Wybory na Węgrzech. Brutalna końcówka kampanii
Prof. Maciej Szymanowski nie ma wątpliwości, że Węgry weszły w najbardziej agresywną fazę kampanii wyborczej. Jego zdaniem obie strony stawiają dziś przede wszystkim na negatywny przekaz i ostrą polaryzację.
Mamy już takie typowe wybory, jak to w Europie zwykle bywa, czyli ostatnia prosta, bardzo mocna, negatywna kampania po obu stronach
– mówi prof. Maciej Szymanowski.
Ta ocena dobrze wpisuje się w szerszy obraz kampanii. Reuters opisywał te wybory jako najpoważniejsze wyzwanie dla Viktora Orbana od 2010 roku, a sam termin głosowania został wyznaczony na 12 kwietnia.






