Teraz na antenie:
Radio Wnet
Nauka i technologia

Artemis II najdalej od Ziemi w historii lotów załogowych

Załoga Artemis II przeleciała dalej niż jakikolwiek człowiek wcześniej. Misja przyniosła też nowe obserwacje Księżyca i Ziemi.
Artemis II najdalej od Ziemi w historii lotów załogowych

Na tym zdjęciu Księżyca w pełnym oświetleniu, wykonanym przez misję Artemis 2 podczas przelotu obok Księżyca 6 kwietnia 2026 r., po prawej stronie widoczna jest strona widoczna (półkula, którą obserwujemy z Ziemi). Można ją rozpoznać po ciemnych plamach pokrywających jej powierzchnię. (Źródło zdjęcia: NASA)

Artemis II pobiła rekord. Załoga wraca na Ziemię

Załoga misji Artemis II oddaliła się od Ziemi bardziej niż jakikolwiek człowiek w historii. Jak podkreśla Rafał Grabiański z portalu „Urania. Postępy Astronomii”, to najgłośniejszy rekord tej wyprawy, ale nie jedyny. W cieniu historycznego przelotu wokół Księżyca równie ważne pozostają nowe obserwacje, zdjęcia z pokładu Oriona i napięcie związane z powrotem astronautów.

Rekord Artemis II i historyczna odległość od Ziemi

Rafał Grabiański zwraca uwagę, że misja przeszła już do historii lotów załogowych. Jak mówi, „załoga misji Artemis II stała się najdalej lecącą załogą kosmiczną w historii ludzkości, najdalej oddalającą się od naszej planety”. Tym samym pobity został rekord Apollo 13.

Rozmówca podkreśla jednak, że w przeciwieństwie do historycznej misji z programu Apollo tym razem nie chodziło o nieplanowaną sytuację awaryjną. „W tym przypadku ta odległość była planowa” — zaznacza i wyjaśnia, że trajektoria została tak poprowadzona, by statek został zawrócony przez grawitację Księżyca, bez konieczności użycia silników w kluczowym momencie manewru.

To nie koniec. Grabiański przypomina, że w tak daleką wyprawę poleciały cztery osoby, a nie trzy, jak w misjach Apollo. Już sam ten fakt pokazuje, że Artemis II nie jest tylko symbolicznym powrotem do wielkiej eksploracji, ale także testem nowego etapu załogowych lotów dalekiego zasięgu.

Niewidoczna strona Księżyca i nowe obserwacje

Jednym z najciekawszych elementów misji okazał się przelot w pobliżu obszarów niewidocznej strony Księżyca. Grabiański zaznacza, że choć zdjęcia tych terenów od dawna dostarczają sondy orbitalne, to ludzka obserwacja ma zupełnie inną wartość. „Nic nie zastąpi takiego zdjęcia wykonywanego ludzkim okiem, ludzkie oko ma inną wrażliwość do kolorów” — mówi.

Jak relacjonuje, przelot nie był improwizacją. Astronauci przez lata przygotowywali się do tego momentu, a już w czasie lotu codziennie przypominano im, jakie cele mają fotografować i na co zwracać uwagę. „Codziennie było im przypominane, które 30 celów będą musieli sfotografować, jaki jest plan na te fotografie” — podkreśla Grabiański.

To właśnie dlatego obserwacje prowadzone za Księżycem były tak dobrze zorganizowane. Astronauci pracowali zmianowo, parami, z jasno rozpisanym planem zdjęć. Jak zaznacza rozmówca, na razie nie wszystkie materiały trafiły jeszcze na Ziemię w pełnej jakości, ale można się spodziewać obrazów, które zrobią duże wrażenie nie tylko na specjalistach.

Zdjęcia Ziemi jak z czasów Apollo

Duże emocje budzą też fotografie naszej planety. Grabiański przypomina, że zdjęcia całej tarczy Ziemi wykonane przez człowieka pochodzą jeszcze z epoki programu Apollo. „Takie zdjęcie kuli ziemskiej, całej tarczy, z takiej odległości to tylko lata programu Apollo, czyli początek lat 70., to były ostatnie zdjęcia tego typu” — mówi.

Właśnie dlatego każda nowa fotografia z Artemis II ma znaczenie nie tylko dokumentacyjne, ale i symboliczne. Chodzi nie tylko o technologię, lecz także o powrót do perspektywy, która przez dekady pozostawała poza zasięgiem załogowych misji. Wśród oczekiwanych materiałów są także ujęcia przypominające legendarne Earthrise, czyli wschód Ziemi widziany znad Księżyca.

Misja Artemis i powrót na Księżyc. Prof. Ludwik Pieńkowski o znaczeniu lotu
Misja Artemis i powrót na Księżyc. Prof. Ludwik Pieńkowski o znaczeniu lotu

Misja Artemis to nie tylko technologiczny przełom, ale także impuls do refleksji o człowieku i wspólnocie. W Radiu Wnet …

Meteoryty uderzające w Księżyc i obserwacja Słońca

Misja przyniosła również obserwacje o dużej wartości naukowej. Załoga miała okazję oglądać zjawisko zaciemnienia Słońca przez Księżyc, co mogło pozwolić na uchwycenie korony słonecznej. Ale to nie ten moment wywołał największe zaskoczenie wśród naukowców.

