W Raszynie powstaje marsjańska rampa
Adam Dąbrowski mówi wprost, że polski udział w misjach planetarnych nie jest już ciekawostką. Astronika pracuje nad urządzeniem, które ma pomóc europejskiej misji ExoMars wylądować na Czerwonej Planecie.
„Astronika dosłownie w tym momencie buduje rampę, po której w 2030 roku na powierzchnię Marsa zjedzie łazik Rosalind Franklin. Zespół około 20 inżynierów, młodych ludzi tutaj w Raszynie konstruuje elementy, które już za kilka lat polecą na Marsa” – mówi dr inż. Adam Dąbrowski.
Mechanizm ma po lądowaniu połączyć platformę z powierzchnią planety i umożliwić łazikowi bezpieczny zjazd. Brzmi prosto, ale w praktyce musi działać bezbłędnie w całkowicie odmiennych warunkach niż na Ziemi.

– Kosmos, Księżyc i inne ciała niebieskie nie podlegają zawłaszczeniu – podkreśla dr Barbara Skardzińska. Ekspertka (pra…
Mars nie wybacza błędów
Dąbrowski podkreśla, że w takich projektach najważniejsza jest niezawodność. Jeśli mechanizm się nie otworzy albo zablokuje, misja może się skończyć.





