Teraz na antenie:
Radio Wnet
Świat

Blokada cieśniny Ormuz. Armatorzy zmieniają trasy, a koszty rosną

Kryzys wokół cieśniny Ormuz uderza w żeglugę morską. Prof. Marek Grzybowski wskazuje, że problem dotyczy nie tylko ropy i gazu, ale też chemii, nawozów i całego łańcucha dostaw.
Blokada cieśniny Ormuz. Armatorzy zmieniają trasy, a koszty rosną
Szekspir pod gwiazdami

Kontrola nad cieśniną Ormuz

Prof. Marek Grzybowski z Baltic Sea and Space Cluster zwraca uwagę, że sytuacja armatorów jest złożona, bo statek nie zawsze należy do tego, kto nim operuje. Dochodzą do tego jeszcze bandera, załoga i właściciel ładunku, więc skutki kryzysu rozkładają się nierówno.

„Nie należy kojarzyć statku tylko z armatorem, bo często właściciel statku nie jest jego operatorem, a więc są jeszcze operatorzy. Statki pływają często pod różnymi banderami” – mówi prof. Marek Grzybowski.

Ekspert podkreśla, że statki i załogi nadal mogą być ubezpieczane, ale są to już droższe polisy wojenne.

Trump o Iranie: „Cała cywilizacja umrze dziś w nocy”
Trump o Iranie: „Cała cywilizacja umrze dziś w nocy”

Donald Trump opublikował wpis w mediach społecznościowych, w którym ostrzegł przed katastrofalnym scenariuszem dla Iranu…

Zgoda ważniejsza niż sama trasa

Choć cieśnina Ormuz wydaje się szeroka, w praktyce statki mogą poruszać się tylko wyznaczonymi torami wodnymi. To sprawia, że realne przejście jest bardzo wąskie i łatwe do kontrolowania.

Szekspir pod gwiazdami

Tam są tylko wyznaczone tory wodne, przejścia dla statków, więc to przejście dla statków jest w sumie bardzo wąskie

– zaznacza rozmówca Radia Wnet.

Kluczowe znaczenie ma zgoda na przepłynięcie. Bez niej statek naraża się na zniszczenie, uszkodzenie albo zagrożenie dla załogi. O taką zgodę zabiega nie kapitan, lecz operator jednostki.

„Decydentem nie jest kapitan, decydentem jest operator statku, który negocjuje możliwość przejścia przez cieśninę Ormuz” – podkreśla prof. Marek Grzybowski.

Szekspir pod gwiazdami

Armatorzy omijają region

Zdaniem eksperta rynek już reaguje tak, jak wcześniej reagował w czasie pandemii – przez zmianę tras i ograniczanie ryzyka. Coraz więcej statków płynie z Azji do Europy wokół Przylądka Dobrej Nadziei.

Ten region będzie ominięty przez żeglugę

– mówi prof. Marek Grzybowski.

To oznacza wyższe koszty paliwa, dłuższy czas rejsu, droższe ubezpieczenia i wyższe opłaty frachtowe.

Szekspir pod gwiazdami

„Jeśli statek płynie tydzień dłużej do Europy, to też tydzień dłużej musi być ubezpieczony” – zaznacza ekspert.

Paweł Rakowski: Iran może przenieść wojnę na cały region
Paweł Rakowski: Iran może przenieść wojnę na cały region

Iran nie tylko odpowiada na groźby USA, ale – jak ocenia Paweł Rakowski – skutecznie przenosi ciężar wojny na cały regio…

Problem większy niż ropa

Prof. Grzybowski podkreśla, że Zatoka Perska to nie tylko ropa i gaz. W regionie działa także rozbudowany przemysł rafineryjny i chemiczny, produkujący m.in. nawozy, półprodukty chemiczne i komponenty wykorzystywane w innych branżach.

„To nieprawda, że to jest tylko dostawca ropy i gazu. Tam są rozbudowane przemysły rafineryjne […] i produkty przemysłu chemicznego” – mówi gość Radia Wnet.

Jego zdaniem część braków uda się uzupełnić dostawami z innych regionów świata, ale nie nastąpi to szybko.

Szekspir pod gwiazdami

Na to potrzeba około 3–4 miesięcy, żeby te wszystkie luki wypełnić

– ocenia prof. Marek Grzybowski.

Przeczytaj więcej

Kto zarobi na odbudowie Ukrainy? Wojczal: „To nie Kijów będzie rozdawał karty”
Kto zarobi na odbudowie Ukrainy? Wojczal: „To nie Kijów będzie rozdawał karty”
Wielkie trzęsienie ziemi w Londynie. Rząd Keira Starmera runął, krajem wstrząsnęły dymisje
Wielkie trzęsienie ziemi w Londynie. Rząd Keira Starmera runął, krajem wstrząsnęły dymisje
Koziński o błędzie Kijowa: „Za powrót do Polski Ukraińcy zapłacą wysoką cenę”
Koziński o błędzie Kijowa: „Za powrót do Polski Ukraińcy zapłacą wysoką cenę”