Teraz na antenie:
Radio Wnet
Społeczeństwo

Sukces zbiórki dla Libanu. Gajowy: rodziny otrzymały realną pomoc

Zbiórka Radia Wnet i Fundacji Fenicja na pomoc dla Libanu okazała się dużym sukcesem, a pierwsze wsparcie już trafiło do potrzebujących rodzin. Kazimierz Gajowy podkreśla jednak, że sytuacja w kraju ponownie się pogarsza – na południu Libanu ludzie tracą domy, a wojna coraz mocniej daje o sobie znać także w rejonie Bejrutu.
Sukces zbiórki dla Libanu. Gajowy: rodziny otrzymały realną pomoc

Zbiórka Wnet dla Libanu, fot. screenshot/patronite.pl

Zbiórka Radia Wnet zakończyła się sukcesem

Najmocniej w rozmowie z Kazimierzem Gajowym wybrzmiał sukces zbiórki prowadzonej przez Radio Wnet i Fundację Fenicja. To właśnie ten wątek prowadzący postawił na pierwszym planie, podkreślając, że skala odzewu słuchaczy okazała się wyjątkowa.

„Ta zbiórka okazała się absolutnym sukcesem”

– padło na antenie.

Jak zaznaczono, akcja miała początkowo potrwać dłużej, ale bardzo szybko osiągnęła wynik znacznie przekraczający pierwotne założenia. To efekt wieloletniej obecności Radia Wnet w Libanie i zaufania, jakie przez lata zbudowało Studio Bejrut.

Zbudowano zaufanie do pomocy

W rozmowie wyraźnie podkreślono, że sukces zbiórki nie wziął się znikąd. To rezultat lat pracy Kazimierza Gajowego, obecności Studia Bejrut i relacji, które Radio Wnet budowało z Libanem przez długi czas.

„Jesteśmy w tym Libanie, jesteśmy związani z Libanem”

– mówił prowadzący.

Kazimierz Gajowy również zaznaczał, że właśnie dzięki tej obecności i wiarygodności pomoc mogła ruszyć natychmiast, a lokalni partnerzy zaufali, że środki naprawdę nadejdą.

Zbiórka Radia Wnet dla Libanu: ponad 50 tys. zł w dobę. Gajowy o planie pomocy
Zbiórka Radia Wnet dla Libanu: ponad 50 tys. zł w dobę. Gajowy o planie pomocy

– Głodnym jest się teraz – podkreśla Kazimierz Gajowy. Zbiórka dla Libanu przekroczyła 50 tys. zł w 25 godzin, a pomoc j…

„Bo to już jest pewne jak w Radiu Wnet”

– powiedział.

To jeden z najmocniejszych fragmentów rozmowy, bo pokazuje, że zbiórka Radia Wnet dla Libanu nie była jednorazową akcją, ale naturalnym przedłużeniem wieloletniej pracy i obecności na miejscu.

Pomoc ze zbiórki już trafiła do rodzin

Kazimierz Gajowy relacjonował, że pieniądze ze zbiórki Radia Wnet bardzo szybko zostały zamienione na konkretną pomoc. Wsparcie otrzymały rodziny szyickie, uchodźcy z Tyru, mieszkańcy Dybel oraz osoby z niepełnosprawnościami.

„Dziękują dziesiątki rodzin”

– mówił.

Pomoc objęła między innymi paczki, piece gazowe i karty pomocowe. Gajowy podkreślił, że działania ruszyły jeszcze zanim zbiórka formalnie się zakończyła, bo lokalni partnerzy zaufali Radiu Wnet i Fundacji Fenicja.

„To wszystko jest na tę przysłowiową krechę” – zaznaczył.

To konkretna pomoc, nie symboliczny gest

W rozmowie bardzo mocno wybrzmiało, że sukces zbiórki Radia Wnet dla Libanu nie ma wyłącznie znaczenia symbolicznego. Dzięki zebranym środkom ludzie już dziś mają czym ogrzać pomieszczenia i za co kupić podstawowe rzeczy.

„Oni już się grzeją przy dwóch piecach takich specjalistycznych gazowych, które nie trują, tylko grzeją” – relacjonował Gajowy.

To ważny akcent, bo pokazuje, że zbiórka Wnet realnie przełożyła się na poprawę sytuacji konkretnych rodzin. Nie chodziło o obietnicę pomocy, ale o pomoc, która już działa.

Na południu Libanu ludzie tracą domy

Obok wątku zbiórki bardzo mocno wybrzmiała też tragiczna sytuacja na południu Libanu. Kazimierz Gajowy mówił o rodzinach, które utraciły dorobek życia i nie mają dziś do czego wracać.

„Te domy zostały nie tylko przejęte, ale wysadzone w powietrze jak Warszawa w 44.”

– powiedział.

Wspominał szczególnie o rodzinie Luka z miejscowości Dybel. Ta część rozmowy pokazuje, jak bardzo potrzebna była zbiórka Radia Wnet – i jak szybko może się okazać, że potrzebne będzie kolejne wsparcie.

Magierowski: to Netanyahu pchnął Trumpa do wojny z Iranem
Magierowski: to Netanyahu pchnął Trumpa do wojny z Iranem

Benjamin Netanyahu jest dziś głównym motorem wojny z Iranem, a Donald Trump dał się wciągnąć w konflikt, którego cel wci…

Wojna coraz mocniej zbliża się do Bejrutu

Kazimierz Gajowy ostrzegał również, że zagrożenie nie ogranicza się już tylko do południowego Libanu. Coraz bardziej odczuwalne staje się także w pobliżu Bejrutu.

„Tak naprawdę już nawet nie mogę powiedzieć, że my tutaj w Biblos jesteśmy w jakiś sposób chronieni” – przyznał.

To dodatkowo wzmacnia znaczenie całej akcji pomocowej. Zbiórka Radia Wnet dla Libanu nie była odpowiedzią na odległy problem, ale na kryzys, który rozwija się na oczach ludzi znających ten kraj od środka.

Liban potrzebuje dalszego wsparcia

Kończąc rozmowę, Gajowy dziękował słuchaczom Radia Wnet, ale zarazem jasno dawał do zrozumienia, że potrzeby nie zniknęły. Wiele rodzin nadal czeka na pomoc, a sytuacja bezpieczeństwa w kraju pozostaje bardzo niestabilna.

To sprawia, że zbiórka Wnet dla Libanu jawi się nie tylko jako sukces, ale też jako ważny dowód, że wspólnota słuchaczy potrafi szybko odpowiedzieć na realny dramat.

Przeczytaj więcej

Adwokat dostał się w końcu do Kraskowskiego. „Jest pogryziony przez pluskwy, w jednych szortach od soboty”
Adwokat dostał się w końcu do Kraskowskiego. „Jest pogryziony przez pluskwy, w jednych szortach od soboty”
Burza po wizycie „Magicala” w Sejmie. Mejza oskarża polityków o hipokryzję
Burza po wizycie „Magicala” w Sejmie. Mejza oskarża polityków o hipokryzję
„Nadchodzi czas pasji pracy prawniczej dla Polski”. Powołano nowe stowarzyszenie „Veritas Et Ius”
„Nadchodzi czas pasji pracy prawniczej dla Polski”. Powołano nowe stowarzyszenie „Veritas Et Ius”