Teraz na antenie:
Radio Wnet
Gospodarka

Wojskowe Centrum Doskonałości NATO ds. AI powstanie w Polsce? Pomysłodawczyni zdradza szczegóły

– Nasi wybitni naukowcy wyjeżdżają pracować dla zagranicznych gigantów technologicznych, a ten projekt może to zmienić – wskazuje dr Karolina Grenda. Gra toczy się o powstrzymanie drenażu polskich talentów i stworzenie w kraju militarnego serca nowoczesnych technologii. Czy polskie władze wykorzystają ten moment i nasz udział w rozwoju AI?
Wojskowe Centrum Doskonałości NATO ds. AI powstanie w Polsce? Pomysłodawczyni zdradza szczegóły

Polacy będą odpowiadali za AI NATO? Fot. Gemini

Centrum Doskonałości NATO

Na zapleczu Sojuszu Północnoatlantyckiego trwa bezwzględny wyścig z czasem. Gra toczy się o gigantyczny prestiż, setki milionów euro na innowacje oraz bezpieczeństwo wschodniej flanki. Polska ma niepowtarzalną szansę, by stać się technologicznym sercem sojuszu, tworząc u siebie nowe, wyspecjalizowane Centrum Doskonałości NATO (NATO COE).

Obecnie nad Wisłą funkcjonują już dwa takie ośrodki – kontrwywiadu w Krakowie oraz policji wojskowej w Bydgoszczy. Trzecie centrum miałoby jednak zupełnie inny charakter. Jego kluczowym zadaniem będzie sztuczna inteligencja i jej militarne oraz cywilne zastosowania.

– To nie jest tylko kwestia prestiżu dla państwa, ale to jest takie miejsce, w którym później NATO widzi kompetencje dla rozwoju, doktryny, interoperacyjności, edukacji, kwestii certyfikacji dla różnego rodzaju rozwiązań – podkreśliła dr Karolina Grenda, płk w stanie spoczynku i ekspertka Fundacji SET.

Polska kontra Francja

Warszawa nie jest jedynym pretendentem do miana technologicznego lidera Sojuszu. Swoje silne aspiracje zgłasza również Paryż, który chce ulokować podobny ośrodek we francuskim Rennes. Polska ma jednak w ręku potężne argumenty, których brakuje Francuzom.

Nasz kraj dysponuje bezpośrednim sąsiedztwem z teatrem działań wojennych, co czyni nas naturalnym poligonem testowym dla systemów AI. Dodatkowo przeznaczamy rekordowe sumy na obronność w relacji do PKB oraz posiadamy wybitne zaplecze akademickie. Francuska propozycja wydaje się przy polskiej znacznie bardziej ograniczona.

– Francja chciała budować te kompetencje tylko w kilku określonych obszarach, nie patrzy na projekt horyzontalnie, na projekt sztucznej inteligencji, tylko interesuje się kwestią dowodzenia i cyberbezpieczeństwa – oceniła dr Karolina Grenda.

Sposób na drenaż mózgów

Powstanie prestiżowego ośrodka w Polsce to nie tylko korzyść militarna, ale i ogromna szansa dla krajowej gospodarki. Sztuczna inteligencja potrzebuje najlepszych umysłów, a polscy programiści i matematycy należą do światowej czołówki. Niestety, obecnie masowo wyjeżdżają z kraju, zasilając globalne Big Techy.

Nowe Centrum Doskonałości NATO mogłoby odwrócić ten niebezpieczny trend. Ośrodek stałby się miejscem spotkania wojska, nauki i sektora prywatnego, w tym startupów tworzących technologie podwójnego zastosowania (dual-use).

– To jest też właśnie pomysł na to, żeby ci ludzie zostali w kraju, żeby nie pracowali dla dużych big techów – wskazała dr Karolina Grenda.

Wyścig przed szczytem NATO

Kluczowym momentem w dyplomatycznej batalii będzie nadchodzący szczyt NATO w Ankarze, zaplanowany na 7–8 lipca. To właśnie tam polski rząd i prezydent powinni oficjalnie zgłosić gotowość do powołania centrum i szukać poparcia u strategicznych sojuszników: USA, Wielkiej Brytanii oraz państw Bukaresztańskiej Dziewiątki (B9).

Eksperci wskazują, że powinniśmy pójść drogą Estonii, która po zmasowanych cyberatakach z 2007 roku stworzyła u siebie natowskie centrum cyberbezpieczeństwa. Dziś Tallinn jest niekwestionowanym globalnym hubem technologicznym.

– Estonia wyciągnęła z ataków cybernetycznych bardzo pozytywne wnioski, właśnie między innymi tworząc takie centrum doskonałości do cyberbezpieczeństwa. My, mając możliwość testowania rozwiązań na wschodniej granicy, działalibyśmy jako element odstraszania – dodała dr Karolina Grenda.

Napięcie na linii BBN-MON

Projekt zyskał już pełną aprobatę i entuzjazm ze strony Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN). Jednak aby inicjatywa mogła zostać oficjalnie zaprezentowana sojusznikom w Turcji, konieczne jest formalne zaangażowanie Ministerstwa Obrony Narodowej (MON).

Na kluczowym, niedawnym spotkaniu w BBN zabrakło oficjalnych przedstawicieli resortu obrony. Choć zakulisowe rozmowy między prezydenckim ośrodkiem a rządem trwają, czas ucieka, a bez zgody MON wysłanie oficjalnej deklaracji do Ankary będzie niemożliwe.

– Jeżeli chodzi o nasz udział w tym spotkaniu, to oficjalnego spotkania z przedstawicielami resortu obrony nie było, ale jesteśmy otwarci i służymy wsparciem – podsumowała dr Karolina Grenda.

WPIERAJ NAS NA PATRONITE

Przeczytaj więcej

Tajne spotkanie w Pekinie i nagłe ultimatum dla Brukseli. „Łukaszenko dostał zielone światło”
Tajne spotkanie w Pekinie i nagłe ultimatum dla Brukseli. „Łukaszenko dostał zielone światło”
Złoto ucieka od amerykańskich depozytów
Złoto ucieka od amerykańskich depozytów
Ardanowski ostro: „Dopłaty UE niszczą rolnictwo”. Były minister wskazuje na USA i Japonię
Ardanowski ostro: „Dopłaty UE niszczą rolnictwo”. Były minister wskazuje na USA i Japonię