Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Wybory na Węgrzech. Szymanowski: Zaczyna się najbardziej brutalna faza kampanii

Na trzy dni przed wyborami parlamentarnymi Węgry wchodzą w najbardziej brutalną fazę kampanii. Prof. Maciej Szymanowski mówi o ostrej polaryzacji, wzajemnym oczernianiu i sondażach, które pokazują zupełnie różne scenariusze. Wynik głosowania 12 kwietnia pozostaje otwarty.
Wybory na Węgrzech. Szymanowski: Zaczyna się najbardziej brutalna faza kampanii

Viktor Orban/ © European Union, 1998 – 2026

Wybory na Węgrzech. Brutalna końcówka kampanii

Prof. Maciej Szymanowski nie ma wątpliwości, że Węgry weszły w najbardziej agresywną fazę kampanii wyborczej. Jego zdaniem obie strony stawiają dziś przede wszystkim na negatywny przekaz i ostrą polaryzację.

Mamy już takie typowe wybory, jak to w Europie zwykle bywa, czyli ostatnia prosta, bardzo mocna, negatywna kampania po obu stronach

– mówi prof. Maciej Szymanowski.

Ta ocena dobrze wpisuje się w szerszy obraz kampanii. Reuters opisywał te wybory jako najpoważniejsze wyzwanie dla Viktora Orbana od 2010 roku, a sam termin głosowania został wyznaczony na 12 kwietnia.

Trump chce karać w NATO, Polska może zyskać. „WSJ” o nowym scenariuszu
Trump chce karać w NATO, Polska może zyskać. „WSJ” o nowym scenariuszu

Donald Trump chce rozliczyć część państw NATO po wojnie z Iranem, a Polska może na tym skorzystać. Jak pisze „Wall Stree…

Sondaże dają różne scenariusze

Szymanowski zwraca uwagę, że sondaże nie pokazują jednolitego obrazu. Część badań daje przewagę rządzącemu Fideszowi, część opozycyjnej Tiszy, a rozpiętość prognoz jest na tyle duża, że końcowy wynik wciąż pozostaje niepewny.

„Sondaże jak zwykle pokazują zupełnie inne wyniki koalicji rządzącej i inne wyniki głównej partii opozycyjnej” – mówi.

Rzeczywiście, jeszcze na początku miesiąca Reuters pisał o rosnącej przewadze Tiszy w części badań, a najnowsza projekcja agencji Median przewiduje nawet możliwość większości konstytucyjnej dla ugrupowania Pétera Magyara. Jednocześnie Fidesz kwestionuje te dane, wskazując na bardziej sprzyjające mu sondaże ośrodków bliskich obozowi rządzącemu.

Izrael atakuje Liban: 254 ofiary w 10 minut. Gajowy: Kraj pogrąża się w żałobie
Izrael atakuje Liban: 254 ofiary w 10 minut. Gajowy: Kraj pogrąża się w żałobie

Liban przeżywa jeden z najtragiczniejszych dni ostatnich lat. Kazimierz Gajowy mówi o 254 ofiarach śmiertelnych, setkach…

Vance wzmocnił Orbána

Jednym z najmocniejszych momentów końcówki kampanii była wizyta wiceprezydenta USA J.D. Vance’a w Budapeszcie. Szymanowski ocenia ją jako ważny sygnał dla wyborców Orbána i dowód, że węgierski premier nie jest politycznie osamotniony.

„Głosy ze Stanów Zjednoczonych, czy samego Trumpa, czy wiceprezydenta, który mówi: tak, świetnie, tylko tak dalej – to oczywiście dla osób średnio zainteresowanych polityką jest bardzo ważny przekaz” – mówi.

Reuters potwierdza, że Vance nie tylko przyjechał do Budapesztu w dniach 7–8 kwietnia, ale też otwarcie wsparł Orbána i oskarżył Unię Europejską o ingerowanie w wybory na Węgrzech.

Budapeszt przeciw, prowincja za Fideszem

Profesor Szymanowski uważa, że geografia polityczna Węgier pozostaje dość czytelna. Jego zdaniem Budapeszt i aglomeracja raczej pójdą w stronę opozycji, podobnie jak kilka największych miast. O wyniku mogą jednak przesądzić okręgi jednomandatowe poza metropolią.

Cała reszta kraju, poza Budapesztem aglomeracją i dwoma, trzema miastami, raczej opowie się za Fideszem

– ocenia.

To ważne, bo właśnie system jednomandatowy w dużym stopniu współdecydował dotąd o sile Fideszu. Reuters wskazuje, że nawet przy przewadze Tiszy w głosowaniu ogólnokrajowym końcowy układ mandatów zależy od rozkładu poparcia w 106 okręgach jednomandatowych.

Do parlamentu mogą wejść też inni

Choć kampania medialnie sprowadza się głównie do starcia Orbána z Péterem Magyarem, Szymanowski przypomina, że w grze są również inne ugrupowania.

„Postkomuniści w dalszym ciągu startują w wyborach (…) i jeszcze oczywiście partia skrajnie prawicowa, która też ma szansę wprowadzenia swoich posłów” – mówi.

Reuters potwierdza, że poza Fideszem i Tiszą realne znaczenie może mieć również skrajnie prawicowa partia Our Homeland, opisywana jako potencjalny języczek u wagi, jeśli wynik głównych bloków okaże się zbyt ciasny.

Przeczytaj więcej

Kościół, trauma i polityka. Teolog z Erywania o wyzwaniach współczesnej Armenii
Kościół, trauma i polityka. Teolog z Erywania o wyzwaniach współczesnej Armenii
Dom Kombatanta może zniknąć z mapy Paryża. Trwa walka o historyczną siedzibę
Dom Kombatanta może zniknąć z mapy Paryża. Trwa walka o historyczną siedzibę
Donald Trump dzwoni do Pekinu. Słabość USA czy genialny ruch szachowy?
Donald Trump dzwoni do Pekinu. Słabość USA czy genialny ruch szachowy?