Czytelnictwo w Polsce nie spada
Makowski zwraca uwagę, że Polska nadal startuje z niskiego pułapu. Nie oznacza to jednak, że sytuacja jest beznadziejna. Przeciwnie – w jego ocenie już sam fakt, że nie powtarzamy spadków widocznych w innych państwach, ma znaczenie.
Lepiej, bo z niskiego pułapu startujemy. Wszystkie kraje się martwią, ponieważ im mocno spada, ale spada z wysokiego pułapu. A my oczywiście się cieszymy, że pewne wskaźniki rosną, ale przede wszystkim ten główny wskaźnik nie spada, tak jak w innych krajach spada
– mówi Tomasz Makowski.
Dyrektor Biblioteki Narodowej przypomina też, że intuicje dotyczące kultury często okazują się mylące. Tak było choćby w czasie pandemii. Wbrew powszechnemu przekonaniu nie przyniosła ona trwałego boomu na książki.




