristaliną Georgievną – dyrektorem zarządzającym MFW, Brad’em Smith’em – następcą Bill’a Gates’a w Microsoft, Księciem, a obecnie Królem Karolem. Dyskutował z Klausem Schwabem – ojcem idei i pomysłodawcą metody przeprowadzenia WIELKIEGO RESET’u oraz wieloma innymi najważniejszymi tego świata. Utrzymuje kontakty z papieżem, kanclerzem Niemiec, prezydentami oraz premierami… i rozmawia z nimi jak z równymi sobie. Poucza i po ojcowsku doradza. Trzeba płynąć z prądem i dostosowywać się do nowych warunków. Wykazywać się poprawnością polityczną, postępowością, liberalizmem, walką o czystą energię i środowisko, a także poczuciem winy za globalne ocieplenie – nie zapominając o tolerancji dla wszystkich wykoncypowanych płci oraz tęczowych dowolnych układów towarzysko-uczuciowych.

Szekspir pod gwiazdami

Czas płynie, realia się zmieniają i ostatnio Larry Fink przesuwa retorykę w kierunku bardziej konserwatywnym, czy centrowym. BlackRock zmniejsza wsparcie dla propozycji środowiskowych i społecznych. Spadła ilość projektów z tych dziedzin, które BlackRock dotychczas wspierał. Fink krytykuje polityczną etykietkę “woke” przypisywaną ESG (środowisko, sprawiedliwość społeczna, ład korporacyjny) i wskazuje na stakeholder capitalism (kapitalizm interesariuszy, czyli: akcjonariuszy, pracowników, klientów, dostawców, społeczności lokalnych, środowiska naturalnego) jako nie na ideologiczną agendę, ale praktykę biznesową służącą inwestorom. W wypowiedziach podkreśla, że BlackRock jest krytykowany zarówno przez “far left” jak i “far right” i, że jego celem jest służenie klientom w sposób, który odpowiada ich priorytetom.

Wnioski i pytania o władzę kapitału

W cieniu, za finansowymi „frontmenami”, muszą stać ich potężni protektorzy i szefowie, sterujący tymi którzy zarządzają gigantycznymi finansami BlackRock i podobnych firm. Znawcy finansowych olbrzymów utrzymują, że BlackRock „osłabia konkurencję poprzez posiadanie udziałów w rywalizujących ze sobą przedsiębiorstwach; zaciera granice między kapitałem prywatnym a sprawami rządowymi dzięki ścisłej współpracy z państwowymi organami regulacyjnymi; opowiada się za prywatyzacją programów emerytalnych w celu skierowania kapitału oszczędnościowego do swoich funduszy”. Czarna Skała oddziałuje na procesy ekonomiczne, społeczne i polityczne w skali macro. BlackRock to przykład bardzo potężnego, ale tylko jednego z ogromnych elementów konstrukcji panowania finansowego. W jakim celu tworzy się takie imperium finansowe, którego skala przerasta wyobraźnię? Tu już nie chodzi o potocznie rozumiane bogactwo – tyle nikomu osobiście nie potrzeba. Raczej idzie o władzę jako narzędzie do realizacji celów, koncepcji i idei. Czyich? Według czyich kryteriów?

Bank Credit Suisse w swoim raporcie z 2020 roku szacował, że ok. 1% najbogatszych ludzi na świecie posiada ok. 43% globalnego bogactwa, podczas gdy 50% najbiedniejszej części populacji ma tylko ok. 1% majątku globalnego. To tylko estymacja, a rozkład bogactwa może się różnić w zależności od kraju i regionu. Można jednak stwierdzić, że niewielki odsetek najbogatszych ludzi posiada bardzo znaczącą część globalnego bogactwa, podczas gdy większość populacji ma jego niewielką część, lub nie posiada żadnego majątku.

Jeśli do mocy pieniądza zgromadzonego przez najbogatszą część obywateli świata dodamy siłę aktywów – często oszczędności tej biednej części ludzkości, którymi obraca BlackRock i wielu jego mniejszych braci, zobaczymy potęgę, której nikt się nie przeciwstawi. Ujrzymy globalne supermocarstwo panujące nad państwami i pojmiemy, że tzw. rządy demokracji i równość to, zużyte odmienianiem przez wszystkie przypadki, slogany. Władza, jaką daje koncentracja pieniądza w tak zawrotnych ilościach, to już nie wyłącznie ekonomia, to sprawa polityki w skali świata.

Szekspir pod gwiazdami

Jeżeli pieniądz rządzi światem, pieniądzem rządzi BlackRock i jego kuzyni, a BlackRock’iem i kuzynami rządzą ONI, to kto de facto rządzi światem? Kim są ONI? O to spytałbym wyznawców teorii – a może praktyk (?) – spiskowych.

Autor: Adam Gniewecki


Tekst ma charakter opinii autora. Przedstawione w nim tezy i oceny są elementem publicystycznej debaty, a zawarte w nim oceny i wnioski nie muszą być tożsame ze stanowiskiem redakcji.

Przeczytaj więcej

Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Europa nie odkryła Wołynia! Europa odkryła, że nie da się już udawać, że sprawa zbrodni na Wołyniu nie istnieje! Felieton
Adam Bujak, członek Kapituły Orderu Orła Białego: Odebraliśmy Orła Białego za gloryfikację rzezi! Tło sprawy Zełenskiego
Adam Bujak, członek Kapituły Orderu Orła Białego: Odebraliśmy Orła Białego za gloryfikację rzezi! Tło sprawy Zełenskiego
ZAIKS pod presją pytań. Dominika Barabas, ePUAP i postulaty zmian. Część 2
ZAIKS pod presją pytań. Dominika Barabas, ePUAP i postulaty zmian. Część 2