Jak relacjonuje Grabiański, w czasie ciemności po niewidocznej stronie Księżyca astronauci zaobserwowali błyski po uderzeniach meteorytów. „Astronauci zauważyli aż sześć uderzeń meteorytów w powierzchnię Księżyca, takich sześć błysków na powierzchni w trakcie tego zaciemienia” — mówi. Dodaje, że nawet zespół naukowy nie spodziewał się tak wyraźnego efektu. „Zaskoczeni byli, że może się uda jeden, dwa, a tu aż sześć takich zdarzeń astronauci zaobserwowali”.

To jeden z tych momentów, które pokazują, że nawet starannie zaplanowana misja może przynieść wyniki bardziej spektakularne, niż zakładano.

Powrót Artemis II budzi największe napięcie

Choć kluczowy przelot wokół Księżyca jest już za załogą, rozmówca podkreśla, że misja wcale nie weszła jeszcze w spokojną fazę. Teraz trwa powrót ku Ziemi, a najwięcej emocji wzbudza właśnie końcowy etap wejścia w atmosferę.

„To drugi najbardziej niebezpieczny moment w trakcie tej misji” — mówi Grabiański. Jak wyjaśnia, o ile w przestrzeni kosmicznej niewiele może wydarzyć się nagle, o tyle start i powrót pozostają najbardziej obciążającymi fragmentami całego lotu. Szczególne znaczenie ma tu doświadczenie z misji Artemis I, gdy problemy sprawiła osłona termiczna kapsuły.

„W misji Artemis II zdecydowano się nie zmieniać tej osłony, ale zdecydowano się zmienić nieco podejście atmosferyczne, żeby mniej ją obciążać w trakcie tego powrotu” — zaznacza rozmówca. To właśnie dlatego dla tych, którzy śledzą program bardzo dokładnie, końcówka tej wyprawy pozostaje momentem największego napięcia.

Łączność z załogą i nowoczesna technologia NASA

Jednym z najbardziej imponujących elementów misji pozostaje także niemal nieprzerwana łączność z załogą mimo rekordowej odległości od Ziemi. Grabiański tłumaczy, że odpowiada za to sieć Deep Space Network, czyli system ogromnych anten rozlokowanych na całym świecie.

Obok klasycznej komunikacji radiowej testowane są też nowocześniejsze rozwiązania. „Testowana jest też cały czas komunikacja optyczna, czyli komunikacja laserowa” — mówi rozmówca. Dodaje, że taka technologia pozwala osiągać przepustowość przekraczającą 100 megabitów na sekundę, co w praktyce oznacza szybszy przesył zdjęć i danych naukowych.

To zasadnicza różnica wobec epoki Apollo, gdy na część materiałów trzeba było czekać tygodniami lub miesiącami. Dziś obrazy z dalekiej misji mogą trafiać na Ziemię niemal na bieżąco, a odbiorcy śledzący lot uczestniczą w nim w sposób, który jeszcze pół wieku temu był nieosiągalny.

Emocje po kluczowym momencie misji Artemis II

Na koniec rozmowy Rafał Grabiański nie ukrywał, że obok fascynacji pojawia się także wzruszenie. Po latach opóźnień i przesuwanych terminów program Artemis dla wielu obserwatorów stał się czymś niemal nierealnym, projektem, który nieustannie zbliżał się do startu, ale długo nie przechodził do fazy działania.

„Nawet dla tych osób, które się tym bardzo interesują i śledzą ten program Artemis od wielu, wielu lat, to wydaje mi się, że jeszcze bardziej surrealistyczne to się wydaje, że to się rzeczywiście wydarzyło” — mówi. I dodaje, że teraz najważniejszy jest już bezpieczny powrót załogi, ale jednocześnie to dopiero początek nowego etapu rywalizacji i eksploracji.

Grabiański zwraca uwagę, że końcówka tej dekady może przynieść wyjątkowo intensywny czas w badaniach kosmosu. Nie chodzi już tylko o amerykański program powrotu na Księżyc, ale także o rosnące ambicje Chin. „Te lata szykują nam się bardzo ciekawe” — podsumowuje.

Autorzy:

Przeczytaj więcej

Japonia rzuca wyzwanie potęgom – Noetra! 10 milionów robotów i japońskie AI ma uratować kraj przed katastrofą
Japonia rzuca wyzwanie potęgom – Noetra! 10 milionów robotów i japońskie AI ma uratować kraj przed katastrofą
Wojskowe Centrum Doskonałości NATO ds. AI powstanie w Polsce? Pomysłodawczyni zdradza szczegóły
Wojskowe Centrum Doskonałości NATO ds. AI powstanie w Polsce? Pomysłodawczyni zdradza szczegóły
Sztuczna inteligencja – czyli pilnujcie wtyczki!
Sztuczna inteligencja – czyli pilnujcie wtyczki!